Twój profil? Jeśli uważasz się za prawowitego właściciela tego profilu, to daj nam znać, a będziesz mógł go przejąć.
Przejmij
Default-av

Na razie nie ma wpisów na blogu

Na razie nie ma żadnych znajomych

Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń

Na razie nie należy do żadnych grup

wiki artysty

Antoni Wincenty Moniuszko (1915-2001), urodził się w Sabniach - w rodzinnym majątku Moniuszków nieopodal Sokołowa Podlaskiego. Był postacią niezwykłą w warszawskim środowisku artystyczno-naukowym. Z wykształcenia prawnik, z pasji filozof, z zamiłowania artysta, z konieczności przedsiębiorca. Wszystkie te aktywności zbiegły się w życiu jednego człowieka, czyniąc zeń prawdziwego animatora życia kulturalnego stolicy, a jego wybudowany własnym sumptem dom -salonem intelektualnym Warszawy.

Studia prawnicze rozpoczął przed wojną: zrazu na Uniwersytecie Poznańskim, by je później kontynuować w Warszawie, gdzie w 1937 roku uzyskał tytuł magistra nauk prawnych. Dalszą edukację przerwała wojna, w której brał udział walcząc w kampanii wrześniowej, a następnie w szeregach Armii Krajowej. Po jej zakończeniu, w nowym ustroju, nie chciał już robić aplikacji sędziowskiej i zrezygnował z kariery prawniczej na rzecz działalności prywatnej. Działalności tyleż w owym czasie intratnej, co podejrzanej. Jeszcze w 1944 roku kupił plac na warszawskiej Ochocie, by wybudować tam fabrykę barwników tekstylnych. Technologii produkcji nie znał, sprowadzał więc niemieckie podręczniki, by z nich uczyć się fachu. Jak się jednak niedługo okazało działalność prywatnego przedsiębiorcy stała się dla nowych władz kłopotliwa: fabrykę trzeba było przenieść gdzie indziej. Na Barskiej zaś pozostał tylko dom: dziwna willa pełna nieregularnych przestrzeni i sekretnych przejść.

Przedsiębiorcą, pomimo trudności stwarzanych przez państwo, pozostał. Działalność ta dawała mu niezależność, głównie finansową - tak cenioną przez filozofów. Bo i wkrótce miał Moniuszko rozpocząć karierę naukową. W 1964 obronił na Uniwersytecie Warszawskim pracę doktorską pod tytułem Współczesne kierunki filozofii matematyki napisaną pod kierunkiem Andrzeja Mostowskiego - ucznia najwybitniejszych polskich matematyków: Tarskiego, Kuratowskiego i Lindenbauma. Nie został jednak akademikiem, nie był żadnym privatdozentem. Własna działalność gospodarcza pozwalała mu pozostać myślicielem niezależnym od akademickiej hierarchii. Ba, więcej nawet - jako inicjatywa prywatna zarabiał więcej niż etatowi pracownicy uniwersyteccy, co pozwalało mu uczynić ze swego domu salon kulturalny stolicy: urządzał przyjęcia, gdy przyjeżdżali na warszawską filozofię zagraniczni goście Peter Thomas Geach czy Leo Apostel.

Pozostał też niezależny intelektualnie od struktur akademickich, co pozwalało mu swobodnie filozofować w kwestiach wymykających się dyscyplinom uniwersyteckim. Zaczął teoretyzować na temat sztuki, czego efektem była książka "Ciało sztuki" wydana przez PWN w 1982. Wykłada w niej swoistą koncepcję sztuki współczesnej jako wyzwolonej od konieczności mimetycznego odtwarzania rzeczywistości. Później zajął się ekonomią i gospodarką wydając w 1994 "Złotówkę i Ecu-dolar", by w rok później wydać traktat politofilozoficzny - jak go sam nazywał - "Prawo człowieka - rządy jednodniowego króla". Pod koniec życia wracał jednak do pisania o sztuce. Swoistą idée fixe doktora Moniuszki była dialektyka nienasycenia i oporu. Przygotowywał on pracę, której fragmenty ukazały się w „Przeglądzie Filozoficznym” zapowiadane jako część książki "Nienasycenie i opór". Książki nie ukończył. Rozproszone fragmenty dają obraz swoistej hermeneutyki, teorii poznania opierającej się na nieustannym ścieraniu się epistemologicznego nienasycenia i oporu stawianego przez rzeczywistość, która koryguje nasze myślenie o świecie.

Malował. Wyuczył się malarstwa w podwarszawskich Laskach u księdza Jerzego Wolffa - znanego w dwudziestoleciu międzywojennym polskiego kolorysty związanego z kapistami. Malował dużo i wystawiał. Został przyjęty w poczet członków Związku Polskich Artystów Plastyków. W jego pracach obsesyjnie powtarzają się pewne motywy: orzeł biały i wpisany w jego ostry kontur klucz francuski, dziwne świątki, które raczej budzą niepokój niż oswajają formą dewocyjnego obrazu. Jest też "Nienasycenie i opór": na pastelowym błękicie czerwony owalny kształt - żółty w środku.

W ostatnich latach życia dużo pisał. Zostawił setki stron pism metafizycznych, których "Nienasycenie i opór" było tylko skromną częścią. Tworzył koncepcję człowieka jako bytu dynamicznego, ogarniętego nienasyceniem poznawczym i wciąż zmagającego się z oporem. Rdzeń antropiczny - kolejna z ukutych przez Moniuszkę kategorii antropozoficznych odwołująca się do dynamiki bytu jako esencji człowieczeństwa, pojawiła się prawdopodobnie na skutek kontaktów z wybitnym religioznawcą i antropologiem Andrzejem Wiercińskim. "Rdzeń człowieczy" to kolejny z tytułów nadanych teczkom stojącym na półce w domu przy Barskiej - kolejna nieukończona książka.
Większość spuścizny pisarskiej Moniuszki nie została opublikowana. Sam autor dawał tu jednak świadectwo swej filozofii: epistemologiczne nienasycenie istnieniem, które miotało nim, dyktując tematy a to o sztuce, to ekonomii czy polityce i opór stawiany przez każdą z form, której się podejmował: słowo, obraz, rzeźba.
Zmarł w Warszawie w wieku 86 lat.

  • Jeszcze nikt nie napisał o tym użytkowniku. Możesz być pierwszy.

powiązania: strony wiki

powiązania: wpisy

    

komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz