Na razie nie ma wpisów na blogu
Na razie nie ma żadnych znajomych
Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń
Na razie nie należy do żadnych grup
wiki instytucji
Witam, jestem Bartek (tylko nie Pan Bartek!). Przy muzyce byłem od zawsze – nawet w brzuchu Mamy musiałem słuchać Edyty Geppert. Brzmi to wszystko dziwnie, biorąc pod uwagę fakt, że nie potrafię grać na żadnym instrumencie, a „śpiew” zakończyłem na przymusowej lekcji muzyki w szkole podstawowej.
Ale tak się jakoś złożyło… Pracowałem to tu, to tam, nigdzie na stałe i… zawsze muzyka była gdzieś w pobliżu. To pewnie znowu brzmi dziwnie, bo na muzyce nie znam się ani trochę.
Umiem tylko kierować samochodem (aby wozić artystów po Polsce), mówić, wręcz gadać (aby tych artystów ładnie zapowiadać przed występami) i obsługiwać CB radio (aby nie mieć ponownie 16 punktów karnych przyznawanych przez „misiaczków” w mundurkach). Prosty ze mnie człowiek.
Któregoś dnia dostałem tajemniczy telefon, aby organizować koncerty w podejrzanej krakowskiej restauracji. I tak się zaczęła ta przygoda – z przypadku. Szybko skończył się ten epizod w moim życiu. Właściciel lokalu nie przeżył tego, że podczas jednego z występów publiczność tak poczuła rock’n’rolla, że zaczęła tańczyć na stołach.
Lokal opuściłem, ale nutka organizatora we mnie pozostała… i wróciłem do tej zabawy, kiedy po dużej chmurze z „saksofonu” wchłoniętej w słonecznej Holandii kumpel-artysta powiedział „to ja będę grać, a ty mi będziesz organizować te koncerty…”. I ruszyliśmy na podbój Polski… i świata.
Później były różne przygody, ale w końcu odstawiłem na jakiś czas „Wyborcze”, te fał py i inne rozgłośnie, aby zająć się organizowaniem koncertów. Na razie jestem na starcie, ale bardzo kręci mnie ta przygoda. Co będzie dalej, czas pokaże.
Bartek Borowicz (zwany Borówką)
tel. + 48 605 926 808
E-mail: borowka.music@gazeta.pl
WWW: www.borowkamusic.pl
Ale tak się jakoś złożyło… Pracowałem to tu, to tam, nigdzie na stałe i… zawsze muzyka była gdzieś w pobliżu. To pewnie znowu brzmi dziwnie, bo na muzyce nie znam się ani trochę.
Umiem tylko kierować samochodem (aby wozić artystów po Polsce), mówić, wręcz gadać (aby tych artystów ładnie zapowiadać przed występami) i obsługiwać CB radio (aby nie mieć ponownie 16 punktów karnych przyznawanych przez „misiaczków” w mundurkach). Prosty ze mnie człowiek.
Któregoś dnia dostałem tajemniczy telefon, aby organizować koncerty w podejrzanej krakowskiej restauracji. I tak się zaczęła ta przygoda – z przypadku. Szybko skończył się ten epizod w moim życiu. Właściciel lokalu nie przeżył tego, że podczas jednego z występów publiczność tak poczuła rock’n’rolla, że zaczęła tańczyć na stołach.
Lokal opuściłem, ale nutka organizatora we mnie pozostała… i wróciłem do tej zabawy, kiedy po dużej chmurze z „saksofonu” wchłoniętej w słonecznej Holandii kumpel-artysta powiedział „to ja będę grać, a ty mi będziesz organizować te koncerty…”. I ruszyliśmy na podbój Polski… i świata.
Później były różne przygody, ale w końcu odstawiłem na jakiś czas „Wyborcze”, te fał py i inne rozgłośnie, aby zająć się organizowaniem koncertów. Na razie jestem na starcie, ale bardzo kręci mnie ta przygoda. Co będzie dalej, czas pokaże.
Bartek Borowicz (zwany Borówką)
Kontakt
Bartek Borowicztel. + 48 605 926 808
E-mail: borowka.music@gazeta.pl
WWW: www.borowkamusic.pl












