Twój profil? Jeśli uważasz się za prawowitego właściciela tego profilu, to daj nam znać, a będziesz mógł go przejąć.
Przejmij
Merlin_serge
  • Merlin Serge
  • w serwisie od: 16.08.2008
  • merlin_serge (artysta)
  • tagi: film aktor

Na razie nie ma wpisów na blogu

Na razie nie ma żadnych znajomych

Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń

Na razie nie należy do żadnych grup

wiki artysty



W teatrze wcielił się w niezapomniana rolę Króla Leara u Matthiasa Langhoffa. Wystąpił także w: „Misji”, „Zielonej Papudze”,  „Si de la-bas si loin” (Holderlin, Lorca, O’Neil, „Ostatnia taśma Krappa” Becketta). Zagrał z Albertem Camus w „Biesach”, obok Patrice Chereau w „Parawanach” (Jean Genet) odegrał Madaniego – „Usta”, z Andre Engel zagrał w „Sile przyzwyczajenia” i „Reforamtorze” Thomasa Bernharda.
W teatrze Aubervilliers zagrał w sztuce „Las” Ostrowskiego wystawionej przez Sobela. Wcielił się także w postać Vladimira z „Czekając na Godota” Becketta (wystawionej przez Luca Bondy) w teatrach : Vidy-Lausanne i Odeon, z którymi przez 2 lata jeździł po Europie.
W filmie „El Pelele” zagrał z Georgem Lavaudant. U Andrzeja Wajdy wcielił się w tytułową rolę w „Samsonie” oraz zagrał w „Dantonie” i „Miłości w Niemczech”. 

Państwo znacie go z pewnością z roli malarza cierpiącego na łamliwość kości w „Amelii” Jean- Pierra Jeunet. A teraz, staje się Wyludniaczem.
 

Serge Merlin w „Wyludniaczu” Samuela Becketta - wybór recenzji

Tournee 2006/2007            
Produkcja Theatre Nationale de l’Odeon, Scene Independante Contemporaine (Niezależna Scena Współczesna) 
Realizacja Scenarts        

AKTOR
„To, co czyni Merlin jest nie do opisania. Sztuka słowa i gestu jest na jak najwyższym poziomie. To nie aktor, który tworzy Sztukę, ale aktor owładnięty, wizjoner oswojony z otchłanią. Merlin nie podaje na tacy tekstu Becketta. Wydobywa z niego najmniejsze załamania, rozbudza jego temperament, pozwala mu żyć swoim życiem. Gesty ramion, dłoni, pięści, rys spojrzenia nie są przedłużeniem słów, lecz stanowią dla nich jednocześnie kontrapunkt i interpunkcję, probierz i grobowiec...” „Niewiele scen świata zostało przeszytych tak wielką siłą. Rozgorączkowany od pierwszego momentu i aż po sam koniec”.              
Jean- Pierre Thibaudat - Liberation 

SPEKTAKL

„I dłonie, od których nie sposób się oderwać. Dłonie rysujące arabeski i otchłanie, znaki zapytania i  momenty zawieszenia, nieskończoność poetyckich chwil,  stanowiących czasami zagrożenie. A kiedy ukazują swoje wnętrze, otwiera się świat. [...] Serge Merlin przeżył niemalże 10 lat  w głębokiej samotności, nie mogąc już grać przeszedłby przez nie jedno piekło,  kiedy pewien człowiek, Rumun, wręczył mu „Wyludniacza” mówiąc: „To wszystko, nie ma nic więcej”. I właśnie „to” przywróciło mu mowę. Jego głos nie pochodzi z tego świata. On wskrzesza piekło Dantego i gniew Artaud kiedy mówi „pomiędzy niebem a ziemią”, a ziemia drży kiedy milknie. Ogarnie was przerażenie, nagła nicość. I w was, siedzących w swoich rzędach, wwiercą się głos, twarz i dłonie Serge`a Merlin! Czy możliwe jest, by teatr w pewne wieczory, osiągał te niepokojącą perfekcję?”                
Brigitte Salino – Le Monde

„Udręczona twarz Merlin, jawi się jako poszarpany krajobraz, w bezustannym ruchu, miotany wewnętrznym niepokojem, spowodowanym filozoficzną trwogą, która całkowicie pochłania byt. To, bez wątpienia coś więcej niż tylko uwikłanie się solisty wirtuoza. Merlin jest całkowicie owładnięty przez ten tekst. Z wewnętrznym przekonaniem zaklinacza porusza tajemnice, nie zaniedbując przy tym tajników imponującego poczucia humoru...”. „W pamięci utkwią zapewne modulacje i załamywania się głosu Merlin, który barytonuje, szepcze, nuci, ryczy. A jego dłonie dyrygują partyturze Człowieka Teatru, którego tworzy z przesadą i patetycznością, by, ostatecznie, nisko pokłonić się tym, na których rzucił urok.”       
Jean-Pierre  Leonardini – L’Humanite

„Aktor samotnie siedzący w górze ponurej sceny, ubrany na czarno, skupia na sobie cały ich blask. Wcielając się w postać tragarza słów powracającego z piekła, Serge Merlin wyłania z tych 55 stron tyleż odkrytych tajemnic. Posługuje się nimi jak niezbędna balustradą, która ma powstrzymać rozum przed ostatecznym szaleństwem. Owa przytłaczająca poezja, w której  Beckett spotyka się z Kafką, by powiedzieć niewypowiedziane,  przez swoją obecność staje się poselstwem duszy wydobytej z zapomnienia. Jego twarz i ramiona, niczym unikalne receptory oślepiającej bieli spływającej ze sklepienia, zdają się być uwolnione od ciała, do którego kiedyś należały. Owładnął nami i zafascynował nas tymi spojrzeniami. Poprzez swój głos przeobraża każde słowo w niesamowitą choreografię odwołującą się do szamańskich transów. Serge Merlin, nazywając to odczytem, przemienia w aktora każdą część swojego ciała, by stworzyć najbardziej intymny z teatrów. Świadek-wizjoner przekazuje nam tekst z nagłością opisu spotykaną tylko u ocalonych.”
Patrick Sourd – Les Inrockuptibles

  • Jeszcze nikt nie napisał o tym użytkowniku. Możesz być pierwszy.

powiązania: strony wiki

powiązania: wpisy

    

komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz