Epidemia miłości



Default-av-2 Zuza Mierzejewska (21.11.2009 13:52)
„Epidemia miłości” jest filmem dokumentalnym Macieja Piwowarczuka o Powstaniu warszawskim. Stanowi kontynuację filmu "Żółta bluzka ze spadochronu". Nowa wersja została przygotowana przez reżysera z myślą nie tylko o dystrybucji w kinach, ale też w telewizjach zagranicznych, a także powiązaniu z akcją społeczno-edukacyjną skierowaną do uczniów wszystkich poziomów szkół.
„Epidemia miłości” opowiada o Powstaniu warszawskim z innej perspektywy, niż ta, do jakiej zostaliśmy przyzwyczajeni. Autor pokazuje historyczne zdarzenie przez pryzmat miłości. Opowiada o młodych powstańcach, którzy w tym dramatycznym momencie spotkali swoją miłość. Młodzi ludzie idący do powstania, to nie dzielni bohaterowie, to młode dziewczyny i chłopcy, zakochani często pierwszą miłością. Wobec niepewności losu, grożącej w każdej chwili rozłące i śmierci, ślub wydaje się spełnieniem miłości. Gwarancją związku już teraz, nie można czekać, nie wiadomo co będzie jutro. Według danych historycznych w okresie Powstania warszawskiego ślub wzięło 265 par.
Jest w tych decyzjach jakaś desperacja ale i oczywistość, pragnienie normalności w koszmarze wojny, wielkie uczucia i potrzeba bliskości, zatrzymania ukochanej osoby na zawsze.
Autorom filmu udało się odnaleźć kilka par, które przeżyły powstanie i jeszcze żyją. Wydaje się, że był to ostatni moment na takie spotkanie, przecież od 1944 roku, kiedy bohaterowie mieli po osiemnaście, dwadzieścia parę lat minęło przeszło pół wieku.
Wśród nich są Bill Biega i jego żona Lilly, którzy po wojnie wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych i obecnie mieszkają w okolicach Nowego Jorku. Róża Nowotna, mieszkająca na warszawskim Żoliborzu, pielęgniarka w szpitalu powstańczym przy ul. Poznańskiej. Jej przyszły mąż pracował w tym samym szpitalu jako lekarz.
W filmie pokazano też archiwalny zapis rozmowy z Janem Nowakiem-Jeziorańskim, w której opowiada o swoim ślubie, zawartym w czasie powstania z łączniczką AK Jadwigą Wolską, zwaną "Gretą".
O miłości z czasów powstania opowiadają także Zbigniew Bednorz, Hanka Pogonowska, Maria i Maciek Piechotka, Ryszard Górecki, Zofia Zielińska, Danuta Krauze.
Dziś są to starzy ludzie. Opowiadają swoje historie powściągliwie, z lekkim zakłopotaniem i wielkim wzruszeniem.
Powstał dokument o ogromnej sile miłości.
Dzisiejsze rozmowy z dawnymi powstańcami przeplatają się z dokumentalnymi zapisami powstania warszawskiego. Prywatna , bardzo osobista pamięć tamtych wydarzeń w żaden sposób nie ujmuje wagi i znaczenia powstaniu, przeciwnie czyni je bardziej bliskim i dramatycznym.
Film jest poruszający, ogląda się go ze wzruszeniem. Reżyser idealnie panuje nad atmosferą, zachowując równowagę w nastrojach. Bohaterowie nie są idealizowani, są zwykłymi ludźmi, autor nie wystawia im laurki, porostu pokazuje historie ich miłości, zresztą nie wszystkie wytrzymały próbę czasu. Film nie jest przesłodzony kolokwialnie mówiąc, ani nie jest też traumatyczny.
Dawno nie było filmu, który tak pięknie i zwyczajnie mówiłby o miłości.
Obraz ten emanuje pozytywną energią, wnosi atmosferę czegoś co minęło bezpowrotnie, co trudno odnaleźć w teraźniejszości, zarówno w prawdziwym życiu jak i w kinie.
Film jest absolutnie godny uwagi. Oryginalny temat, nietypowe odczytywanie historii, szczególnie jak na polskie standardy , wspaniali, zwykli bohaterowie dokumentu.
Film odchodzi od tradycyjnego przedstawiania Powstania warszawskiego, gloryfikującego bohaterstwo, patriotyzm i martyrologię. Odsłania codzienność powstania, pokazuje powstańców jako zwyczajnych młodych ludzi uwikłanych w tragiczne wydarzenia.

powiązania

Komentuj