Beats of Freedom - recenzja



Default-av-2 Zuza Mierzejewska (11.03.2010 08:23)


Beats of Freedom jest pierwszym filmem dokumentalnym o polskim rocku. Za reżyserią tego projektu stoją Leszek Gnoiński i Wojciech Stoła.

Twórcy zabierają nas w podróż do samych początków polskiego rocka. Film obejmuje przestrzeń czasową od słynnego koncertu The Rolling Stones w Warszawie, który miał miejsce w kwietniu 1967 r., poprzez przemiany jakie dokonały się w Polsce po strajkach sierpniowych 1980 r., boom polskiego rocka, zapoczątkowany m.in. przez takie zespoły jak Maanam, Perfect czy Republika, festiwal w Jarocinie i powstanie punk rocka (Kryzys, Brygada Kryzys, Dezerter) aż po stan wojenny, koniec PRL i wielkie przemiany demokratyczne 1989 r.
Film ukazuje nie tyle samą muzykę, co ówczesną rzeczywistość społeczną i polityczną. Obrazuje jak tamte realia wpływały na ludzi, ale też jaką rolę spełniał rock, co znaczył dla młodego pokolenia. Jak muzyka stanowiła jedyną formę wolności, sposób na wyrażenie siebie, ucieczkę od paskudnej Polski lat 80’.

Ciekawym zabiegiem w filmie jest mianowanie Chrisa Salewicza narratorem dokumentu. Znany angielski dziennikarz polskiego pochodzenia dobrze sprawdza się w tej roli, obserwuje wszystko z nieco innej perspektywy, z zaciekawieniem a także czasami ze zdziwieniem słucha swoich rozmówców.
To właśnie on rozmawia z muzykami poprzednich dekad o zjawisku polskiego rocka.

W filmie zgodzili się wystąpić najwięksi muzycy, m.in. Tomek Lipiński (lider zespołów Tilt i Brygada Kryzys), ale też osoby które działały od kulis, Piotr Nagłowski (menedżer i dziennikarz) oraz Mirek Makowski (fotograf i historyk).
Rozmowy te jednak nie dotyczą stricte tylko muzyki, ale codziennego życia, ówczesnych warunków i nastrojów, obrazują historię.

Oprócz wywiadów w filmie wykorzystane zostały szerzej nieznane fragmenty filmów dokumentalnych, kronik filmowych czy nagrań koncertów (np. Kultu i Dezertera), pochodzące z IPN, Niezależnej Telewizji Mistrzejowice, Czołówki, Filmoteki Narodowej i archiwów prywatnych. Pojawia się też muzyka Czesława Niemena, zespołów Brygada Kryzys, Maanam, Dezerter, Kult, Perfect, Republika, TSA, Tilt, Turbo, Klan i wielu innych.

Beats of freedom jest ważnym wydarzeniem, nie było dotąd takich realizacji na polskim rynku i o polskiej muzyce.

Jest to dobrze zrobiony dokument, który się dobrze ogląda. Widać rzetelną pracę jaką wykonali twórcy, zwłaszcza jeżeli chodzi o elementy archiwalne.

Jednak zabrakło przysłowiowego pazura, rockowej ostrości.

Komentuj