Largo Winch - tom drugi



Indep Mamoń (19.01.2010 13:54)
Chyba wreszcie można powiedzieć, że „Largo Winch” - kryminalna seria, którą napisał Jean Van Hamme a zilustrował Philippe Francq - przyjęła się na dobre na polskim rynku. Drugi zestaw komiksów z tym bohaterem przynosi historie do tej pory u nas nieznane.



Serię „Largo Winch” próbowało zaszczepić na nasz rynek wydawnictwo „Motopol-Twój Komiks”. Przed laty wydało jej pierwsze cztery tomy. I na tym poprzestało. Dziś o „Motopolu” mało kto pamięta - firma wycofała się w ogóle z wydawania komiksów porzucając kilkanaście rozpoczętych serii. W ubiegłym roku „Largo Winch” na szczęście powrócił na nasz rynek. Na szczęście, gdyż to kawał solidnego kryminału. Tym razem trudu wydawania cyklu podjął się Egmont Polska. Edytor zdecydował, że oryginalne tomy zapakuje w czteropaki. Pierwszy z nich był więc powtórką materiału opublikowanego przez laty. Drugi - to już plansze zupełnie premierowe. Zacznijmy jednak od tego, kim w ogóle jest nasz bohater Largo Winch. A właściwie Largon Winczlaw. Młodzieniaszek z byłej Jugosławii, któremu nie w głowie był wielki świat. Do chwili, gdy w Nowym Jorku ginie schorowany Nerio Winch. Okazuje się, że właśnie Largonowi, dalekiemu kuzynowi, zapisał cała swoją miliardową fortunę. Jedną z najpotężniejszych światowych korporacji - Koncern W. Co nie jest w smak konkurentom, którzy mieli nadzieję, iż łatwo położą swoje łapy na jego majątku. Chłopaczek szybko staje się celem kilku zamachów, z których wychodzi zupełnie bez szwanku. A przy okazji przemieszcza się po świecie - Stambule, Lucernie, alpejskich wioskach i Nowym Jorku

Nie inaczej jest w drugim tomie, na który składają się tomy noszące oryginalnie numerację od czwartego do ósmego: „H”, „Holenderski łącznik”, „Twierdza Makiling” oraz „Godzina Tygrysa”. Co powiedzie Państwo na wyprawę do... Paryża? Może być? Winch otwiera właśnie tu swój nowy ekskluzywny hotel przy samiuśkim Łuku Triumfalnym. A właściwie chwilę później zostaje oskarżony o zabójstwo dwóch policjantów na moście przez Sekwanę, na niego padają też podejrzenia, że kieruje międzynarodową szajką zajmującą się przemytem heroiny. Czy można sobie wyobrazić lepszy początek kryminalnej opowieści, która zaczyna się w momencie, gdy wydawało się, że w życiu młodego Wincha nie wydarzy się już żadna większa niespodzianka?

A to nie koniec serii. Cały cykl liczy sobie bowiem szesnaście tomów (pierwszy został opublikowany na Zachodzie w 1990 roku, ostatni ukazał się w 2008 roku). Czekają nas więc jeszcze dwa czteropaki z przygodami wykreowanymi przez Jeana Van Hamme i Philippe Francq. Oby nie trzeba było tylko na nie zbyt długo czekać.

Jean Van Hamme, Philippe Francq „Largo Winch tom 2”, wyd. Egmont Polska

powiązania

Komentuj