Jestem W Kinie



Independent Admin Independent.pl (16.08.2008 20:04)
Długo wyczekiwany płyta kwartetu, który powstał z inicjatywy J. Zdunka - trębacza MAZZOLL & ARHYTHMIC PERFECTION, współpracującego również z KULTEM od czasu “Ostatecznego krachu systemu korporacji”, jest jedną z jaśniej świecących gwiazd yassowego firnamentu. W sferze brzmieniowej muzycy zdecydowali się kontynuować, punkową w swojej istocie, estetykę wypełniania przestrzeni szumem, brudem i garażową nonszalancją “lo-fi”, bliską “fake jazzowym” pomysłom LOUNGE LIZARDS. Wydobywane przez kwartet dźwięki tworzą atmosferę, w której melancholia i spokój dęciaków, wsparta rockowym często rytmem bębnów sąsiaduje z free-noise-jazzowymi momentami instrumentów szczytujących w apogeum napięcia. Wyczuwalne są inspiracje przedsięwzięciami związanymi z nowojorską Knitting Factory, choć to analogia oczywiście mocno przesadzona, podobnie jak skojarzenia z Masadą J.Zorna, nie tylko jeśli chodzi o instrumentarium (trąbka, saksofon, perkusja, bas), ale odwołania do tradycji muzycznej, w wypadku Zorna - żydowskiej, w wypadku 4SYFON - tradycyjnie polskiej. Mimo, że “Jestem w kinie” to bardzo ciekawa płyta, wydaje się być raczej kokieteryjną obietnicą niż w pełni dojrzałym projektem, a takiego właśnie serdecznie muzykom życzę. /A/
(Mózg Records)

Powiązane:

powiązania

Komentuj