Sufferrosa – wywiad z Dawidem Marcinkowskim - reżyserem filmu i Filipem Marcinkowskim - autorem soundtracku



Default-av-2 Zuza Mierzejewska (17.03.2010 16:14)


O pierwszym interaktywnym filmie w Polsce - Sufferrosie, pracy nad tym projektem i fascynacji internetem opowiada Dawid Marcinkowski

Zuza Mierzejewska: Oglądając Sufferrosę zastanawiałam się jak powstawał i ewoluował pomysł na ten projekt?

Dawid Marcinkowski: Już przy pierwszym kontakcie z internetem, chyba kolo 1998, zainteresowało mnie, w jaki sposób przy użyciu hipertekstu, form wideo, wtedy jeszcze bardzo ograniczonych, można opowiadać historie. Zacząłem wtedy zastanawiać sie co można zrobić na styku wideoklipu i internetu. W 2002 zrealizowałem pierwszy interaktywny wideoklip (Webeo) dla Smolika, a rok później "Someday on The Misty Island" dla Małgorzaty Walewskiej. Ten drugi, który był już sporą produkcją (7 aktorów, kilka dni zdjęciowych...), został wybrany na Festiwalu Europrix w Wiedniu najlepszym europejski projektem internetowym 2004.

Z dzisiejszej perspektywy obydwa wyglądaj nieco archaicznie, ale to pokazuje jak niesamowitą ewolucje przeszedł internet na przestrzeni kilku zaledwie lat.
Praca nad tymi wideoklipami była ciekawa, ale już wtedy zacząłem myśleć o czymś większym - internetowym filmem interaktywnym.
Chciałem stworzyć historię, która mówi w ciekawy sposób o współczesności, ale pokazuje też w jaki sposób ewoluuje język narracji, w jaki sposób opowiadania historii zmienia się w dobie internetu, co się dzieje kiedy widzowi oddajemy możliwość budowania swojej ścieżki przez film.
Sufferrosę realizowałem przez kilka lat z grupą przyjaciół - operatorami Radkiem Ładczukiem i Klaudiuszem Dwulitem, fotograf Kasią Kifert, projektantką mody Moniką Surowiec, programistą Grzegorzem Ludorowskim i oczywiście moim bratem Filipem, który zajął sie muzyką. To moi najbliżsi współpracownicy, ale osób których się przewinęło przez projekt na różnych etapach jego realizacji było ponad 100. Sufferrosa powstała praktycznie bez budżetu. To projekt artystyczny - wszyscy pracowali za darmo. Na podobnych zasadach zdecydowali się wziąć udział aktorzy i muzycy.



Z.M : Jest to pierwszy interaktywny film w Polsce, czy masz jakieś obawy związane np. z jego odbiorem?

D.M : Nie, obaw nie mam żadnych. Sufferrosa to eksperyment, nie zrobiłem tego dla kasy więc nie musze martwic sie o box-office...
Zaczęliśmy robić to dobrych parę lat temu, jako mały niekomercyjny projekt. W pewnym momencie Sufferrosa zrobiła się bardzo dużym projektem, ale pozostała niekomercyjna ... a to ułatwiało nawiązywać kontakty. Dzięki Filipowi do projektu najpierw przystąpił Lee Ranaldo ze swoim zespołem Text of light. Potem spodobało się to Sonic Youth, ktorzy dali zgodę na wykorzystanie swojej muzyki, w między czasie dołączyły takie zespoły jak Glass Candy, niesamowita wokalistka Farah, Exploding Star Orchestra, Modular z Argentyny i inni.


Z.M : Czy są już pierwsze sygnały jak Sufferrosa jest odbierana? Jakie były pierwsze reakcje?

D.M : Usłyszałem wiele ciekawych komentarzy. Sądzę, że Sufferosa różni sie od większości filmów, które powstają w Polsce.
To kolaż audio-wizualny pełny cytatów i nawiązań do moich ulubionych filmów, popkultury itd. Zdaje sobie sprawę, że jednym może się to podobać a drugim nie.






Z.M : Film nawiązuje m.in. do takich dzieł jak Alphaville Jean-Luc Godarda, Rękopisu znalezionego w Saragossie Wojciecha J. Hasa, wydaje się też mieć coś z konwencji i klimatu D. Lyncha?



D.M : Lubię Lyncha zwłaszcza za "Zagubioną autostradę", ale "Sufferrosa" najwięcej zawdzięcza "Alphaville i "Rękopisowi znalezionemu w Saragossie".
Film Godarda to fantastyczny remix amerykańskiego kina noir i science fiction. Główni bohaterowie "Sufferrosy" Ivan Johnson, profesor von Braun pochodzą właśnie z tego filmu.
Natomiast dzieło Hasa to film - labirynt. Niesamowita struktura, ewenement na skalę światową. Moj ulubiony polski film.
Każda postać w Sufferrosie prowadzi do jakiegoś filmu, do jakiejś postaci literackiej. Norma Desmond (Beata Tyszkiewicz) parodiuje "Bulwar zachodzącego słońca", Dolores (Gosia Baczyńska) jest przyjaciółką Patty Hearst.
Karen Kane (Kasia Lehmann) sypia z Ridgem Forresterem z "Mody na sukces" a Carmen Sternwood (Kasia Paskuda) to Humphrey Bogart z filmu "Mroczne Przejście".
Jak widzisz Sufferrosa jest remiks rozmaitych inspiracji i wpływów.






Z.M : Czy myślisz, że to naturalna kolej rzeczy dać widzom pole do decydowania o fabule, uważasz że będzie coraz więcej nielinearnej narracji?

D.M : Żyjemy w czasie kiedy klasyczna telewizja traci znaczenie. Rola form interaktywnych wrasta - internet, gry komputerowe. Ludzie w coraz większym stopniu decydują co chcą oglądać,
w jakiej kolejności i o której, bez sztywnej ramówki i bez telewizyjnej cenzury. Sufferrosa jest trochę jak gra komputerowa. To projekt, który aby dogłębnie poznać potrzeba 2-3 godzin - oglądania, czytania, szukania ukrytych przejść. To wyzwanie. Czy w taki sposób można zainteresować widza i budować historie? Myślę, że tak. Natomiast osobną kwestią jest jaki widz to polubi. Wiesz, osoba niecierpliwa, która film w necie rozumie jako 2 minutowy klip na youtubie może tego nie ogarnąć.

Z.M : Zapytam też o stronę produkcyjną filmu. Pojawia się wiele znanych nazwisk, zwłaszcza jeżeli chodzi o muzykę, na ścieżce dźwiękowej m.in. usłyszeć można Sonic Youth. Czy było trudno?

D.M : To pytanie, musisz skierować do Filipa, który odpowiadał za muzykę.

Filip Marcinkowski : Z niektórymi osobami nie było większego problemu, ponieważ np. z Maćkiem Cieślakiem czy Marcinem Dymiterem współpracowaliśmy już wcześniej. Trudniej było z Lee Ranaldo, z którym kontakt jest mocno ograniczony. Mniej więcej trzy miesiące zajęło mi dotarcie do niego. W końcu odezwał się, zobaczył próbki i zaintrygowany zgodził się na użycie muzyki zespołu Text of Light, w którym gra czołówka sceny nowojorskiej z Chris Marclayem i Alanem Lichtem na czele. W 2007 roku mieliśmy okazję spotkać się Lee Ranaldem osobiście. Wtedy też przedstawiłem mu pomysł na wykorzystanie muzyki Sonic Youth, do którego przekonał cały zespół.
Natomiast z Robem Mazurkiem spotkałem się po koncercie Exploding Star Orchestry, wymieniliśmy się e-mailami, podesłałem mu materiały i jeszcze tego samego dnia odpisał: "Ok, no problem".
Szereg zespołów jak np. Modular z Argentyny czy Erik Ursich z Włoch znalazłem przez intensywne przeszukiwanie strony MySpace. Szukałem muzyki, która nawiązywałaby klimatem do poszczególnych scen. Generalnie nie było większych problemów, zespoły te uznały nasz projekt za bardzo interesujący i zgodziły się.







Z.M : Przejdźmy do treści filmu, który porusza problem kultu młodości, strachu przed śmiercią i starzeniem się społeczeństwa.

D.M : Sufferrosa opowiada o prywatnym detektywie, który szukając zaginionej kobiety trafia do kliniki Carlosa von Brauna (Ryszard Ronczewski), naukowca który zajmuje się Rejuwenalizacja czyli odmładzaniem. Każda kobieta bez względu na wiek może przyjechać do kliniki profesora Von Brauna i wyjechać z nowym ciałem. Z mężczyznami jest problem. Aby przejść Rejuwenalizację muszą najpierw zmienić płeć. Mamy pecha, niestety... To satyra na kult piękna i młodości. Istotny jest tez wątek zmian demograficznych, starzenia się społeczeństw. W jednej ze scen John Farrignton (Jacek Federowicz) mówi : Co będzie jeżeli starzy i bogaci zaczną odmładzać się na masową skalę? : Prawdziwe nastolatki zostaną zepchnięte na margines. To będzie to zemsta starych i bogatych.
Kompletnie nie wiadomo jak będzie wyglądał świat za 30 – 40 lat jeżeli te zmiany będą szły w tym tempie. W wielu krajach proporcje ludzi młodych do starych ciekawie sie zmieniają ... Rosną armie starych ludzi, którzy maja radość życia i pieniądze. To nie jest tak jak w Polsce, że gdy masz 70 lat to do piachu, bo młodzi chcą ci zabrać mieszkanie, a ty masz 300 złotych emerytury. Starzy i bogaci ludzie krajów rozwiniętych będą mieli coraz większy wpływ na to jak będą wyglądały reklamy, moda, kino etc,. To jest strasznie ciekawe...
Jest pewien tekst Mae West, który idealnie pasuje do Sufferrosy - "Nigdy nie jest się za starym aby stać się młodszym".


Rozmawiała : Zuza Mierzejewska


Dawid Marcinkowski – reżyser, artysta multimedialny. Ukończył intermedia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Laureat wielu nagród, min za debiut reżyserski na Yach Film Festival 1999, Cyberkreatury i Złotych Orłów za projekt "Nokia Naznaczeni” ( w latach 2002-2003). Autor Sufferrosy, pierwszego interaktywnego filmu w Polsce.


Filip Marcinkowski – reżyser dźwięku, autor soundtracku do projektu Sufferrosa.

Komentuj