Nawet jeszcze nie zjem śniadania i już tworzę - rozmowa z gitarzystą zespołu Coma

fot. mat. prasowe
Zabawa w niedokończone zdania, psychotest, między jedynym ocalałym z założycieli pierwotnego składu i nadal działającym czynnie w zespole Coma - Dominikiem Witczakiem a Aleksandrą "Jajko" Wu.
11 lat temu... marzyłem.
Jutro... kolejny dzień potwornie ciężkiej pracy.
Od razu po przebudzeniu...odpalam kompa i tworzę. Nawet jeszcze nie zjem śniadania i już tworzę.
Gdyby nie gitara...jakiś inny instrument. Albo nawet inna dziedzina ale też związana z muzyką, na przykład reżyseria dźwięku. To taka dziedzina, która cholernie mnie kręci. Na co dzień jestem realizatorem, dla siebie, dla zespołu.
Gdy nie gram koncertów...tworzę i odpoczywam.
Zawsze chciałem ale nie miałem odwagi...naflugac na kontrolera biletów.
Nagrywając "Skaczemy" mieliśmy na celu...totalnie nic. Pamiętam, był to utwór napisany latem, jeszcze wtedy nie miałem komputera. Nagrywaliśmy to na trzech magnetofonach taśmowych. Po prostu był flow na taki kawałek.
Zazdroszczę...talentu innym muzykom, od których sie uczę. Tak samo tym, którzy realizują płyty, to odnośnie tej realizacji dźwięku. Bardzo chciałbym w przyszłości umiec robic to tak jak Ci najwięksi dla największych.
Mam już serdecznie dosyc...debili i kretynów.
Głęboko zapadło mi w pamięc...wszystko chce pamiętac. Gdy będę miał altzheimera...oj wtedy będę bardzo biedny.
Rzeczywistośc...rozkwita i to mnie cieszy, na pewno nie przytłacza.
Moje sny...nie posiadam takowych, kiedyś miałem ale teraz już nie.
Gdybym mógł cofnąc czas...byłoby lato. Cofałbym go w kółko, byle tylko uniknąc zimy.
Nadużywam...cierpliwości mojej mamy, nadużywam prądu, o wodzie nie wspomnę, ostatnio nadużywam też paliwa. A przede wszystkim masła orzechowego.
Nie rozumiem...hebrajskiego.
Moi koledzy z zespołu...bardzo ciężko pracują. Pracują nad sobą, pracują nad muzyką. Nie ma sekundy ani dnia by nie pracowali. Nie mają innych zainteresowań. Niczego nie nadużywają, w kółko tylko tworzą. I bardzo ich kocham.
Sam w to nie wierzę ale...byłem bliski wygrania szóstki w lotto. Wystarczyło wysłac kupon.
Cieszę się jak dziecko gdy...któryś z chłopaków do mnie zadzwoni. Albo gdy dostanę fajny prezent od Mikołaja. Ja z reguły pogodny chłopak jestem, nie stwarzam problemów dookoła, cieszę się z prozaicznych rzeczy.
Wstydzę się...chyba nie ma takiej rzeczy.
Trzydzieści trzy razy dziennie...odpalam kompa i piję herbatę, jestem totalnym herbaciarzem.
Podczas koncertu...mam lot na inną planetę.
Najbardziej cenię sobie...pokorę.
Nie istniałbym bez...wiary i snu.
Wyobraźnia...ostatnio mi dopisuje.
Gdybym był piosenką zapewne byłbym...piosenką o damskich i męskich narządach rozrodczych.
Gdy coś idzie nie po mojej myśli to...idę do studia i coś tworzę. Zawsze oddaję się muzyce, ona mnie nigdy nie zdradziła.
Cholernie mnie ciekawi...automatyka, mechatronika, architektura.
Gdybym musiał zrezygnowac z jedego ze zmysłów zapewne byłby to...dotyk.
Boję się, że zapytasz mnie o...nie ma takiej rzeczy, możesz pytac o wszystko.
Inspiruje mnie...wszystko. Od pogody, po czas, temperaturę, zjawiska, nastrój. Kształty, dźwięki... ale chyba najbardziej emocje, są inspiracją do wszystkiego.
Wychodząc na scenę...to jest inna przestrzeń, zamknięta w pięciu punktach.
Nie mogę się doczekac...lata.
Stanowczo za dużo...pracuję i za bardzo się wczuwam w to wszystko. Potrzebuje oddechu i odpoczynku.
Jestem z siebie dumny gdy...jestem niewidzialny, wtedy jest fajnie. Czuje się fantastycznie gdy jestem bardziej anonimowy.
Świat...wydaje mi się, że się w pewnym momencie zatrzymał.
Ludzie...niech będą bardziej otwarci i z przymróżeniem oka patrzą na pewne rzeczy. Jak wszyscy wszystko biorą na poważnie to można zwariowac.
Uśmiecham się gdy myslę o...lecie! i gdy słucham dobrej muzyki.
Nie mógłbym zrezygnowac z...Maxi Kinga. Z herbaty też bym nie zrezygnował. Mógłbym zrezygnowac z takiej dobrej wiejskiej wędliny z tłuszczykiem ale nie z Maxi Kinga, z tego bym nie zrezygnował nigdy.
Odwołując sie do utworu "Emigracja" - gdybym był homoseksualny z członków zespołu na swojego potencjalnego partnera wybrałbym...Kobez w ogóle nie jest w moim typie, ma za duże kolana, Roguc też odpada. Matusz jest za wysoki i za potężny, ma za duży brzuch, który i tak bardzo kocham. Zdecydowanie wybrałbym Marszałka.
Narkotyki...muszą byc zalegalizowane.
Powinienem w końcu...posadzic drzewo i się ogarnąc.
Nie lubię w sobie...zarostu, wyglądam jak bandyta z Bolka i Lolka. Oprócz tego wszystko lubię, nic bym nie zmienił.
Zajebiście, że...ludzie wymyślili spadochron.
Wydaje mnie się, że jestem...wysoki i przystojny. Ale na szczęście wydaje mi się.
Chciałbym się w końcu dowiedziec...Chciałbym sie wszystkiego dowiedziec od razu. No i kiedy będzie koniec tego całego nagrywania.
Teraz myślę o...wszystkie moje odpowiedzi są ukierunkowane ku materii, w której się teraz znajdujemy czyli tego dvd. Zastanawiam się co będzie w przyszłości, czy uda nam się wykonac chociaż w pięcdziesięciu procentach plan, który mamy do wykonania. Wszystko aktualnie kręci się wokół dvd bo tym teraz się zajmujemy.
Uwielbiam przebierac się za...kiedyś przebierałem sie za lwa i to mi wychodziło najlepiej.
Żałuję, że...jest kilka takich rzeczy, ale stosunkowo mało,to ponoc kształtuje naszą psychikę.
Nasi fani...są kochani.
Najbardziej w trakcie trasy koncertowej nie lubię...samej podróży. Jest to strasznie męczące. Niby nic nie robisz tylko siedzisz i jedziesz a jednak. Więcej jest tego jeżdżenia niż grania. To jest męczące szczególnie teraz, zimą.
Kolory...uwielbiam wszystkie kolory, szczególnie zielony ostatnimi czasy.
Gdy nie mogę zasnąc...nie mam problemów ze snem. Z reguły udaję się do sypialni w określonym celu, czyli wtedy gdy już padam ze zmęczenia. Ale kiedy nie czuje się jeszcze tak strasznie zmęczony a już leżę to oglądam seriale. Jestem absolutnym fanem seriali, szczególnie science fiction.
Nie mogę uwierzyc w to...co dzieje sie w obrębie naszej piątki, w obrębie zespołu Coma. Nie dociera do mnie taka świadomośc, że ktoś wyciąga pieniądze z portfela i kupuje bilet na Comę. To jest piękne ale nie mogę w to uwierzyc, że znajdujemy sie w tym miejscu i czasie.
Boję się...że gdy obudzę sie pewnego dnia to oślepnę. Albo, że przestane byc płodny muzycznie. Boję się takich prozaicznych rzeczy. Gdyby pewnego dnia zabrano mi sprzet, gitarę wtedy na prawdę zostałbym totalnie sam.
Bozia poskąpiła mi... nie znam się totalnie na grafice. Nie mam wyczucia wizualnego,co jest dobre a co nie.
Gdybym miał sobie cos wytatuowac byłoby to...właśnie niebawem jadę się tatuowac. Motyw jest w trakcie tworzenia, to bedzie coś fajnego, mechanicznego, wychodzącego z pleców. Na pewno oprócz tego wytatuowałbym też sobie zakrzywiona pięciolinię, może tym razem wychodzącą z nogi.
Nigdy w życiu...nie zjem zupy szczawiowej i nie dam sobie w żyłę.
Gdy byłem mały to chciałem zostac...zawsze kaskaderem. Zawsze kręciły mnie jakieś połamane nogi. Zawsze byłem pierwszy jak trzeba było skądś spaśc.
Bardzo bym chciał ale nie potrafię...rysowac. Zawsze tego chciałem ale nie potrafiłem.
Gdybym miał trzecią rączkę...cały czas masowałaby mi kark.
Gdy pada deszcz...zależy, gdy pada deszcz jesienią to się smucę, gdy pada latem to widze tęczę. W ogole mało mam takich momentów, mogę byc zły, ale smucę sie bardzo rzadko.
Nie wiem jak to się stało ale...zachorowałem. Prowadzę higieniczny tryb życia. Normalnie jem, pije, nie czuję się odwodniony ani podatny na choroby. Rozłozyło mnie w najmniej oczekiwanym momencie, w pół godziny 40 stopni, w pół godziny kaszel taki, że nie możesz oddychac, w pół godziny jesteś jak warzywo. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem.
Gdy nikt nie widzi...to sobie postękam, czasami nawet popłaczę. Nie zawsze jest rock'n'roll.
Najchętniej w nocy...tworzę. Uwielbiam też oglądac horrory. Ostatnio byłem na "Wrotach do piekieł". Pamiętaj, gdy Ci się urwie guzik...
Gdy alkohol się kończy...idziemy grzecznie spac.
Moim największym marzeniem jestmam cztery takie marzenia ale wybiorę jedno. Chciałbym nauczyc się świetnie grac na bębnach. Gdy siadam za bębnami to każdy lepszy czy gorszy rytm (na miarę moich bardzo słabych umiejętności ) jakoś tam wystukam , jednak kręci mnie to by zagrac tak wiesz...profesjonalnie. Chciałem sobie nawet kiedyś perkusję kupic ale nadal muszę prosic Adasia , żeby dał mi pograc na swojej...
powiązania
Komentarze
Fajnie dowiedzieć się że Dominik to nie tylko świetny gitarzysta ale i totalnie zakręcony człowiek :) I...nie lubi szczawiowej(ja też) ;P








