- Sort Off
- w serwisie od: 05.07.2009
- sortoff (instytucja)
- tagi: sztuka sklep pracownia rękodzieło ceramika galeria sztuki warszawa
- Warszawa, mazowieckie
- Wpadajcie na misie 08.07.2009 (komentarzy: 0)
- Ulep swój sen i Ulep swój ogród 19.09.2009 - 24.10.2009
- Akcja Wakacje 02.07.2009 - 27.08.2009
Na razie nie należy do żadnych grup
wiki instytucji
Relaxująco, kojąco w Sort Off
Każdy z nas ma w sobie pokłady kreatywności czające się gdzieś w duszy. Czasem są chwile, kiedy dajemy im ujście w niemym zachwycie nad pąkami zielonkawymi na gałęzi, nad chmurami czerwonymi na skrawku nieba, nad niebieskimi oczami dziecka.
W pracowni Sort Off czas się zatrzymuje. Pali się świeca, pachnie kadzidło, pijemy pyszną herbatę. Bierzemy do ręki glinę. Lepiąc pozwalamy naszym rękom na przepływ energii z naszego wnętrza ku tworzeniu przedmiotów. Nie planujemy, po prostu oddajemy się glinie, miękkiemu i przyjemnemu w dotyku tworzywu. Prowadzi nas ona poprzez labirynt naszej niecierpliwości, uciekających myśli, napięć, do czegoś, co niesie niespodziankę, wprawia w zachwyt nad sobą, daje radość. Wtedy się dziwimy - "to ja takie ładne rzeczy umiem tworzyć?"
I ten niemy podziw przenosimy na samych siebie, na duchowe istoty jakimi przecież jesteśmy..tylko czasem o tym zapominamy w pikselowej rzeczywistości.
a nad nami wyrosło BUBU złoto-zielone...
do pracowni wejdziecie tylko przez BUBU. Świetny sklep artystyczny prowadzony przez fantastyczną Ewelinę, która nie pozwoli wam przejść obojętnie obok prezentowanych tam prac różnych polskich wytwórców. Zachwycicie się różnorodnością biżuterii i sposobem ekspozycji. Kupicie tam też Yerba Mate - polecam - samo zdrowie. www.2xbu.com
Co można ulepić z gliny?
kubek, miskę, misę, wazonik, pudełko, puzderko, skrzynkę, ludzika, głowę, butelkę, zwierzę - zwłaszcza kota:), kwiat, owoc, talerz, podstawkę pod kubek, obrazek na ściankę, mandalę, świecznik, lampkę na olejki zapachowe, stojak na kadzidło, mydelniczkę, stojak na szczoteczki, anioła, podstawę do lampy, ramkę na lusterko lub zdjęcie, łódkę, małe wycinanki z foremek typu serduszko, miś, piesek, żyrafa, zamek, a także na czasie - jajka i baranki. i duuuuuuuużo innych rzeczy, które przyjdą wam do głowy. Zapraszamy na lepienie z gliny:)
Kto za tym stoi?
Właścicielka Sort Off - prowadząca relaks przy glinie zarazem:) Aga Kubik. Z wykształcenia dziennikarka, zamieniła pasję na pracę otwierając własną pracownię ceramiczną w lutym 2008. Ćwiczy jogę, medytuje, ukończyła 1 stopień kursu Art of Living i drugi stopień Reiki. W przyszłości planuje prowadzić warsztaty rozwojowo-relaksacyjne, aby pomagać ludziom odnaleźć spokój :)
Długa historia Sort Off
OTWARTO
Zamysł utworzenia pracowni ceramicznej powstał już 5 lat temu. W zamyśle pracownia miała się nazywać Glinika - tak było w biznes planie, ale nie udało się z dotacją. Dwadzieścia pierwszych dostawało pieniądze, a tu... 23 miejsce. Miało być dużo fajnych działań np. zajęcia gliniane dla obcokrajowców. Wyposażenie knajpek w naczynia ręcznie robione.
Więc na chwilę pomysł został odłożony na półkę i... po kolejnym szkoleniu unijnym z prowadzenia działalności, gdzie prowadzący pomogli skonstruować pełną formułę akcji (chwała Unii) otwarto sklep Sort Off... A nie - pierwszy w ogóle był e-mail - otwarto@gmail.com. Taka afirmacja.
POWIŚLE
Sklep artystyczny, galeria, oldschoolowy, vintage shop, trudno nazwać konkretnie takie miejsce. Trochę podpatrzony w wielkich stolicach Europy, gdzie takie kupowanie najmodniejsze. Stawia się na indywidualizm, każdy chce mieć jedyne w swoim rodzaju. Nawet mapki takich miejsc już są. Poszukiwanie lokalu trwało miesiąc, poparte mocno pracą z wizualizacjami. I udało się tam, gdzie chciało. Czyli na Powiślu. Przyjaciele się zaangażowali, każdy, co tylko mógł. I na otwarcie zrobiliśmy wielką imprezę ze smyczami z logo i pysznym jedzonkiem.
SKLEP SORT OFF
Był to więc powiedzmy sklep artystyczno-handmadowy, do którego towary przywoziliśmy także z Berlina i Londynu z freestylowych tamtejszych dzielnic - Kreuzberg, Camden Town. Pełno niesamowitości - np. różowy pluszowy Budda, laleczki gwatemalskie na zmartwienia czy magnes na lodówkę z napisem "Queen od fucking everything" - który pan dla żony na gwiazdkę kupił... Ludzie lubili ten sklep, był zwariowany, trochę odjechany. W środku żółto-czerwony, ze starymi dywanami na podłodze. Czasem ktoś zauważył, że jak w domu bardziej niż w sklepie. Do dzisiaj wiszą w internecie artykuły o nim np.
PRACOWNIA
Po pół roku w podziemiach sklepu powstała pracownia. Trzeba było na dół osobno wodę podciągać, kupować pompę, no perypetie same, ale nie straszny nam żaden trud (Notabene ta pompa raz dwa zatkała się od gliny i trzeba na górę wodę wiadrem nosić).
Okazało się, że między handlem (choćby był to najfajniejszy towar), a sztuką, jest ogromna różnica. Sztuka to było To! A już prowadzenie warsztatów dla tych, którzy chcę się zagłębić w tajniki lepienia, to było najbardziej To.
Na glinę przychodzi tyle fajnych ludzi, fantastycznie się razem spędza czas, oni się uczą, relaksują, nabierają dobrego humoru. To coś niesamowitego obserwować ich twarze, jak łagodnieją, skupiają się na kontakcie z tym pierwotnym tworzywem. Wsłuchują w chilloucik w tle. To trochę też magiczne. Czasem ktoś się w zapatrzy w świeczkę i nagle opowiada o tym, co trudne z szefem, z partnerem. To glina wyciąga wszystko z ludzi.
Dobrze tu pasuje też takie hasło z jakiejś imprezy w Warszawie -EKO! BIO! PRO!. Bo podobno to trendy teraz takie rzeczy robić, taki nowy lans...
PRZEMIANY
Coraz częściej sklep tracił na rzecz lepienia z gliny. W końcu zapadła decyzja z końcem 2008. Sklep zostanie zamknięty, ale by zachować lokal i klimat z pracownią w podziemiach, rozpoczęliśmy poszukiwania kogoś "fajnego", kto mógłby coś na górze poprowadzić. Była propozycja od sklepu vege, i paru jeszcze innych, ale to wciąż nie było to. I nagle okazało się, że z kilku zaledwie podobnych do Sort Off warszawskich sklepików (Mufka, Mysikrólik, Coś Pięknego, Bubu, Lila Róż) - jeden z nich potrzebuje się przenieść ze starego miejsca. Mianowicie Bubu. Po pierwszej rozmowie już było wiadomo -Bubu przenosi się na Solec 50 - będziemy działać razem - siły połączone. U nas kupisz, u nas stworzysz:) Nawet powstała robocza nazwa - Reaktywacja/Reorganizacja. Bubu trochę już obumierało, a tu proszę - nowe wnętrze, nowe życie. O Sort Off ludzie pytali - "To już nie będzie? Zamykacie?". "Ale tylko sklep - Sort Off pozostaje". Tablica nad witryną cały czas jest -Sort Off - Shop &Workshop - bo shopping ceramiczny też można nadal tu zrobić. A pod tablicą na szybie logo Bubu z napisem "kolczyki, drobiazgi".
RAZEM JEST SUPER
Razem jest super, chodzimy na kiermasze, gadamy, tworzymy, kreujemy. Zastanawiamy się nad byciem kobietami w biznesie, "kto z nami, a kto przeciw nam".:)
Ludzie kupują kolczyki, a potem zaglądają z ciekawością do pracowni, zachwycają się i zapisują na warsztaty. Albo inaczej - znajdują "Relaks przy glinie" w necie, wchodzą na pierwsze spotkanie, a tu tyle fajnych rzeczy w sklepie, przez który przechodzą na lepienie. I od razu dziewczyny kupują kolczyki jakie zawsze chciały, a chłopaki prezenty dla swoich ukochanych.
Dobrze nam na Powiślu. Angażujemy się w powiślańskie akcje i kombinujemy, co by tu nowego teraz stworzyć, bo mamy w sobie taką iskrę na tworzenie nowego, rozkręcanie. Może założymy stowarzyszenie artystyczne. Na samo hasło już sto pomysłów w głowie. Będzie dobrze...
Dziękuję za pomoc na różnych etapach działań:
Uli Pycek, Uli Mitrentsis, Natalii Ciszewskiej, Karolci Żbikowskiej, Dadze Zielińskiej, Kasi Tucholskiej, Ani Niepokulczyckiej, Adasiowi - Żurkowi, Julkowi, Olafowi Hermannowi, a zwłaszcza mojej Mamie kochanej. I wielu, wielu innym serdecznym ludziom. Bez was bym nie dała rady.
Aga Kubik
Otwarte:
Wtorki
13.00 - 14.30;
15.30 - 17.00;
18.30 - 20.00
Środy
18.30 - 20.00
Czwartki
18.30 - 20.00
Piątki
18.30 - 20.00
Soboty
15.30 - 17.00
Pracownia zapewnia wszystkie niezbędne materiały. Ulepione przedmioty można zabrać do domu. Zrelaksujecie się, nauczycie nowej umiejętności i stworzycie niepowtarzalne dzieło. Spotkania odbywają się w grupach do 7 osób. Małe grupy umożliwiają indywidualne podejście do każdej osoby i jej potrzeb.
Kontakt
ul. Solec 50 - podziemie sklepu BUBUWarszawa
Tel: 601 060 959
Email: sortoff@gmail.com
Jak trafić: Od strony Tamki idziecie ul. Solec około 3 min. Jesteśmy naprzeciwko księgarni-antykwariatu i Mufki.
www.sortoff.com










