Na razie nie ma wpisów na blogu
Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń
Na razie nie należy do żadnych grup
wiki artysty
KARCER powstał jesienią 1982 i od dwudziestu pięciu lat niezmiennie mantruje punk rocka. Jest legendą tego gatunku w Polsce i nie tylko. Dwukrotnie zdobywał laury w Jarocinie w 1985r. (mała scena, a potem koncert w gronie finalistów na dużej scenie) i 1986r. Występował też na RÓBREGE i innych większych imprezach lat 80-tych w Polsce. Stał się znany z „energetycznych” koncertów w trakcie których nie mogło obejść się bez pogo w amoku, w trakcie którego puszczają nie tylko zwieracze ale i emocje. Piosenki takie jak „Młodość Walcząca”, „Życie za Hym”, „Mitomania”, „Gest idoli” czy Wschód jest pełen słońca” to elementarz polskiego Punk Rocka. Koncertował z takim zespołami jak U.K. SUBS, GBH, Oi Poloi, Dezerter, Armia, Analogs, KSU…. i wiele innych, których nazw nie sposób spamiętać. Wydali trzy oficjalne płyty, kilka demówek i nieskończona liczbę składanek.
Muzyka zespołu to melodyjny Punk nie bez wpływów hard core i metalu, z dobrymi tekstami o różnej tematyce od polityki, ekologii, po osobiste przeżycia. W dużej mierze na sukces zespołu złożyły się właśnie teksty często cytowane na forach internetowych.
KARCER gra koncerty. Trio bąka pod nosem o kolejnej płycie i dumne jest ze średniej wiekowej zespołu (zaniżonej przez Kosmę!), która na dziś to 35 lat.
Obecny skład zespołu:
- Krzysztof Żeromski -git.,voc. (w Karcerze od zawsze)
- Adam Lao- bas (w Karcerze od 1983r z przerwą na 1985-88r)
- Daniel Łukasik "Czasza" - perkusja (w Karcerze od 2000r)
HISTORIA:
KARCER powstał jesienią 1982 roku, w Słupsku i pierwszą próbę zagrał w Wojewódzkim Domu Kultury, jako że Słupsk wtedy i do całkiem niedawna wojewódzkim grodem był. W składzie znaleźli się :Krzysztof Żeromski, Piotrek Dudziński, Jarek Jodłowski. Na scenie zaprezentował się po raz pierwszy 8.01.83 z dwoma kawałkami na Eliminacjach do VII ogólnopolskiego Młodzieżowego (ależ zajebiste słowo...) Przeglądu Piosenki, gdzie słowami: "nieustanny przed czymś strach", "śledzą wciąż twój strach" narobił nielada zadymę tak wśród szanownego żyri, jak i obecnych przy takich okazji esbeków, o dyrektorze ośrodka nie wspominając (to miał być dopiero początek jego przygód z zespołem).
O mały włos KARCER nie pojechał na dalsze pół- i finały, ale nie znalazł się autor teksu, i nikt kto zgodziłby się zmienić te niewinne słowa. Za trzy miesiące utwór mógł być wykonywany publicznie, bo lokalny cenzor KC postawił na nim pieczęć o następującej treści:
"Okręgowy Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk w Gdańsku, Oddział w Słupsku, tu: data, dalej sygnatura, jakiś numer, i niestaranny podpis." Potem KARCER włóczył się po lokalnych w okręgu miejscach, to zagrzewając ustecką młodzież w zimowe ferie'83 w Domu Rybaka, wreszcie grając swój pierwszy koncert w Miastku z WC. W kwietniu tego roku zmienił się skład.
Krzysztof Ż. po różnych eksperymentach nowo-falowych, czy jak tam by je zwać (fascynacja cold-wave, kobitka, Gosia B. na wokalu, jakiś koncert w Warszawie i tym podobne nieznaczące szczegóły...) w 1984 powołał KARCER, który miał wstrząsnąć Jarocinem w 1985. W owej czwórce znaleźli się więc: Krzysztof Ferment Żeromski (gitara, śpiew, teksty, muzyka), Dariusz Czarny Lewandowski (śpiew i front man), Dariusz Koń Elwert (bas i krzyki w chórkach), Wojciech Soboń (perkusja i wódka z gwintu).
Swobodą obyczajów KARCER zadziwił nie tylko maszynistę lokalnej kolejki wąskotorowej, mieszkańców i kaznodzieję Witaszyc (Jarocińska noclegownia dla kapel), ale całą publikę Jarocina 85 i naczelnych punk rockowych ideologów ówczesnej Polski Ludowej. Mowa tu oczywiście o Pikniku Waltera. W nagrodę za to, bo za co by innego, KARCER wystąpił w finałowym koncercie już na tzw, "dużej scenie". Jeszcze tego samego roku posypały się inne wyjazdy poza słupskie grodzisko: RÓBREGE, koncerty w Szczecinie, Łodzi , Poznaniu, Toruniu, etc. Rok później KARCER znowu zagrał w Jarocinie, tym razem ubrany kompletnie, znalazł się wśród ZŁOTEJ DZIESIĄTKI, ale tradycyjnie nie nagrodzono go niczym, przeciwnie puszczono plotę, jakoby znalazł się tam nie fair (parówa, która to napisała w jakiejś ogólnopolskiej komunistycznej gazecinie została publicznie zbluzgana w czasie RÓBEGE jeszcze tego samego lata. Takie czasy były. Tego samego roku Klub Płytowy Razem przysięgał, że wyda KARCER na czarnej płycie. Skłamał.
Od 1987 KARCER zaczął występować w trójkę, bez Czarnego, który wyjechał do innego miasta po nauki, i po inne. Potem za perkusją zasiadł Paweł Kurczak Wirkus, który również po jakimś czasie opuścił zespół, bo odnalazł swoich niemieckich przodków, i wykorzystał to. Hej! Potem karcerowym basistą został już Adaś Lao, który i wcześniej basował w eksperymentach KARCERu.
W 1990 skład zespołu miał się jak nastepuje: Krzysiek Ż. -gitara, śpiew, etc. Adaś Lao - bas, Tomasz Fangrat - perkusja, Przemek Brosz - gitara, śpiew. Tak zagrali na RÓBREGE i wydali w tym samym roku taśmę 'Turning To Dust'.
W 1991 w gdyńskim Modern Sound z Adamem Toczko zrealizowali swoją pierwszą płytę wydaną przez Arston. Materiał miał się, jak się miał, kasy było niewiele (pożyczki...), a śpieszyć się należało, bo nazajutrz po zgraniu materiału KARCER pojechał na swój zagraniczny wojaż do Szwajcarii, zorganizowany przez warszawską KASZANĘ a wspólnie z APTEKĄ (do tej pory jedyną zagraniczną eskapadą kapeli było granie we wschodnim Berlinie, w jakimś kościelnym, ogródku; ale jaja!).
Potem już nie wiele czasu minęło, kiedy KARCER umilkł, bo pizdneło, szarpnęło i rozwiało zespół po Europie. I dobrze.
Po trzech latach pogrywania po londyńskich studiach ("heloł" dla Panic Studio na North Acton - chociaż i tak tego nigdy nie przeczytaja...), powstał materiał na płytę "Wschód jest pełen słońca", wydaną na taśmie i cedziaku przez Dzidka i jego Rock'N'Rollera.
Choć wydarzenie to odbiło się bez większego echa na kulturanej mapie świata, to w Polsce płyta spotkała się z dobrym przyjęciem, czego dowodem była reedycja płyty w 2002. Przyzwoita rejestracja flagowych utworów przebudziła dawnych fanatyków, których zawsze KARCER wita na koncertach szczególnie. Przynajmniej tych, którzy przeżyli, a przynajmniej sa mobilni. Wkrótce zza perkusji wysunął się Heniek Kubała, a na jego miejscu usiadł Daniel Łukasik, Czasza, a lokalnie przez kolesi zwany Kosmą.
W 2002, w maju KARCER skończył nagrywać materiał na ostatnią jak dotąd płytę "NIC NIKOMU O NICZYM". 16 wariackich pieśni, w wśród nich ciepła "Kołysanka". Album wydany przez Jimmy Jazz Records. Na jakiś czas zespół zasilił drugi gitarzysta Robert Robson Jankowski.
Album "Anarchiva" został wydany w 2007 roku z okazji 25-lecia zespołu [Jimmy Jazz Records]. 14 marca 2011 to premiera piątego album grupy "Wariaci i geniusze".
WWW: http://www.karcer.com / www.facebook.com/pages/Karcer/113821558695487 / www.myspace.com/karcerband












