FAKE ART Michała Brzezińskiego w Nowym Sączu
Między 10 listopada a 10 grudnia 2011 nowosądecka galeria BWA Sokół zaprasza na wystawę sztuki wideo Michała Brzezińskiego pt. FAKE ART.
Na czym polega idea wystawy? Sztuka zdaniem Brzezińskiego ma charakter znakowy. Znak to materialny nośnik (medium) oraz przedmiot do którego on odsyła (znaczenie). Wideo cyfrowe natomiast nie posiada podstawowych cech charakterystycznych dla innych mediów (piksel nie jest cechą grafiki wektorowej, a płaskość obrazu nie jest cechą obrazu 3d, a każdy obraz może być różnymi sposobami drukowany, czy wyświetlany. Artefaktami, cechami widocznymi są więc cechy ostatecznej formy prezentacji, a nie cechy obrazu cyfrowego. W tym sensie obraz cyfrowy jest doskonałą potencjalnością – jego cechą jest brak cech. Brzeziński tworzy pojęcie “d-effect”, aby oddać podwójną relację efektu i defektu, aby podważyć estetykę failure przez wprowadzenie pojęcia fake.
Jakie to ma skutki dla estetyki obrazu cyfrowego? Sztuka medialna tradycyjnie stawia znak równania między znaczeniem, a nośnikiem, eksplorując właściwości estetyczne nośnika. Powstają tautologiczne formy odsyłające znaczeniowo rzekomo do samego medium. Fake art ma być przekroczeniem tej konstrukcji i odesłaniem od obrazu cyfrowego do innych mediów, jako że wideo cyfrowe nie posiada samoistnych cech i nie może naiwnie odsyłać do siebie. W tym sensie idea sztuki według Brzezińskiego zbliża się więc do klasycznej sytuacji znanej ze sztuki figuratywnej, która ukazuje w medium znaczenia zewnętrzne np. jelenia za pomocą olejnej farby malowanej na płótnie, lub projekcji świetlnej na ścianie. Sztuka klasyczna stawia też równanie między formą, a treścią. Brzeziński na nowo ustanawia znak w epoce cyfrowej. Jednak zamiast symulowania jelenia, lub ukazywania samego medium FAKE ART dąży do falsyfikowania innych mediów. Posługując się jednym medium wizualizuje niemożliwe konstrukcje innego, ironizuje i tworzy absurdalne wyniki badań.
Brzeziński symuluje np. eksplozję nanocząstek złota, lub proces inkubacji bakterii, który obliczany jest w przestrzeni 3d na podstawie kodu DNA wirusa grypy. Z punktu widzenia nauki są to więc działania absurdalne, nie mające miejsca w naturze, nie odkrywające, ani nie obrazujące prawdy o świecie. Jednak w kontekście sztuki zyskują one wymiar estetyczny, często metaforyczny, lub symboliczny. Tego typu struktury infekujące naukę i przekształcające ją w sztukę są aktualizacjami sztuki konceptualnej. Działania na obiektach, obrazach, artefaktach procesu poznawczego zmierzają do zatarcia oczywistości wyciąganych wniosków, a czasem do fabrykacji teorii które będą miały wymiar społeczny, polityczny, religijny, czy nawet mistyczny. Jednak on powstanie jedynie w wyniku interpretacji sfałszowanego faktu.
więcej: http://postvideoart.wordpress.com/2011/09/25/fake-art-2











