Twój profil? Jeśli uważasz się za prawowitego właściciela tego profilu, to daj nam znać, a będziesz mógł go przejąć.
Przejmij
Adicts_logo
  • The Adicts
  • w serwisie od: 16.08.2008
  • the_adicts (artysta)
  • tagi: punk muzyka anglia

Na razie nie ma wpisów na blogu

Na razie nie ma żadnych znajomych

Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń

Na razie nie należy do żadnych grup

wiki artysty



Choć nie mieli kolorowych irokezów i nie chodzili w ćwiekowanych skórach i pasach to stali się najbardziej rozpoznawalnym zespołem na scenie punkowej.
Mimo iż nie śpiewali o wojnie, anarchii i bezrobociu są jednym z najpopularniejszych zespołów na punkowej scenie.
Pomimo różnych zawirowań i przeprowadzki kilku członków zespołu do U.S.A. nadal trzymają się razem i nagrywają nowe płyty.
Przed Wami najwspanialszy na świecie clockwork punk kabaret


The Adicts to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów na punkowej scenie. Stylizowani na kumpli Alexa z „Mechanicznej pomarańczy” – ubrani na biało stali się ikoną punk rocka pierwszej połowy lat 80-tych. Są również najdłużej istniejącym zespołem, który nadal występuje w oryginalnym składzie: Keith Monkey Warren – wokal, Mel Ellis- gitara basowa, Pete Dee- gitara i Kim Dee – perkusja. Nowym członkami zespołu zostali: Scruff (brat Mela) – gitara oraz Dan- skrzypce.

Kariera The Adicts rozpoczęla się w 1975 roku w Ipswich wtedy to powstał zespół The Afterbirth & The Pinz . Z czasem nazwa uległa zmianie na The Adicts, ponieważ The Pinz to była strasznie kiepska nazwa.
Pierwszy koncert Monkey i jego załoga zagrali w Marcu 1976 roku choć sam już nie jest tego pewien. W każdym razie z tego koncertu ostała mu się ulotka z nazwą zespołu.

Ich pierwszym wydawnictwem był singiel „Lunch With The Adicts” wydany w 1979 roku przez Dining Out Records w nakładzie 10 000 sztuk. Następnie rok później niezależna wytwórnia Fallout wydała ich debiutancki album „Songs of Praise” (w Polsce za sprawą Noise Annoys ukazał się on na kasetach) znalazło się na nim kilka klasyków m.in. „Viva La Revolution!”, „Just Like Me” czy „Calling Calling”.

Muzyka zawarta na tym krążu to melodyjny punk rock bliski dokonaniom The Ramones, Buzzcocks czy Undertones . Monkey w wywiadach podkreślał, że to są jego ulubione zespoły jednak w przypadku The Adicts nie tylko muzyka była istotna ale również grafika, wygląd i prezencja zespołu. W początkowym okresie działalności zespół spotykał się z różnymi reakcjami. Niektórzy myśleli , że są oni bandą gejów. W każdym razie nie miało to wpływu na rosnącą popularność zespołu.

Na koncertach pojawiało się co raz więcej osób w białych tekstyliach i melonikach. Przekaz sprowadza się do tego aby wszyscy dobrze się bawili a to jest coś ponadczasowego i zrozumiałe dla każdego.

Zespół jako jeden z pierwszych wziął udział w serii koncertów „Rock Against Racism”. W 1982 roku na rynku za sprawą Razor Records pojawił się drugi album „Sound Of Music, który uplasował się na drugim miejscu na liście niezależnych. Płytę promował singiel ze stadionowym klasykiem „You’ll never walk alone”. Ta płyta potwierdzała wysoką pozycję zespołu. Przede wszystkim była znacznie lepiej wyprodukowana od debiutu. Ich rosnąca popularność zaowocowała pojawieniem się w programie BBC przeznaczonym dla dzieci „Cheggers plays pop”. W 1983 roku ukazał się bardzo dobrze przyjęty singiel „Bad Boy” i zaraz potem zespół podpisał kontrakt z Sire Rec. (część koncernu Warner Bros.). To był dość trudny okres dla grupy zostali nawet zmuszeni do zmiany nazwy na ADX tylko po to aby mogli prezentować swoje utwory w stacjach radiowych. Efektem współpracy z Sire były dwa single: „Tokyo” z 1984 roku oraz „Falling in Love again” (1985).

W 1984 roku niezależna firma Cherry Red nakręciła film dokumentalny o drugiej fali angielskiego punk rocka „UK/DK”. Obok The Exploited, Chaos U.K., Vice Squad pojawił się tam również The Adicts. Rok póżniej pojawił się kolejny album „Smart Alex” wydany tak jak poprzedni album przez Razor Records. Repertuar zawarty na płycie był znacznie bardziej zróżnicowany niż to co miało miejsce w przypadku ich wcześniejszych płyt.

Druga połowa lat 80-tych i początek ostatniej dekady XX wieku to okres spadku formy zespołu o czym świadczyć może źle przyjęty album „Fift Overture”. Działalność koncertowa grupy była w tym czasie sporadycznej natury i dlatego dużym zaskoczeniem dla fanów było pojawienie się płyty „27” za sprawą amerykańskiej wytwórni Cleopatra.

Plany wielkiego powrotu na scenę pozostawały w sferze marzeń. Wokalista Monkey ożenił się i zamieszkał na stałe w Los Angeles a pozostali muzycy zajęli się realizacją swych własnych życiowych planów. Pod wpływem nacisków ze strony fanów Monkey postanowił reaktywować zespół i po 10 latach milczenia pojawił się nowy, studyjny album „Rise & Shine”. W ramach promocji płyty zespół zagrał kilka tras koncertowych podczas których nieobecnego gitarzystę Mel’a zastępował Olga z Toy Dolls.

W 2004 roku trafił na rynek album "Rollercoaster" wydany przez amerykańską firmę S.O.S. Records. Grupa sporadycznie pojawia się jak główna atrakcja na największych punkowych festiwalach.

W 2006 roku zagrali m.in. na Słowacji u boku Iggy & The Stooges gdzie swoim brawurowym występem podobno przyćmili ojca chrzestnego punk rocka.

Rok później odwiedzili po raz pierwszy nasz kraj aby zagrać w wypełnionej po brzegi sali gdyńskiego klubu „Uchu”. Ci którzy mieli okazję zobaczyć na żywo ich niezwykle barwny show uznali ten koncert za jeden z najlepszych w minionym roku.

W roku 2008 z okazji 25 rocznicy wydania swej debiutanckiej płyty zespół zdecydował się ponownie nagrać swój debiutancki album , który ukazał się pod nazwą "25th Anniversary Songs Of Praise".

Najnowszy album The Adicts pod tytułem "Life Goes On" ukazał się w 2009 roku nakładem niemieckiej wytwórni People Like You.





WWW: www.adicts.us / www.myspace.com/adicts

---------------------

THE LONGEST SERVING PUNK BAND WITH THE ORIGINAL LINE UP The Adicts began life as the Afterbirth & The Pinz, in their hometown of Ipswich back in late 1975.. They scored many Indie Chart hits in the Eighties, and are unbelievably still together, and still making great music, with the same line-up Keith Monkey Warren, vocals; Mel Ellis, bass; Pete Dee, guitar; and Kid Dee , drums - to this day.Newer members are Scruff (Mels brother) guitar & Dan on violin. I think we all started for different reasons, recalls Monkey, of their distant origins. Pete and Kid moved to Ipswich from Sunderland were already playing on their own, using pillows for drums in the front room. Mel had just failed the audition for Nick Kershaws band (too tall apparently) and I was a punk without a cause. Exactly what year that was may vary depending on who you talk to. Some say 75, some say 76. I think I have a flyer from March 76, but before that we had played our first show in a scout hut in Aldburgh, Suffolk - not exactly top of the list for all time top punk venues! We strung a rope across the room to keep the crowd back and had a motor bike for a lighting rig. As far as our musical education goes, I think Pete took music at school, and Kid just liked to hit things. I dont know where Mel got his talent from but it seems to run in the family. I still cant play anything. They soon changed their name to The Adicts and became known for their distinctive Clockwork Orange Droog image, which, along with their urgent, uptempo music and light-hearted lyrics, helped set them very much apart from the rest of the genre. We became The Adicts because The Pinz was such a shit name, deadpans Kid. At the early gigs we just used to wear punk clothes, but never anything bought, like those posers who went down to Kings Road. After a while though, black came in and it all became boring, so we started to dress in white to be different, and Clockwork Orange had been a major influence on us, though not for the violence, more the teenage angst The Clockie thing didnt really evolve until about 78/79 Songs Of Praise came out in 1981, reckons Monkey. And the image is an amalgam of many things. It may have been a conscious effort to set ourselves against the somewhat unimaginative appearance of early 80s punk bands or just a perception that looking a certain way might be interesting and entertaining. We got some stick from some of the self-appointed real punk bands for not being punk enough, or whatever, but I dont remember anyone really making an issue of the image other than saying I must be a poof!

komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz