Psychodeliczny kicz
Od czasu wydania ostatniej płyty brytyjskiego muzyka Maxa Tundry minęło kilka lat, ale artysta zapewnia, że nie próżnuje. Zaangażowany w różne poboczne projekty (m.in. remiksy Franz Ferdinand, Pet Shop Boys, The Futurehead, Tunng, Von Südenfed, prowadzenie audycji w Resonance FM) kończy powoli pracę nad trzecim, długo oczekiwanym albumem.
Część nowego materiału, który jeszcze w tym roku powinien ukazać się nakładem wytwórni Domino będziemy mieli okazję przedpremierowo posłuchać już w dniach 14-20 kwietnia 2008 na najbliższych koncertach w Polsce.
Planowana trasa:
14.04.2008 Katowice @ Zero Instytut, g. 21:00, bilety: 15/20 pln
15.04.2008 Zilina @ Stanica (+ Kyl the sistem + dj Effiks), g.20:00, bilety: 100/150 Sk, przedsprzedaż: 80/120 Sk
16.04.2008 Warszawa @ Plan B, g. 20:00, bilety: 20/30 pln
17.04.2008 Bydgoszcz @ Mózg, g. 21:00, bilety: 15/20 pln
18.04.2008 Sopot @ Sfinks (+ Felix Kubin + pokaz/performance Marioli Brillowskiej z udziałem m.in. K. Leona Dziemaszkiewicza + pokazy wideo Monsieur Zupika + Paryss & goście), g. 21:00, bilety: 15/20 pln
19.04.2008 Wrocław @ OPT (+ Monosylabikk), g. 20:00, bilety: 20/25 pln
20.04.2008 Poznań @ Kisielice (+ Monosylabikk), g. 20:00, bilety: 20/25 pln
Independent.pl jest patronem medialnym tego wydarzenia

Max Tundra to artysta, o którym napisały i powiedziały już chyba wszystkie ważne dla muzycznego świata media. Multiinstrumentalny twór ukrywający się pod postacią londyńczyka Bena Jacobsa od ponad 10 lat aktywnie uczestniczy w dostarczaniu rozrywki sobie i fanom dźwiękowych kombinacji na całym świecie. Począwszy od wydania w 1998r przełomowej płyty "Children at play" dla Warp Rec. wszystko nabrało odpowiedniego tempa. Pojawiły się nowe pomysły, nagrania i nowa wytwórnia (Domino Records). Ben - "współczesny Zappa młodszego pokolenia" wypłynął na szerokie wody.
Pomijając liczne single, epki i inne składanki, maniacy inteligentnych kolaży z pewnością pamiętają długogrające albumy: "Some best friend you turned out to be" (2000) oraz "Mastered by guy at the exchange" (2003). Znakomite kompozycje z czasem same wpisały się w kanon lektur, których proces przeterminowania i starzenia się po prostu nie sięga. Nastąpił bum. Na sukces Max Tundra złożyło się wiele czynników, pewne jest jednak to, że swoim poczuciem humoru i sposobem tworzenia muzyki wypracował własny styl, który zaakceptował i polubił cały glob. W swoich krótkich kompozycjach miesza niemal wszystko - 2 step, progresywny i czasem kiczowaty pop, harmoniczny i psychodeliczny rock, własne wokale, elektro, amigowe beaty i znacznie więcej.
Ten człowiek ma więcej pomysłów na minutę, niż większość mu współczesnych muzyków w czasie całej kariery. - BBC
Szaleństwo słodkiego, połamanego popu, o którym Saint Etienne i Stereolab mogą już tylko marzyć. Nie można tego przespać, przegadać ani zignorować. - The Wire
Ta płyta ukazuje niezwykle szeroki zakres jego kreatywności, a przy tym jest przystępna, wpadająca w ucho i błyskotliwie prosta. Niezwykłe osiągnięcie. - Pitchfork
Organizator: Content Agenda Entertainment (CAE)











