Default-av-2 Magdalena Szyszka (05.08.2010 13:46)
Tytułowa „Ziemia kłamstw” to gospodarstwo Neshov, leżące w przepięknej okolicy, nad norweskim fiordem, nieopodal miasta Trondheim. Tam cała historia rodziny Neshov ma swój początek i koniec, stamtąd niektórzy jej członkowie uciekali, by w końcu wrócić i zmierzyć się z demonami przeszłości, a przede wszystkim z rodzinną tajemnicą i dowiedzieć się, kim tak naprawdę są. Prolog tej powieści zapowiada wielką, zakazaną miłość i właściwie potem przez całą książkę czytelnik z niecierpliwością poszukuje jakichkolwiek jej śladów, których prawie nie ma, albo są niemal niezauważalne. Akcja rozgrywa się bowiem znacznie później i wszystko wydaje się być inaczej. … więcej
Komentarzy: 0
Default-av-2 Magdalena Szyszka (06.07.2010 11:32)
Niedawno recenzowałam tutaj „Most na Drinie" . Teraz znowu wracamy do Wyszegradu, by poznać losy pewnego małego mieszkańca tego miasta oraz jego rodzinę, sąsiadów i przyjaciół. Chłopiec opowie nam o swoim mieście i życiu w nim kilkadziesiąt lat po tym, jak swoją opowieść zakończył Ivo Andrić. Aleksandar na początku powieści jest małym chłopcem, jedynakiem wyposażonym w czarodziejską różdżkę i czapkę czarodzieja, które spełnią wszystkie jego życzenia, o ile będą one zgodne z wolą partii. Te akcesoria z przyległymi opowieściami podarował mu zmarły dziadek, za którym chłopiec bardzo tęskni. Spora część tej powieści to właściwie zapis normalnego życia przeciętnego, żywego i … więcej
Komentarzy: 0
Default-av-2 Magdalena Szyszka (06.07.2010 11:29)
Tytuł tej powieści dla każdego mola książkowego z pewnością zabrzmi bardzo zachęcająco. Dalej jest jeszcze lepiej, bo to historia pełna ciepła, ludzkiej dobroci i życzliwości, a to wszystko w obliczu i tuż obok największego zła XX wieku. Autor zaskakuje nas już na samym początku, albowiem narratorem powieści jest śmierć. Żeby było jeszcze ciekawiej, wcale nie ma ona postaci paskudnej staruchy, ale jest mężczyzną. Do tego nie dzierży nawet żadnej kosy i śmieje się z tych ludzkich wyobrażeń na swój temat. Tytułowa „Złodziejka książek” to Liesel Meminger - mała, osierocona dziewczynka, która na samym początku przeżywa ogromną tragedię, ponieważ traci młodszego … więcej
Komentarzy: 0
Default-av-2 Magdalena Szyszka (06.07.2010 11:25)
„Bambino” to opowieść o trudnej przeszłości i jeszcze trudniejszych próbach jej przezwyciężenia. O tym, jak silnym piętnem w ludzkim umyśle odciska się wojna, pochodzenie czy sytuacja rodzinna i jak trudno jest uciec od przylepionych przed laty etykietek. Niewątpliwie jest to książka dla wytrwałych i zdeterminowanych. Muszę przyznać, że sukces w jej czytaniu osiągnęłam dopiero za trzecim podejściem i to chyba głównie dlatego, że bardzo nie lubię nie doczytywać książek do końca i prawie nigdy tego nie robię. Problem tkwił w tym, że rozpoczynając lekturę zderzamy się z dość trudnym stylem. Mamy tu krótkie, urywane zdania, a język jest dość chropowaty … więcej
Komentarzy: 0

"Zanim zapomnę"

(literatura)
Default-av-2 Magdalena Szyszka (06.07.2010 11:20)
André Bring to autor rodem z RPA. Wychodzi więc na to, że recenzja ta jest na czasie ze względu na odbywające się właśnie w tym kraju mistrzostwa świata w piłce nożnej. Mundial nie jest jednak tym, co mnie najbardziej interesuje i muszę przyznać, że ta zbieżność jest całkowicie przypadkowa. Chris Minnaar jest pisarzem, który od lat niczego nie napisał. Ma prawie siedemdziesiąt osiem lat i robi swoiste podsumowanie swojego życia. Jeśli jednak ktoś myśli, że będzie opowiadał nudne i łzawe historyjki albo też roztkliwiał się infantylnie nad przeszłością to śpieszę donieść, że bardzo się pomyli. „Zmarłaś dziś rano, za siedemnaście … więcej
Komentarzy: 0