Twój profil? Jeśli uważasz się za prawowitego właściciela tego profilu, to daj nam znać, a będziesz mógł go przejąć.
Przejmij
Bonga_logo

Na razie nie ma wpisów na blogu

Na razie nie ma żadnych znajomych

Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń

Na razie nie należy do żadnych grup

wiki artysty



Bonga to “ten, który szuka; ten, który jest z przodu i w ciągłym ruchu”. Ogromną popularność i rozgłos przyniosła mu pierwsza płyta “Angola 72”, legendarny album wydany w Rotterdamie. Przemycany do Angoli i nielegalnie rozpowszechniany stał się swoistym manifestem niepodległości Angolczyków.

Bonga zdobył ważne miejsce w sercach angolskiej publiczności prawie trzydzieści lat temu, kiedy zaczął śpiewać o afrykańskim upokorzeniu, cierpieniu tych na wygnaniu oraz o rebelii przeciw kolonializmowi. Podobnie jak Fela Kuti, Bonga jest pionierem "Afrykańskości" i przez cały okres swojego działania potępiał konflikty partyzanckie i etniczne dewastujące jego kraj przez ponad dwie dekady.

Jose Adelino Barcelo de Carvalho urodził się w 1943r. w Kipri (Angola). Już w bardzo młodym wieku jego polityczne przekonania wpłynęły na niego tak, że odrzucił swoje kolonialne nazwisko i przyjął nowe, bardziej autentyczne - Bonga Kuenda. Celem było – poza odzyskaniem pewnej anonimowości – wyrażenie swojego stanowiska względem tożsamości narodowej i antykolonializmu. Bonga Kuenda to afrykańskie imię znaczące: “ten, który szuka; ten, który jest z przodu i w ciągłym ruchu”. W owym czasie Bonga mieszkał w shanty town (biednej dzielnicy miasta), inaczej zwanej musseque, co w Kimbudu (języku jednej z największych grup etnicznych Angoli) oznacza: “zbudowane z piasku”.

Bonga zetknął się z muzyką w dzieciństwie przez swojego ojca, który grał na akordeonie w zespole rebita – styl muzyki rybaków z Ilha de Cabo, jednej z biedniejszych dzielnic Luandy. Początkowo grał na instrumencie perkusyjnym zwanym dikanza. Składa się on z wyżłobionego bambusa uderzanego drewnianym patykiem i uważany jest za symbol powrotu do korzeni. Powszechny zapał i pospolite ruszenie wspierające polityczne żądania skierowane przeciw portugalskiej okupacji w dużej mierze były rozpowszechniane poprzez muzykę tradycyjną i opowieści starszyzny. Ten kulturowy powrót do korzeni odegrał ważną rolę, łącząc ludzi i rehabilitując zbiorową pamięć o przeszłości.

"Cała angolska kultura (historia, język i muzyka) znajdowała się pod portugalską kontrolą. Miejscowe języki były zakazane, podobnie afrykańska muzyka. Ponieważ nie mieliśmy broni, stawialiśmy opór na poziomie kulturowym, w szczególności poprzez tworzenie zespołów folkowych i śpiewając piosenki, które wykorzystywały dawne afrykańskie formy, choć ich słowa wyraźnie odnosiły się do czasów niepokoju, biedy, kolonialnej przemocy i ukrytej rewolty”.

Inspirowany przez semba (popularny gatunek muzyki z Luandy, który jest lokalnym sposobem wyrażania “współczesnych” rytmów stanowiących podstawę brazylijskiej samby) Bonga założył zespół, który nazwał Kissuela, za słowem z języka Kimbudu odnoszącym się do ubóstwa w gorszych dzielnicach miasta.

Na początku lat 60-tych, dzięki swoim umiejętnościom sportowym, Bonga opuścił Angolę i wyjechał do Lizbony. Znany jako Barcelo de Carvalho, pobił rekord na 400 metrów (utrzymał tytuł przez dekadę). W tym samym czasie, jako Bonga, stał się aktywnym członkiem popularnego ruchu na rzecz wyzwolenia Angoli. Kiedy portugalska policja polityczna (groźne PIDE) zdała sobie sprawę, że Barcelo de Carvalho i Bonga to jedna i ta sama osoba, ledwo starczyło mu czasu, aby uciec do Rotterdamu, gdzie rozpoczął swoje życie na wygnaniu. Samotny i pozbawiony kontaktów w wielkim holenderskim porcie, zaczął grać z muzykami z Cape Verde. Solidarność, którą pokazała mu owa społeczność, jako jego “bracia”, wpłynęła na to, że zaczął znowu pisać muzykę i wydał legendarny album “Angola 72”. Przepełnione bolesną melancholią, te 10 piosenek odnoszą się do jego doświadczeń w Luandzie i je podsumowują. Wkrótce album został przemycony do Angoli, gdzie był nielegalnie rozpowszechniany i stał się czymś w rodzaju manifestu niepodległości.

“Na tym albumie - Bonga stwierdził - czuje się wszystkie emocje, które wypełniały moje serce w owym czasie i słychać echa tych doświadczeń, które okazały się decydujące w moim późniejszym życiu”. W szczególności, album wypromował najsławniejszą piosenkę Bongi „Mona Ki Ngi Xica”, która później została wykorzystana w filmie Cédrica Klapischa "Chacun cherche son chat".

Po Rotterdamie, Bonga przeprowadził się do Paryża, gdzie nauczył się grać na keyboardzie i zaznajomił się z brzmieniami, które przywieźli ze sobą muzycy z afrykańskiej diaspory. Łagodne melodie morny z Cape Verde i rytmiczna struktura kongolijskiej soukouss stały się częścią jego świata muzycznego. Poza tymi wpływami, Bonga pozostał wierny korzeniom, uparcie odrzucając wszelkie elementy zachodnie. "Angola 74" była wynikiem kulturowej mieszanki, która poszerzyła zakres brzmienia semby bez zmieniania jego treści. Był jedną z pierwszych osób, która zaśpiewała "Sodade" na 18 lat przed tym, zanim Cesaria Evora sprawiła, że stało się znane na całym świecie. Bonga poszerzył swój repertuar pozostając w społecznej i kulturowej historii ziemi zdewastowanej przez niekończącą się wojnę – w Angoli; choć zbliżał się powoli pokój…

Po spędzeniu kilku lat we Francji, powrócił do Portugalii, gdzie odniósł sukces pomimo paru konfliktów z producentami, którzy chcieli go zmienić w afrykańskiego Julio Iglésias. W 2000r. Bonga nagrał nowy album dla paryskiej wytwórni Lusafrica. Jako dalszy ciąg albumu "Angola 72-74", płyta "Mulemba Xangola" była przełomowa i zdobyła jednogłośnie uznanie w mediach. Nostalgiczne melodie przeplatają się z uporczywymi prośbami, wielkimi emocjami i wszystkimi zmartwieniami piosenkarza walczącego o wolność i demokrację swojego kraju.

W następnym roku, Lusafrica wydała album "O Melhor de Bonga" – składanka jego najważniejszych piosenek (włącznie z trzema wcześniej nie publikowanymi), która stanowi hołd dla jego bogatej i zróżnicowanej kariery. W 2003 roku artysta powraca z dobrze przyjętym “Kaxexe”.

Bonga pozostaje jednym z najważniejszych artystów w Afryce: to magiczny głos, który symbolizuje i wyraża uczucia tych, którzy żyli na wygnaniu i przemawia bezpośrednio do naszych serc, dzięki swojej niesamowitej sile.

W marcu 2005 Bonga wydał płytę "Maiorais".

Opinie:

"Niepowtarzalny, nieodzowny głos we współczesnej
muzyce afrykańskiej, rozpoznawalny pośród tysiąca
innych dzięki swej łagodnej ochrypłości, jakby
przefiltrowany przez siateczkę nostalgii"
(Les Inrockuptibles)

"Bonga, głos Angoli, to wyjątkowe muśnięcie,
łkająca modlitwa i ruch biodrami, które zachęcają
słuchacza, aby całkowicie się zatracił"
(Libération)

"Bonga ma ochrypły głos i uczuciowość, których z
niczym nie można porównać – melancholijność
gwarantowana"
(Le Monde)

"Piękno, harmonia i lekko załamujący się głos są, jak
zawsze, głównymi atutami jego muzyki, którą nie
możemy się nasycić"
(Vibrations)

Dyskografia:
Bonga 72 (1972)
Bonga 74 (1974)
Raízes (1975)
Angola 76 (1976)
Racines (1978)
Kandandu (1980
Kualuka Kuetu (1983)
Marika (1984)
Sentimento (1985)
Massemba (1987)
Reflexão (1988)
Malembe Malembe (1989)
Diaka (1990)
Jingonça (1991)
Pax Em Angola (1991)
Gerações (1992)
Mutamba (1993)
Tropicalíssimo (1993)
Katendu (1993)
Traditional Angolan Music (1993)
Fogo na Kanjica (1994)
O Homem do Saco (1995)
20 Sucessos de Ouro (1995)
Preto e Branco (1996)
Swinga Swinga (1996)
Roça de Jindungo (1997)
Dendém de Açúcar (1998)
Falar de Assim (1999)
Mulemba Xangola (2000)
O’ Melhor de Bonga (2001)
Kaxexe (2003)
Maiorais (2004)
Live (2004)
Maiorais (2005)






WWW: www.lusafrica.com / www.myspace.com/bongaangola

-------------

After Mulemba Xangola (in 2000) and Kaxexe (in 2003), Bonga’s third album for Lusafrica, Maiorais (The Greats), is scheduled for release at the start of April 2005. The album focuses on totally Angolan (in other words hybrid, but definitively African) music. Its thirteen songs murmur like streams and meander like sensual rivers. The singing is bleak, pleading in endlessly unanswered prayers, while the music is lascivious, an incitement to uncontrollable swaying and swinging of hips, fit to tempt a saint.
Bonga’s Angola 72 et Angola 74 albums made him one of the first founding fathers of world music, long before the expression was coined in the 80s. On Maiorais, he again gets straight to the point with beats of magical sobriety, the fruit of several years’ erratic experiments and confused trial and error. Over silken guitars, insistent dikanza, sighing accordion airs and strangely laid-back percussion, Bonga sings of frustrated love, persistent social ills and the humiliation that is killing Africa and has hardly changed since the fear of the colonial age.
Rising above the lighter songs and more sober themes, Bonga’s ubiquitous, trademark vocals reign supreme. His unique voice – at once hoarse, sensual and smooth – attracts an increasingly young, growing audience, as shown by his recent sell-out concert at the Paris Bataclan in January 2005. Maiorais is the perfect album to play over and over again as you wait for summer to come.

powiązania: strony wiki

Zobacz wszystkie powiązania

komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz