- Fraktale na Nocy Muzeów 2012 12.05.2012 (komentarzy: 0)
- Wystwa Julii KP - relacja TWK Poznań 16.04.2012 (komentarzy: 0)
- Wystawa sportowa 13.04.2012 (komentarzy: 0)
Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń
Na razie nie należy do żadnych grup
wiki artysty
Julia Kaczmarczyk – Piotrowska. Urodzona w 1978 roku w Poznaniu. Absolwentka Liceum Plastycznego im. Piotra Potworowskiego oraz Akademii Sztuk Pięknych Wydziału Edukacji Artystycznej. Dyplom z wyróżnieniem w zakresie sztuk plastycznych w Pracowni Rzeźby w 2003 roku u prof. Jacka Jagielskiego i praca magisterska pod kierunkiem prof. dr hab. Jolanty Dąbkowskiej – Zydroń. Prezentacje na 5 wystawach indywidualnych i 20 zbiorowych. Nauczyciel w poznańskim gimnazjum i liceum, zawodowo związana z Regionalnym Ośrodkiem Edukacji oraz Centrum Motywacji Cooltura. Członek ZPAR i STiSK. Od 2003 roku pracuje nad formami i realizacją zajęć artystycznych PKPS i Amici oraz Fundacji Familijny Poznań, współpracowała z przedszkolem im. Marii Montessori. Od 2006 pełni funkcję sekretarza Związku Artystów Rzeźbiarzy Oddział Wielkopolski. Prace tworzy w cyklach jako pochodne syntetycznego pejzażu zgrafizowane lub o podłożu emocjonalnym np.: ”Moje pejzaże”, „Małe oscinato - piosenka dla mojego dziecka” liczne „kapaże”. Jej kreacje przenikają się wzajemnie, ewaluują od rysunku poprzez dodanie barwy po sytuację przestrzenną. Materiały które używa bliskie są naturze, poszukuje odpowiednich środków dla artystycznych wizji stosuje: masy plastyczne, tworzy w technice gipsu białego, brązie, drewnie, eksperymentuje z narzędziami do wykonywania prac, fascynuje się lustrzanym odbiciem.
Twórczość która towarzyszy człowiekowi, to znaczy dochodzi do głosu i pozwala na odtajnienie prawd natury jest w rzeczy samej kwintesencją jego wrażliwości i umiejętności dialogu ze światem. Odpowiada na szereg pytań zmieniających się adekwatnie w czasie, przeplatających się, tworzących rytmiczne kręgi, tory... daje możliwość łączenia różnych cykli... przeskoków...do wybicia ostatniego rytmu... gestu bądź znaku.
(Julia)
WYSTAWY:
1996 – Dni Lubonia – Biblioteka Miejska w Luboniu
1996 – wystawa prac szkolnych PLSP z pleneru w Gąsawce – Pobiedziska
2001 - Akademia Sztuk Pięknych w Palmiarni – Poznań
2001 – przegląd prac studentów – Aula ASP – Poznań
2002 – wystawa poplenerowa – Trzcianka w tym pokaz filmu pt: "Światło" pracownia rysunku u ad. Joanny Imielskiej ASP Poznań
2002 – wystawa zbiorowa – „Ćwiczenia z promocji” – ASP Poznań
2002 – Akademia Sztuk Pięknych w Palmiarni w ramach V Poznańskiego Festiwalu Nauki i Sztuki
2003 – wystawa pt.: „Najlepsze z najlepszych” – Szkoła Podstawowa 84 – Poznań
2003 – DYPLOM Galeria AT – Poznań
2003 - wystawa pt.: „Dyplomy 2003” - Galeria Victus – Poznań
2004 - wystawa indywidualna pt. "Wewnątrz" - Nowotomyski Ośrodek Kultury - Nowy Tomyśl NOK
2004 - plener malarsko - rzeżbiarski Jankowice
2004 – wystawa poplenerowa – Jankowice – ogólnopolski integracyjny plener rzeźbiarsko-malarski – rezydencja Jankowice
2004 – wystawa zbiorowa w Parku Sztuki – Baranowo
2004 – wystawa zbiorowa pt. „Twarzą w twarz” – Palmiarnia – Poznań
2004 – wystawa zbiorowa pt.” Przyjaźni mniejszym braciom” – Novotel Centrum Poznań
2004 – wystawa pokonkursowa – Czarnków – Salon Wielkopolski – wystawa zbiorowa
2004 – wystawa zbiorowa – Galeria „Dwa Światy” - Komenda Wojewódzka Policji – Poznań
2005 – aukcja dzieł sztuki – Stary Rynek – Arsenał – Poznań
2005 – wystawa zbiorowa pt. "Flores" - Galeria Na Strychu - Poznań
2005 - wystawa zbiorowa -pt. ."Miedzy wyborami..." Galeria Hansgrohe Aquademia - Tarnowo Podgórne
2005 - wystawa indywidualna- - pt. "Rytm przenikania... szeptem mówione", Galeria Radwan Poznań
2005 - plener medalierski organizowany przez ZPAR Poznań i Urząd Miasta Poznania
2005 - wystawa zbiorowa - pt. "Wielkopolska w Europie" - Galeria Profil - CK Zamek, Poznań
2006 – wystawa indywidualna – pt.: „Rytm przenikania...szeptem mówione” Galeria „Pod Psem” – Poznań
2006 – wystawa indywidualna pt.: „ Rytm Przenikania...” Galeria Caffe Hipokryzja - Poznań
2006 - wystawa zbiorowa pt.: ”Dźwięk i Rytm. Inspiracje” – Galeria Profil – Poznań
2006 - wystawa indywidualna pt: "Feeryczna retrospektywa" - Galeria na Strychu - Poznań
2006 - wystawa zbiorowa i aukcja prac Galeria Hansgrohe Aquademia - Tarnowo Podgórne
2006 - aukcja w ramach XV Wieczoru Pastorałkowego z Opłatkiem i Poezją - Scena na Piętrze - Poznań
2007- wystawa indywidualna pt: „Prace wybrane” – Galeria GaLIMeria, Stary Browar – Poznań
2007- wystawa zbiorowa pt: „Zapis przestrzeni” – Galeria Profil - Poznań
WYSTAWY ZORGANIZOWANE DLA DZIECI:
2001 - wystawa prac uczniowskich PLSP Poznań
2004- Teatr Polski - aukcja prac dziecięcych PKPS Poznań pt: "Widzę, Patrzę, Czuję" i pokaz filmu o dzieciach z Wildy
2004- Spotkania Bożonarodzeniowe - Politechnika Poznańska - Poznań, wystawa połączona z pokazem tanecznym dzieci z ŚS PKPS
2005 - Aukcja prac dziecięcych PKPS - Młodzieżowy Dom Kultury Nr 1 - Poznań pt.: "Moja dzielnica Wilda"
2005 - Festyn rodzinny - TKKF Winogrady - organizacja boksu plastycznego - przedszkola Montessori –„ Galeria pod drzewami”
2005 - stałe ekspozycje wewnętrzne dla przedszkoli Fundacji Familijny Poznań
2006 – Drzwi Otwarte – Regionalny Ośrodek Edukacji – Caffe Hipokryzja – organizacja stoiska charakteryzacyjnego i wykonanie malarstwa na twarzach w ramach promocji ROE
2006 – organizacja poznańskiego konkursu plastycznego dla uczniów gimnazjów pt.: „Postacie świętych – piękno na przekór ciemności” oraz ekspozycji pokonkursowej w Teatrze Polskim, wystawa połączona z pokazem teatralnym
2006 – wystawa pokonkursowa w Fundacji Familijny Poznań (Postacie świętych...)
2006 – Organizacja pleneru plastycznego dla dzieci ze Stowarzyszenia Amici w Drwęsie wraz z wernisażem końcowym
2006 – Zaprojektowanie aranżacji scenografii do uroczystości w tym spektaklu Nadania Imienia Szkole Gimnazjum w Czerwonaku
=============
W oczekiwaniu
Julia Kaczmarczyk – Piotrowska jest dla nas znana przede wszystkim jako autorka zaskakujących para-reliefów, w których w zadziwiający sposób łączą się pierwiastki malarskiej wrażliwości z namacalnością rzeźbiarskiej materii. Prace te łamią pewien stereotypy, a przez swą aluzyjną „interdyscyplinarność” stanowią ciekawy przykład kolejnego współczesnego wcielenia sztuki o orientacji „abstrakcyjno-strukturalistycznej”.
Ostatni cykl prac Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej zatytułowany „W oczekiwaniu” jest jednak zupełnie inny, niż jej realizacje rzeźbiarskie: zdecydowanie zaskakuje i może wzbudzać pewien szeroko zrozumiany niepokój: zarówno u odbiorcy jak u krytyka sztuki. Pierwszą niespodzianką jest tu odmienność medium: mamy do czynienia w tym przypadku z pracami malarskimi. Namalowanymi w technice akrylowej. Prace te przyjmują postać układów abstrakcyjnych, w których barwna konstrukcja obrazu nie jest określana na zasadach kolorystycznej harmonii, znanej nam z lekcji, jakiej udzielić mogą arcydzieła dawnych kolorystów. Jaskrawość, pewna surowość czy też „sztuczność” tonacji barwnych zdaje się sugerować, że Autorka nie chce odnosić się do pikturalnych doświadczeń dawnej sztuki. Cykl ten powstawał raczej na drodze intuicyjnych decyzji i w związku z tym nie posiada on klarownie określonej, typowo racjonalnej, sfery koncepcyjnej. Prace te są zmysłowe, na pewno atrakcyjne wizualnie, czasem do tego stopnia, że ich „estetyzm” może zagłuszać pierwiastki ekspresji i emanacji treści. A jednak, nie można wspomnianych obrazów ocenić negatywnie. Okazuje się bowiem, że istnieją one w pewnej sferze artystycznej niejednoznaczności. Niektóre z nich wyraźnie akcentują na przykład swe odniesienie do pewnych elementów porządku kosmosu, stwarzania, stawania się. Inne przypominają trochę obrazy typu informel lub prezentują wręcz pulsującą zmysłowość tego, co fizykalnie biologiczne. Tak różne sugestie zamknięte w ramach jednego malarskiego cyklu po raz kolejny mogą nas niepokoić i wzbudzać podejrzenie, że mamy tutaj do czynienia z efektem swego rodzaju niekontrolowanego zapisu „potoku świadomości”. A jednak i to przekonanie może okazać się pozorne – szczególnie wtedy, kiedy poznamy biograficzny kontekst powstania ostatnich obrazów Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej. Były one tworzone w czasie, kiedy Autorka przygotowywała się do macierzyństwa, kiedy „stan błogosławiony’, używając tego odrobinę pretensjonalnego obecnie sformułowania, wpływał na jej kondycję, obawy, nadzieje i rozmaite przemyślenia. Przemyślenia, które dotyczyły i tego, co duchowe i tego, co czysto fizykalne. Stan „błogosławiony” – to swoisty stan „zawieszenia” pomiędzy nadzieją a niepokojem, duchowością a fizycznością, czy też euforią a lękiem. Tak rozmaite emocje wykluczają często klarowność i ostateczność w sposobie ujmowania rzeczy. Jak twierdzi sama Julia Piotrowska: jej najnowszy cykl miał tak naprawdę „zobrazować” w niedosłowny sposób stan w jakim się ostatnio znalazła. W takiej perspektywie cykl „W oczekiwaniu” nabiera zupełnie odmiennego znaczenia i oddziaływania, niż w momencie, kiedy oceniamy same tylko obrazy w oderwaniu od określonego okresu biografii Autorki.
Myślę, że cykl Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej pt. „W oczekiwaniu” nie powinien być postrzegany li tylko poprzez standardowe tropy interpretacji malarskiej formy i powiązanych z nią treści . Cykl ten jest na tyle „amorficzny” pod względem swej koncepcji i określonych elementarnych decyzji determinujących formę pojedynczych już jego kompozycji, że oceniając go tylko w perspektywie autonomicznej samodzielności poszczególnych dzieł – skazani jesteśmy na formułowanie ambiwalentnych stwierdzeń i ocen. Być może zatem, konieczne jest tu powiązanie jego istnienia z wymiarem szeroko rozumianego kontekstu jego powstania? A może warto by w przypadku omawianego cyklu odnieść się do jakże częstej w przypadku ponowoczesnej sztuki kategorii „recepcji nieosądzającej”? Malarskie prace Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej to swoiste próby zapisu emocji szczególnego rodzaju stanu, w którym znalazła się Autorka. Próby, nieroszczące sobie prawa do bycia doskonałymi arcydziełami. Bo czyż w ogóle możliwe jest współcześnie stworzenie czegoś, co miałoby szansę pretendowania do rangi absolutnego arcydzieła? Czy są to próby udane? No cóż, odpowiedzi na to pytanie nie sposób udzielić w ramach jednoznacznego stwierdzenia. Sztuka Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej pozostawia nam i w tym względzie margines wolnego wyboru, zawieszonego niejako w wymiarze oczekiwania.
Rafał Boettner – Łubowski
Rytm przenikania
...definicja materii, jej nieskończona ilość odmian, struktur, doprowadzonych w swym niezwykłym procesie ewolucyjnym do ożywienia, do biologicznego samoreplikowania siły, wiąże nas nierozerwalnie z odwieczną gnozologiczną zagadką i tajemnicą naszego bytu. Otaczająca nas fizyczność materii, uroda jej tkanki uświadamia nam stojącym na szczycie piramidy ewolucyjnej, że jesteśmy jej cząstką, trwale wplecioną w całość. Prace Julii Kaczmarczyk-Piotrowskiej absolwentki ASP w Poznaniu - to udana, niezwykle ciekawa próba zaprzyjaźnienia się z materią, jej rytmem, strukturą, z jej najmniejszym ziarenkiem...środki użyte do urzeczywistnienia swych wizji, wykreowanie swojego świata są bardzo oszczędne, proste, wręcz ascetyczne, bazujące na archetypowym materiale. Ugrowa patyna, naturalne barwniki, piasek, monochromatyczność kompozycji, barwa ziemi - wszystko to pozwala autorce być jeszcze bliżej natury i prawdy...
Roman Kosmala
Feeryczna retrospektywa
Bohaterka dzisiejszej feerii wydaje się być istotą zjawiskową, czarodziejską, mieniącą się wieloma barwami i talentami.
Julia przedstawia dziś w retrospektywnym ujęciu swoje prace pełne świetlnych efektów, prace z pozoru tylko ascetyczne, zimne, z dominantą bieli, czasami w kolorze ziemi. Jej pejzaże z realistycznego świata przechodzą do zgeometryzowanej, prostej formy. Maluje często bez projektu i stąd jawi się nam bezpośredni zapis Jej pracy twórczej. W malarstwie lubi nakładać wyraziste impasty, tworzy abstrakcje geometryczne, jakby świat widziany pod mikroskopem.
Zmienia formy wyrazu i przechodzi od rysunku, poprzez malarstwo do rzeźby a jej kreacje artystyczne wzajemnie się przenikają. Często zobaczyć możemy w Jej twórczości proste, archetypowe formy, zgeometryzowane, syntetyczne kształty. Zajmuje się dużą i małą formą płaskorzeźb wykonanych narzucanym na płasko gipsem, używa przy tym materiałów bliskich naturze. Ciągle eksperymentuje poszukując najodpowiedniejszych środków dla wyrażania swoich artystycznych wizji.
Barbara Kubiak-Sobczak
WWW: www.juliakp.pl
Twórczość która towarzyszy człowiekowi, to znaczy dochodzi do głosu i pozwala na odtajnienie prawd natury jest w rzeczy samej kwintesencją jego wrażliwości i umiejętności dialogu ze światem. Odpowiada na szereg pytań zmieniających się adekwatnie w czasie, przeplatających się, tworzących rytmiczne kręgi, tory... daje możliwość łączenia różnych cykli... przeskoków...do wybicia ostatniego rytmu... gestu bądź znaku.
(Julia)
WYSTAWY:
1996 – Dni Lubonia – Biblioteka Miejska w Luboniu
1996 – wystawa prac szkolnych PLSP z pleneru w Gąsawce – Pobiedziska
2001 - Akademia Sztuk Pięknych w Palmiarni – Poznań
2001 – przegląd prac studentów – Aula ASP – Poznań
2002 – wystawa poplenerowa – Trzcianka w tym pokaz filmu pt: "Światło" pracownia rysunku u ad. Joanny Imielskiej ASP Poznań
2002 – wystawa zbiorowa – „Ćwiczenia z promocji” – ASP Poznań
2002 – Akademia Sztuk Pięknych w Palmiarni w ramach V Poznańskiego Festiwalu Nauki i Sztuki
2003 – wystawa pt.: „Najlepsze z najlepszych” – Szkoła Podstawowa 84 – Poznań
2003 – DYPLOM Galeria AT – Poznań
2003 - wystawa pt.: „Dyplomy 2003” - Galeria Victus – Poznań
2004 - wystawa indywidualna pt. "Wewnątrz" - Nowotomyski Ośrodek Kultury - Nowy Tomyśl NOK
2004 - plener malarsko - rzeżbiarski Jankowice
2004 – wystawa poplenerowa – Jankowice – ogólnopolski integracyjny plener rzeźbiarsko-malarski – rezydencja Jankowice
2004 – wystawa zbiorowa w Parku Sztuki – Baranowo
2004 – wystawa zbiorowa pt. „Twarzą w twarz” – Palmiarnia – Poznań
2004 – wystawa zbiorowa pt.” Przyjaźni mniejszym braciom” – Novotel Centrum Poznań
2004 – wystawa pokonkursowa – Czarnków – Salon Wielkopolski – wystawa zbiorowa
2004 – wystawa zbiorowa – Galeria „Dwa Światy” - Komenda Wojewódzka Policji – Poznań
2005 – aukcja dzieł sztuki – Stary Rynek – Arsenał – Poznań
2005 – wystawa zbiorowa pt. "Flores" - Galeria Na Strychu - Poznań
2005 - wystawa zbiorowa -pt. ."Miedzy wyborami..." Galeria Hansgrohe Aquademia - Tarnowo Podgórne
2005 - wystawa indywidualna- - pt. "Rytm przenikania... szeptem mówione", Galeria Radwan Poznań
2005 - plener medalierski organizowany przez ZPAR Poznań i Urząd Miasta Poznania
2005 - wystawa zbiorowa - pt. "Wielkopolska w Europie" - Galeria Profil - CK Zamek, Poznań
2006 – wystawa indywidualna – pt.: „Rytm przenikania...szeptem mówione” Galeria „Pod Psem” – Poznań
2006 – wystawa indywidualna pt.: „ Rytm Przenikania...” Galeria Caffe Hipokryzja - Poznań
2006 - wystawa zbiorowa pt.: ”Dźwięk i Rytm. Inspiracje” – Galeria Profil – Poznań
2006 - wystawa indywidualna pt: "Feeryczna retrospektywa" - Galeria na Strychu - Poznań
2006 - wystawa zbiorowa i aukcja prac Galeria Hansgrohe Aquademia - Tarnowo Podgórne
2006 - aukcja w ramach XV Wieczoru Pastorałkowego z Opłatkiem i Poezją - Scena na Piętrze - Poznań
2007- wystawa indywidualna pt: „Prace wybrane” – Galeria GaLIMeria, Stary Browar – Poznań
2007- wystawa zbiorowa pt: „Zapis przestrzeni” – Galeria Profil - Poznań
WYSTAWY ZORGANIZOWANE DLA DZIECI:
2001 - wystawa prac uczniowskich PLSP Poznań
2004- Teatr Polski - aukcja prac dziecięcych PKPS Poznań pt: "Widzę, Patrzę, Czuję" i pokaz filmu o dzieciach z Wildy
2004- Spotkania Bożonarodzeniowe - Politechnika Poznańska - Poznań, wystawa połączona z pokazem tanecznym dzieci z ŚS PKPS
2005 - Aukcja prac dziecięcych PKPS - Młodzieżowy Dom Kultury Nr 1 - Poznań pt.: "Moja dzielnica Wilda"
2005 - Festyn rodzinny - TKKF Winogrady - organizacja boksu plastycznego - przedszkola Montessori –„ Galeria pod drzewami”
2005 - stałe ekspozycje wewnętrzne dla przedszkoli Fundacji Familijny Poznań
2006 – Drzwi Otwarte – Regionalny Ośrodek Edukacji – Caffe Hipokryzja – organizacja stoiska charakteryzacyjnego i wykonanie malarstwa na twarzach w ramach promocji ROE
2006 – organizacja poznańskiego konkursu plastycznego dla uczniów gimnazjów pt.: „Postacie świętych – piękno na przekór ciemności” oraz ekspozycji pokonkursowej w Teatrze Polskim, wystawa połączona z pokazem teatralnym
2006 – wystawa pokonkursowa w Fundacji Familijny Poznań (Postacie świętych...)
2006 – Organizacja pleneru plastycznego dla dzieci ze Stowarzyszenia Amici w Drwęsie wraz z wernisażem końcowym
2006 – Zaprojektowanie aranżacji scenografii do uroczystości w tym spektaklu Nadania Imienia Szkole Gimnazjum w Czerwonaku
=============
W oczekiwaniu
Julia Kaczmarczyk – Piotrowska jest dla nas znana przede wszystkim jako autorka zaskakujących para-reliefów, w których w zadziwiający sposób łączą się pierwiastki malarskiej wrażliwości z namacalnością rzeźbiarskiej materii. Prace te łamią pewien stereotypy, a przez swą aluzyjną „interdyscyplinarność” stanowią ciekawy przykład kolejnego współczesnego wcielenia sztuki o orientacji „abstrakcyjno-strukturalistycznej”.
Ostatni cykl prac Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej zatytułowany „W oczekiwaniu” jest jednak zupełnie inny, niż jej realizacje rzeźbiarskie: zdecydowanie zaskakuje i może wzbudzać pewien szeroko zrozumiany niepokój: zarówno u odbiorcy jak u krytyka sztuki. Pierwszą niespodzianką jest tu odmienność medium: mamy do czynienia w tym przypadku z pracami malarskimi. Namalowanymi w technice akrylowej. Prace te przyjmują postać układów abstrakcyjnych, w których barwna konstrukcja obrazu nie jest określana na zasadach kolorystycznej harmonii, znanej nam z lekcji, jakiej udzielić mogą arcydzieła dawnych kolorystów. Jaskrawość, pewna surowość czy też „sztuczność” tonacji barwnych zdaje się sugerować, że Autorka nie chce odnosić się do pikturalnych doświadczeń dawnej sztuki. Cykl ten powstawał raczej na drodze intuicyjnych decyzji i w związku z tym nie posiada on klarownie określonej, typowo racjonalnej, sfery koncepcyjnej. Prace te są zmysłowe, na pewno atrakcyjne wizualnie, czasem do tego stopnia, że ich „estetyzm” może zagłuszać pierwiastki ekspresji i emanacji treści. A jednak, nie można wspomnianych obrazów ocenić negatywnie. Okazuje się bowiem, że istnieją one w pewnej sferze artystycznej niejednoznaczności. Niektóre z nich wyraźnie akcentują na przykład swe odniesienie do pewnych elementów porządku kosmosu, stwarzania, stawania się. Inne przypominają trochę obrazy typu informel lub prezentują wręcz pulsującą zmysłowość tego, co fizykalnie biologiczne. Tak różne sugestie zamknięte w ramach jednego malarskiego cyklu po raz kolejny mogą nas niepokoić i wzbudzać podejrzenie, że mamy tutaj do czynienia z efektem swego rodzaju niekontrolowanego zapisu „potoku świadomości”. A jednak i to przekonanie może okazać się pozorne – szczególnie wtedy, kiedy poznamy biograficzny kontekst powstania ostatnich obrazów Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej. Były one tworzone w czasie, kiedy Autorka przygotowywała się do macierzyństwa, kiedy „stan błogosławiony’, używając tego odrobinę pretensjonalnego obecnie sformułowania, wpływał na jej kondycję, obawy, nadzieje i rozmaite przemyślenia. Przemyślenia, które dotyczyły i tego, co duchowe i tego, co czysto fizykalne. Stan „błogosławiony” – to swoisty stan „zawieszenia” pomiędzy nadzieją a niepokojem, duchowością a fizycznością, czy też euforią a lękiem. Tak rozmaite emocje wykluczają często klarowność i ostateczność w sposobie ujmowania rzeczy. Jak twierdzi sama Julia Piotrowska: jej najnowszy cykl miał tak naprawdę „zobrazować” w niedosłowny sposób stan w jakim się ostatnio znalazła. W takiej perspektywie cykl „W oczekiwaniu” nabiera zupełnie odmiennego znaczenia i oddziaływania, niż w momencie, kiedy oceniamy same tylko obrazy w oderwaniu od określonego okresu biografii Autorki.
Myślę, że cykl Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej pt. „W oczekiwaniu” nie powinien być postrzegany li tylko poprzez standardowe tropy interpretacji malarskiej formy i powiązanych z nią treści . Cykl ten jest na tyle „amorficzny” pod względem swej koncepcji i określonych elementarnych decyzji determinujących formę pojedynczych już jego kompozycji, że oceniając go tylko w perspektywie autonomicznej samodzielności poszczególnych dzieł – skazani jesteśmy na formułowanie ambiwalentnych stwierdzeń i ocen. Być może zatem, konieczne jest tu powiązanie jego istnienia z wymiarem szeroko rozumianego kontekstu jego powstania? A może warto by w przypadku omawianego cyklu odnieść się do jakże częstej w przypadku ponowoczesnej sztuki kategorii „recepcji nieosądzającej”? Malarskie prace Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej to swoiste próby zapisu emocji szczególnego rodzaju stanu, w którym znalazła się Autorka. Próby, nieroszczące sobie prawa do bycia doskonałymi arcydziełami. Bo czyż w ogóle możliwe jest współcześnie stworzenie czegoś, co miałoby szansę pretendowania do rangi absolutnego arcydzieła? Czy są to próby udane? No cóż, odpowiedzi na to pytanie nie sposób udzielić w ramach jednoznacznego stwierdzenia. Sztuka Julii Kaczmarczyk – Piotrowskiej pozostawia nam i w tym względzie margines wolnego wyboru, zawieszonego niejako w wymiarze oczekiwania.
Rafał Boettner – Łubowski
Rytm przenikania
...definicja materii, jej nieskończona ilość odmian, struktur, doprowadzonych w swym niezwykłym procesie ewolucyjnym do ożywienia, do biologicznego samoreplikowania siły, wiąże nas nierozerwalnie z odwieczną gnozologiczną zagadką i tajemnicą naszego bytu. Otaczająca nas fizyczność materii, uroda jej tkanki uświadamia nam stojącym na szczycie piramidy ewolucyjnej, że jesteśmy jej cząstką, trwale wplecioną w całość. Prace Julii Kaczmarczyk-Piotrowskiej absolwentki ASP w Poznaniu - to udana, niezwykle ciekawa próba zaprzyjaźnienia się z materią, jej rytmem, strukturą, z jej najmniejszym ziarenkiem...środki użyte do urzeczywistnienia swych wizji, wykreowanie swojego świata są bardzo oszczędne, proste, wręcz ascetyczne, bazujące na archetypowym materiale. Ugrowa patyna, naturalne barwniki, piasek, monochromatyczność kompozycji, barwa ziemi - wszystko to pozwala autorce być jeszcze bliżej natury i prawdy...
Roman Kosmala
Feeryczna retrospektywa
Bohaterka dzisiejszej feerii wydaje się być istotą zjawiskową, czarodziejską, mieniącą się wieloma barwami i talentami.
Julia przedstawia dziś w retrospektywnym ujęciu swoje prace pełne świetlnych efektów, prace z pozoru tylko ascetyczne, zimne, z dominantą bieli, czasami w kolorze ziemi. Jej pejzaże z realistycznego świata przechodzą do zgeometryzowanej, prostej formy. Maluje często bez projektu i stąd jawi się nam bezpośredni zapis Jej pracy twórczej. W malarstwie lubi nakładać wyraziste impasty, tworzy abstrakcje geometryczne, jakby świat widziany pod mikroskopem.
Zmienia formy wyrazu i przechodzi od rysunku, poprzez malarstwo do rzeźby a jej kreacje artystyczne wzajemnie się przenikają. Często zobaczyć możemy w Jej twórczości proste, archetypowe formy, zgeometryzowane, syntetyczne kształty. Zajmuje się dużą i małą formą płaskorzeźb wykonanych narzucanym na płasko gipsem, używa przy tym materiałów bliskich naturze. Ciągle eksperymentuje poszukując najodpowiedniejszych środków dla wyrażania swoich artystycznych wizji.
Barbara Kubiak-Sobczak
WWW: www.juliakp.pl
- Jeszcze nikt nie napisał o tym użytkowniku. Możesz być pierwszy.













