Default-av-2 Andrzej Dorobek (12.12.2011 19:34)
TORUŃ BLUES MEETING – KIERUNEK CHICAGO Żaden chyba festiwal muzyki rodem z delty Missisipi nie może w swym repertuarowym „rozkładzie jazdy” pominąć Chicago – Mekki współczesnego bluesa elektrycznego. Organizatorzy Toruń Blues Meeting, na którego afiszu gościli już chociażby Carlos Johnson czy wzorujący się poniekąd na wczesnym The Butterfield Blues Band węgierski The Blues Fools, zawsze mieli ten kierunek na względzie – nigdy jednak nie sięgnęli do historycznego panteonu muzyki dwunastotaktowej z Wietrznego Miasta. Stało się tak dopiero na dwudziestej drugiej imprezie pod tą nazwą (18-19 listopada, klub „Od Nowa”) - w lokalnej prasie reklamowanej jako najbardziej międzynarodowa z dotychczasowych. Na … więcej
Komentarzy: 0
Default-av-2 Andrzej Dorobek (12.12.2011 19:31)
THE BEAT GOES ON? Rozmowa z Carmine'm Appice'm, perkusistą Vanilla Fudge, na kilka godzin przed pierwszym koncertem tego zespołu w Polsce (Dolina Charlotty, 13 sierpnia 2011) Andrzej Dorobek: Zacznijmy może od płyty, którą chciałbym Ci sprezentować na pamiątkę pierwszej – i być może nie ostatniej – wizyty w moim kraju .Jest to reedycja „Mrowiska” zespołu Klan – jednej z najciekawszych polskich grup, która starała się na bieżąco asymilować epokowe innowacje pionierów psychodeliczno-progresywnego rocka przełomu lat 1960-tych i 1970-tych – od Santany czy Jethro Tull po, przede wszystkim, Vanilla Fudge – niezależnie bowiem od charakterystycznych dla Was masywnych faktur organowych i … więcej
Komentarzy: 0
Default-av-2 Andrzej Dorobek (21.06.2011 19:05)
BRYTYJSKI JAZZ ROCK W POLSCE Miłośnicy jazzu, a zwłaszcza rocka wiedzą od lat, że artyści należący, zdawałoby się, całkowicie do historii decydują się czasem na powrót. Może on oznaczać zarówno okazjonalną reaktywację bez dalszego ciągu (The Cream AD 2005 czy nieco później Return to Forever w najsłynniejszym składzie), jak i.... początek nowego etapu drogi twórczej: vide Colosseum i Soft Machine wskrzeszone, odpowiednio, w 1994 i 2004 roku. Mimo bolesnych przeciwności losu (odejścia Dicka Heckstall-Smitha z Colosseum oraz Eltona Deana i Hugha Hoppera z Soft Machine na pozaziemską stronę dźwięku) obie te instytucje brytyjskiego jazz rocka godnie trwają nadal. Mogła się … więcej
Komentarzy: 0
Default-av-2 Andrzej Dorobek (28.04.2010 20:31)
Po otoczonym atmosferą skandalu i artystycznie średnio udanym warszawskim koncercie The Rolling Stones w 1967 roku oraz po raczej niedostrzeżonym występie ich muzycznego mentora, Alexisa Kornera, dwa lata później na Jazz Jamboree, można było mieć uzasadnione obawy, czy dla żyjących legend bluesa i blues rocka Polska jest krajem szczególnie przyjaznym. Wszelako w 1976 roku, na tymże Jazz Jamboree, udanie zaprezentował się Muddy Waters, zapowiadając – w ślad za niewiele wcześniejszą, popisową warszawską produkcją Rory'ego Gallaghera – niejaki przełom w tym względzie. W ciągu następnych ponad 30 lat występowali u nas - z dobrym skutkiem i nierzadko po kilka razy - … więcej
Komentarzy: 0
Default-av-2 Andrzej Dorobek (10.08.2009 08:25)
1. W polskim rozumieniu pojęcie „kultu jednostki” kojarzy się głównie ze stalinowskim imperium albo też z Koreą Północną. W Jugosławii z czasów marszałka Tity widzimy, dla odmiany, symbol komunistycznego liberalizmu – na ogół nie dostrzegając bardziej umiarkowanych przejawów tegoż kultu. Może dlatego, że Stalin, niepomny na tradycyjną prorosyjskość Serbii, największej i najbardziej ekspansywnej części „Titolandu”, pod koniec lat 1940-tych uznał go za państwo nieprzyjazne wobec ZSRR - odwiecznego wroga Polski... Przy grobie zmarłego w 1980 roku marszałka w jego belgradzkim mauzoleum przez całą następną dekadę stała warta. Obecnie widać tam, między innymi, jego dwa pomniki, mundury galowe, pieczołowicie zrekonstruowany gabinet … więcej
Komentarzy: 0