New British Comics



Indep Andrzej Kłopotowski (20.06.2009 15:49)


Wydawać by się mogło, że polski rynek przesycony jest komiksami z Zachodu Europy. Ale okazuje się, że jest na nim również miejsce na taką antologię jak „New British Comics” – wydawnictwo, które ukazuje się w dwóch wersjach językowych – polskiej i angielskiej.

Nie prezentuje bowiem prac największych twórców z Wysp Brytyjskich, ale wyciąga tworzące tam osoby z drugiego, czy trzeciego komiksowego rzędu. Nie ma więc tu żadnych wielkich nazwisk, ale nie oznacza to, że zaprezentowane komiksy nie przyciągają uwagi. Przeciwnie. „New British Comics” to trzynaście komiksów zrealizowanych przez 17 twórców (w jednym z komiksów paluchy maczał Polak, Jarosław Zieliński). I – jak to w antologiach bywa – niemal każda z prac to inna bajka. Malcy Duff i jego „Wewnątrz furgonetki z lodami” to czysty eksperyment bez słów, o małej dziewczynce wyczekującej dźwięku auta obwoźnego sprzedawcy lodów. Tak samo „Jackie idzie do piekła” Dana White - składająca się zaledwie z ośmiu obrazków (zajmujących całą planszę) historyjka o autobusowej wyprawie do podziemi. Zapada w pamięć również „To szczera prawda…” Daniela Locke. Przy pomocy czarnych plam twórca kreuje opowieść o wiktoriańskim domu nawiedzanym przez ducha. Są też w antologii próbki fotorealistycznego rysunku – w przypominającej Alicję w Krainie Czarów „Damienne Hobbs odbija”. Są próbki mangi – w kawiarnianej opowiastce „Serce miasta”. Są klasyczne humoreski z cyklu „Charlie Parker – Złota rączka”, wreszcie odrobina filozofowania – w „Bezsensie życia”, który - doprawiony muzyką – mógłby być animowanym teledyskiem.



Całość przypomina mi nieco wydawane u nas w latach 90. fanziny pokroju choćby „Mięsa” czy „Ziniola”. Z tą różnicą, że „New British Comics” jest już nie kserowanym zinem, ale drukowanym i obleczonym w lakierowaną okładkę (czasy się zmieniają). Ma mieć też podobno ciąg dalszy. I w sumie dobrze. Stanowi bowiem ciekawą alternatywę do twardookładkowych wydawnictw z pierwszego obiegu.

powiązania

Komentuj