Nonprofit_logo

Na razie nie ma wpisów na blogu

Na razie nie ma żadnych znajomych

Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń

Na razie nie należy do żadnych grup

wiki artysty



Pozwólcie, że przedstawię wam historię NON PROFIT, punkowej kapeli, która wyrosła na gruncie małej nadmorskiej miejscowości gdzie wszystkie formy aktywności nie mieszczące się w normach drobnomieszczańskiej i pospolitej kultury miasta były tłumione i nie miały racji bytu. Ma ona początek w 1997 roku w Ustce.

Pewnego dnia Czarek, Siwy, Zagór i Czarny – grający w usteckich formacjach: HEYNAŁ oraz PAGODA spotkali się by zacząć realizację pomysłu, który miał pozwolić im rozwinąć ich muzyczne umiejętności i jeszcze bardziej ich zjednoczyć. Założenie było jedno – dobrze technicznie i szybciej, no i liryka nie miała być sielankowa, więc wokalem zajął się K-CHa. Zaczęło się... akordy wybuchały w dłoniach jeden po drugim, a krzyk rozbrzmiewał wraz z łamanym rytmem powiązanej sznurkami i poklejonej taśmami perkusji. Jak wariaci tworzyli swój świat, zdawali sobie sprawę, że ucieczka od normalności jest jedynym wyjściem. Wraz z rozwojem zespołu nastąpiły zmiany, min. wokalistę zastąpił jego brat Piotrek, Czarnego zamienił na perkusji Labi – death-metalowa dusza z ULTRAKUKU, miejsce Zagóra zajął na chwilę drugi gitarzysta Marcin, który grał z Czarkiem w HEYNALE a oprócz tego był gitarzystą PARAFRAZY.

Przyszedł czas pierwszego koncertu. Był to 21 marca 1998 roku. Na wiosnę władze miasta postanowiły obalić mit o ich nieprzychylności w stosunku do alternatywnej kultury. NON PROFIT miał wystąpić jako jeden z punktów programu festynu wiosennego. Do występu doszło, jednak euforia nie trwała zbyt długo, a raczej trzy utwory. To właśnie po tym czasie występ został stłamszony z uwagi na niecenzuralne i niedojrzałe teksty – ,, ... bo tylko gówniarze drwią z wysiłku i zaangażowania polityków’’. Już wtedy zdali sobie sprawę, że nie jest to łatwa droga, ale właśnie to nieprzychylność władzy motywowała ich do dalszego tworzenia. Zaczęli grać koncerty, lokalnie, ale za to z energią i odbiciem piętna na lokalnej władzy. Zagrali też w Słupsku z KARCEREM, jednak bez kontuzjowanego basisty. Nie wytrzymał on próby sił, zauważył, że zaczął zbyt mało czasu poświęcać PAGODZIE i swojej dziewczynie. Troszkę więcej czasu i młodzieńczej eksplozji miał Gurnik – gitarzysta anarchistycznej kapeli KRONSZTADT’ 21, który zaczął grać w NON PROFIT wiosną 2000 roku.

Ukształtowało to skład zespołu do 29.04.2001 roku. W tym dniu kapela złożona z następujących osób : Czarek – gitara; Gurnik – bas; Piotrek – wokal ; Labi – bębny, zagrał koncert pożegnalny. Okoliczność taka, ponieważ wzrosło zainteresowanie gitarzystą Czarkiem. Nie interesowali się nim niestety producenci ani promotorzy, ale WKU. Nie było więc innego wyjścia jak emigracja. Tak oto Piotrek, Gurnik i Labi zostali bez gitarzysty i mózgu, bo to Czarek jest twórcą większości muzyki NON PROFIT. Wyjazd Czarka zdemotywował Labiego, który stwierdził, że w tym zespole nic więcej nie da się zrobić i stopniowo oddalał się w stronę... PARAFRAZY. Jednak chęć grania i tworzenia muzyki tkwiła cały czas w Piotrku i Gurniku. Postanowili oni kontynuować NON PROFIT.

Po rozmowie z Czarkiem w czerwcu 2001 roku, do zespołu dołączył Cielu, który miał za zadanie uderzać w stopę i werbel równie szybko jak Labi, oraz Maro, próbujący odtworzyć brzmienie czarkowej gitary. Zadanie nie należało do najłatwiejszych zarówno dla nowych jak i starych członków kapeli. Obie strony musiały wykazać się wytrwałością. Ci znający numery musieli na nowo pokazywać je tym, którzy mieli się ich nauczyć, a Ci zaś musieli je zagrać tak aby brzmiały jak najbliżej pierwotnych nigdzie nie zapisanych wersji. Trwało to dwa miesiące i NON PROFIT mógł na nowo grać i cieszyć siebie i innych.

W dniach od 10 – 14 września 2001 roku zespół w składzie: Piotrek – wokal; Gurnik – bas; Maro – gitara; Cielu – perkusja, nagrywa demo, które nie doczeka się wydania. Staje się tak ponieważ to co zespół prezentuje na owym nagraniu nie zbyt przypomina mięsiste i pewne brzmienie NON PROFIT, a poza tym jakość techniczna pozostawia dużo do myślenia. Cztery dni później Piotrek opuszcza kraj i dołącza do Czarka. Gurnik kontynuuje granie z Marem i Cielem, jednak już nie pod nazwą NON PROFIT.

Nostalgia trwa do 6 listopada 2002 roku. W tym dniu Gurnik dołącza do Czarka i Piotrka, będących w Londynie i otwierają się nowe możliwości. W głowach ciągła myśl o graniu, trzeba szukać perkusisty – musi być z klimatu!... W czerwcu 2003 roku do zespołu dochodzi Kefir, który wcześniej udzielał się w nieco odmiennej klimatem oi – owej ALL BANDITS. Chłopaki mają czas na przetarcie się i wzajemne poznanie.

Po około roku pierwszy wspólny koncert w Londynie. 12 czerwca 2004 roku na Poison Club zespół gra przed międzynarodową publiką. Jak się okazuje występ odbija się echem wśród słuchaczy. Ówcześni organizatorzy: Shen oraz Carmen pomagają zespołowi i zapraszają do grania koncertów. Zespół wpisuje się w londyńską scenę niezależną i zaczyna istnieć. W dniu 14.07.2004 roku występuje na festiwalu jako jedna z kapel supportujących Oi Polloi. Zespół zaczyna na nowo tworzyć i grać. Poprzez znajomości z innymi kapelami dla zespołu otwiera się szansa na nagranie albumu. John – gitarzysta THE DEATHSKULLS daje kontakt do studia 8 BALL mieszczącego się koło South End-on-Sea. Dnia 6 listopada 2004 roku zespół rozpoczyna nagrywanie płyty, na której swojego głosu udziela Carmen. Jak to już zwykło być, również ta płyta nie ujrzy światła dziennego. Powodem tym razem nie jest ani brzmienie, ani jakość techniczna. Okazuje się, że Steve – realizator, człowiek odpowiedzialny za nagranie traci bezpowrotnie jedyne zapisy. Chłopaki się nie poddają i postanawiają grać dalej z jeszcze większą energią i wkurwieniem. NON PROFIT zostaje zauważony przez Dzikiego – starego punxa, założyciela BUCH, zajmującego się promocją polskiej kultury za granicą. Tak oto 5 grudnia 2004 roku w klubie The Garage, NON PROFIT gra z DEZERTEREM i pokazuje, że nie ma znaczenia to, jak bardzo znanym zespołem się jest, ale ważne jest to co z siebie się daję oraz energia i pasja z jaką to się robi. Po koncercie okazuje się, że gitara Czarka została skradziona przez jakiegoś pierdolonego skurwysyna, który nie zdaje sobie sprawy jak wiele poświęcenia NON PROFIT włożył w to żeby istnieć i grać dla ludzi. Mimo to zespół nie przestaje wierzyć w to co robi, pojawiają się myśli o nagraniu profesjonalnej płyty.

W lutym 2005 do zespołu dochodzi Wiewiór – K.S. PUNX PODHALE, mający wzmocnić zespół o drugą gitarę. Jest on bardzo pojętnym uczniem i w kwietniu zespół w składzie: Czarek – gitara; Piotrek – wokal; Gurnik – bas; Wiewiór – gitara; Kefir – perkusja, nagrywa płytę w Londynie. Pomaga im w tym Miguel Sanchez inżynier dźwięku, mający pięcioletnie doświadczenie w Kanadzie i Anglii. Jak to się mówi do trzech razy sztuka. Okazuje się, że wytrwałość i upór w dążeniu do celu oraz realizacji marzeń jest w stanie pokonać wszystkie przeciwności oraz napotkane po drodze niespodzianki, które zgotował nam los. NON PROFIT ma jeszcze wiele marzeń i ani na chwilę nie cofnie się na drodze do ich realizacji!!

Skład:
Piotr "Chrzanik" - vocals
Adam "Czereza" - guitar
Przemek "Wiewior" - bass
Mariusz "Mario" - drums



WWW: www.nonprofit-hardcore.w.interia.pl / www.myspace.com/nonprofit98

------------------

Oi!&Hello! NON PROFIT was born in 1998 in Ustka. Small tow by the polish sea side. Actually we live in U.K. like a lot of polish people nowdays ;) Our bigraphy is: First demo - 2002. Rage And Bitterness - 2005. AFTER NEAR ENOUGH ELEVEN YEARS WE DECIDED TO SAY GOOD BYE TO EVERYONE. IT REALLY HURTS SOME OF US, BUT THAT IS THE FUCKIN' LIFE :( WE'LL TRY TO RECORD THE GOOD BYE DEMO TO IN APRIL TO KEEP REAL WHAT WE HAD DONE LATELY. STILL BELIVE IN PUNK, STILL PROUD OF BEING HARDCORE, STILL SUPPORTING THE SCENE!!! KEEP FIGHTING! UP THE PUNX! HOPE TO C U AGAIN OUR FRIENDS!

komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz