Subtle - Exiting ARM
(muzyka)
SUBTLE „ExitingARM” wyt. sonic records Dawno, dawno temu zdarzyło mi się wylądować na nieznanej planecie spoza mojego Układu Słonecznego. Wtedy skóra ścierpła mi na plecach... Przyszło mi spędzić dobę w pewnej 'metropolii', podobnej do tysięcy 'metropolii', składających się na typowy krajobraz tej części kontynentu. I tam nieoczekiwanie odkryłam jakiś zupełnie nieznany mi dotąd świat, słuchający i bawiący się na całego przy zupełnie nieznanej mi muzyce. W żadnym radio nie można było tego usłyszeć. To był potężny, podziemny świat disco polo, prawdziwy Underground. Mają swoje niezależne 'wytwórnie', niezależną dystrybucję i nakłady takie, o jakich nikomu …
BANG GANG „Ghosts From The Past”
(muzyka)
Bang Gang Za tą głupkowatą nazwą ukrywa się mocno już zakorzeniony w elektronice i trip hopie Islandczyk Bardi Johannsson, prawdziwy fachowiec od komponowania delikatnych i lekkich jak piórko inteligentnych melodyjek. Aczkolwiek taka zwyczajna zamiana pozycji obu członów nazwy, że tak powiem, oznacza w terminologii pornograficznej jakiegoś tam grupowego przekładańca. Ale to jeszcze nic... Jego delikatny głos i zwiewne melodyjki trochę wprowadzają w błąd, bo, co tu dużo mówić, on też się mocno rozczarował sprawami sercowymi i sądzi, iż świat w ogóle nie jest kolorowy, nawet nie czarno – biały, ale niestety szary. Grunt, to potrafić spojrzeć prawdzie w oczy. Ale …
Komentarzy: 0
SUBTLE ExitingArm
(muzyka)
http://www.sonicrecords.pl/libs_tom/phpthumb.showpic.php?src=/files/photos/f2a991ac4731.jpg] SUBTLE „ExitingARM”wyt. sonicrecords, 2008 r. Dawno, dawno temu zdarzyło mi się wylądować na nieznanej planecie spoza mojego Układu Słonecznego. Wtedy skóra ścierpła mi na plecach... Przyszło mi spędzić dobę w pewnej 'metropolii', podobnej do tysięcy 'metropolii', składających się na typowy krajobraz tej części kontynentu. I tam nieoczekiwanie odkryłam jakiś zupełnie nieznany mi dotąd świat, słuchający i bawiący się na całego przy zupełnie nieznanej mi muzyce. W żadnym radio nie można było tego usłyszeć. To był potężny, podziemny świat disco polo, prawdziwy Underground. Mają swoje niezależne 'wytwórnie', niezależną dystrybucję i nakłady takie, o jakich nikomu się nawet nie marzy. Przeżyłam …
Komentarzy: 0
Zgrozą powiało. I trzeba zaznaczyć, że to coś znacznie bardziej mrocznego niż Joy Division. Kondukt żałobny w postaci brytyjskiego iliketrains podejmuje refleksję nad kilkoma wybranymi postaciami głównie ze swojej historii. W zamyśle nie są to tylko pieśni żałobne z przerobionych lekcji, ale chodzi tu nadto o fakt śmierci jako taki i różne jego oblicza. „... śmierć jest mniej więcej końcem...” śpiewa Dave w ostatnim utworze, ukazując także plagę naszych czasów – tragicznie przerwane życie w wypadkach na drodze. „Zadedykowany wszystkim, którzy stracili swoje życie. Ich ciała mogą zamienić się w proch, ale ich imiona …









