Wywiad z zespołem Akurat: Chcieliśmy zestawić młodość ze starością



Ja Paweł Kociszewski (05.07.2010 15:38)

foto. Tomasz Pikuła


Zespół Akurat wydał pod koniec maja nową płytę. Nosi ona tytuł "Człowiek" To jedenaście utworów, które "mają solidne rockowe brzmienie". O nowym dziecku opowiadają: Piotr Wróbel i Wojtek Żółty.


Kiedy rozmawialiśmy ostatnim razem byliście w trakcie pracy nad nową płytą. Teraz krążek pokazaliście światu. Co się działo między tymi dwoma momentami? Jak trwały prace w studiu?

WRÓBEL: Najpierw zbieraliśmy pomysły i przygotowywaliśmy materiał na płytę. Potem rejestrowaliśmy szkice - najczęściej w postaci wokalu i gitary akustycznej, a na próbach zamienialiśmy te szkice w utwory. Pracowaliśmy nad danym numerem dotąd, aż uzyskaliśmy kształt, który nam się podoba i nagrywaliśmy tą wersję na próbie. Później przesłuchiwaliśmy ją po jakimś czasie, ze świeżym spojrzeniem i albo stwierdzaliśmy, że „to jest to” albo pracowaliśmy dalej i cykl powtarzał się odnowa.

YELLOW: Praca w studiu polegała głównie na rejestracji nagrań wedle dema które nagraliśmy wcześniej plus oczywiście dogrywanie jakichś gorących, spontanicznych pomysłów.

Były nerwowe chwile?

Y: Oczywiście, że parę spięć się zdarzyło, na szczęście pomimo występującej czasem różnicy zdań potrafimy się ze sobą dogadywać.

W: Nastrój w studiu był twórczy i trochę podniosły. Nagrywanie płyt zawsze wiąże się z jakimś stresem i napięciem, jest to naturalne, bo praca w studiu to czas wytężonej koncentracji i sprawdzianu. Z drugiej strony to czas niezapomnianej frajdy i przygody, okazja do eksperymentów i nauczenia się czegoś nowego. Ja czekałem niecierpliwie na moment wejścia do studia, żeby wywalić już z siebie wszystkie emocje i pomysły, które chciałem zawrzeć na płycie.

Wróbel kiedyś powiedział, że inspiruje Was do pisania tekstów i muzyki to co przezywacie. Co przeżyliście przed wydaniem Człowieka?

Y: Dwa lata życia - więc dużo by pisać.

Co Was inspirowało do tworzenia muzyki na krążku?

Y: Jakieś uchwycone myśli słowa, które w owym czasie miały swój czas i miejsce. Z których tworzyło się fragment tekstu, a wraz z tym pojawiały się pomysły na melodię. Nie potrafię opisać tego "procesu", gdyż jest to takie pojawianie się i znikanie myśli na temat czegoś. Z których "rodzą" się piosenki.


Powstał "CZŁOWIEK", dlaczego akurat taka nazwa?

Y: Tytuł płyty "Człowiek" pochodzi od piosenki którą przyniosłem na próbę (obecnie nosi ona tytuł "Ale człowiek song"), Był to etap szukania tytułu płyty. Człowiek najbardziej nam pasował do tego co mieliśmy już przygotowane. Słowo człowiek ma w sobie niesamowitą energię i jest bardzo pojemne.





A po co aż dwie okładki? Kobieta albo mężczyzna w podeszłym wieku. Jakiś symbol?

Y: Dlatego by się dopełniali przecież obydwoje na równi tworzą "człowieka" Tak więc bardziej zamiast słowa "albo" Proponuję użyć słowa "i" czyli kobieta i mężczyzna W pierwszej wersji miał być tylko starszy mężczyzna. Ale człowiek tylko jako mężczyzna byłby "niepełny" więc pojawiła się też kobieta która na równi z mężczyzną reprezentuje "człowieka". Dzisiejsza kultura masowa unika tematu starości, nie chcemy o niej myśleć ani pamiętać. A starość to kontynuacja dziecięctwa i młodości, immanentna część życia. Część człowieka. Tworzy ona harmonijną całość z wcześniejszymi okresami życia. Chcieliśmy zestawić młodość ze starością, kobiecość i męskość w jednym miejscu bo to wszystko tworzy właśnie człowieka. Tak więc stąd pomysł aby na okładce płyty umieścić twarze starszych, ale pozytywnych osób.

Płyta jest nieco spokojniejsza niż pozostałe... Co na to wpłynęło?

Y: Nie mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić, gdyż uważam wręcz przeciwnie. "Człowiek" ma solidne rockowe brzmienie poparte energetycznymi i skocznymi utworami jak np. "Nie fikam", "Zoo zoo zoo", "Więź". Natomiast gdybyś powiedział, że jest refleksyjna to bym się z Tobą zgodził : )

W: Płyta jest spójna, bardziej gitarowa, i drapieżniejsza niż część naszych poprzednich płyt. Są na niej utwory spokojne i utwory zadziorne, a w utworach spokojnych roi się od zadziornych momentów.



Pojawiają się już pierwsze komentarze, które mówią, że płyta nie bardzo do Was pasuje. Jest to coś innego, jakby nie Wasza twórczość. (Jak to skomentujecie?)

W: A przepraszam czyja, jak nie nasza?

Y: Nie wiem jak mam ci odpowiedzieć na tak postawione pytanie? To jakieś kuriozalne stwierdzenia "nie bardzo", "jakby". Skąd ktoś może wiedzieć co do nas pasuje lub nie. Natomiast póki co o człowieku krytycy wypowiadają się pochlebnie a słuchaczom na koncertach piosenki się podobają.

W: Dostajemy też bardzo dużo maili z miłymi słowami na temat „Człowieka”. Chyba jednak się podoba.


Na płycie znajduje się Wasza interpretacja piosenki Jaromira Nohavicy zatytułowanej "Danse Macabre".Połączyliście dwa dosyć niezależne światy. Dlaczego wybór padł właśnie na ten kawałek?

Y: Danse Macabre to takie zakończenie płyty na poważnie bo przed tą piosenką jest kawałek „Ciesz się”, który traktuje o śmierci w sposób żartobliwy. Danse Macabre przygotowaliśmy pierwotnie na inną okazję - miał się ukazać na składance. Został niewykorzystany więc znaleźliśmy mu przytulny dom u "człowieka" właśnie : )


Około 5:30 minuty utworu "Ciesz się" słychać Wasze głosy, które z dziecięcą radością śpiewają "Cieeeesz sieeeee". Czy możemy uznać to za przesłanie płyty?

W: To niespodzianka, dla uważnych słuchaczy, taki wycinek spoza kadru. Na przesłanie płyty składa się wiele elementów, każdy z utworów mówi o jakimś aspekcie człowieczeństwa, jeśli ktoś chce zbadać przesłanie płyty polecam zagłębienie się w całość. Nasze zaśpiewy schowane na tracku też rzecz jasna składają się na owo przesłanie.

Y: Jeżeli dla kogoś ten właśnie moment płyty "człowiek" zespołu akurat wydanej przez Mystic Production AD 2010 jest momentem kulminacyjnym płyty to niech tak zostanie. A i dodam, że cieszy mnie to.


Teraz to chyba zostało Wam promowanie płyty na koncertach? Kiedy pierwsze "Człowiek na żywo"?

Y: Już od majowych juwenali nasze koncerty pełne są "ludzkiego pierwiastka" i gramy na każdym kilka utworów z nowej płyty.

W: Gramy materiał z „Człowieka” od początku maja. Chcieliśmy pokazać nowe utwory już przed premierą, także debiut sceniczny nasz „człowiek” ma już za sobą. Przez wakacje koncertujemy i odpoczywamy, a jesienią przygotowujemy trasę promującą nowy album.


Teledysk do pierwszego singla z nowej płyty. "Godowy majowy"




Rozmawiał Paweł Kociszewski

Komentuj