Witt_wilczynski Vlepkarz Ziutek (23.07.2010 09:24)
Nowy krążek grupy Beltaine przynosi z sobą bardzo miłe zaskoczenie. Od dawna już będzińscy Celtowie są na fali wznoszącej a "Tríú" jest tego potwierdzeniem. Solidna dawka ceol nua czyl inowej muzyki celtyckiej w połączeniu ze śląskim giglem i solidną dawką Etno-jazzu stawia Beltainów w czołówce nie tylko polskiego „Celta”. "Tríú" – czyli trzecia, po energetycznym debiutanckim „Rockhill” i będącym etapem przejściowym „Koncentrad”. Trzecia jest swobodna, muzyka bazując na celtyckim brzmieniu czerpie także wiele ze Słowiańszczyzny czy Orientu i to nie zawsze na poważnie, co stanowi kolejny silny argument tej płyty. Hoodoo's Lament czy Łódź by Night (które doczekało się oficjalnego … więcej
Komentarzy: 0
Witt_wilczynski Vlepkarz Ziutek (16.07.2010 18:28)
Independent.pl: Witaj Grzegorzu! Zacznijmy nasz wywiad od początku, od "Rockhill"... Dużo upłynęło czasu od tamtej chwili, ale czy nagrywając nową płytę sięgałeś czasem pamięcią do "Rockhill" właśnie? Grzegorz Chudy (Beltaine): Rockhill jest płytą szczególną, dlatego zawsze wracamy do niej myślami – nie będziemy ukrywać, że z wielkim sentymentem. Płyta miała to, co zwykle określanie jest mianem tzw. „klimatu” i bardzo zależało nam na tym, żeby podobny ładunek „klimatyczności” miała Triu. Inde: Od dawna łączycie różne style, wplatacie w brzmienie Beltaine nutę nie tylko czysto celtycką. To już zaczęło się na krążku "Koncentrad"... Czy "Tríú" … więcej
Komentarzy: 0
Witt_wilczynski Vlepkarz Ziutek (19.10.2007)
17.10, środa, piękna pogoda, słońce w pełnej krasie i wyjątkowo ciepło jak na połowę października. Najlepszy to znak, że wzięcie tego dnia urlopu w pracy i wyprawa na drugi koniec Polski czyli do klimatycznego Wrocławia była jak najbardziej posunięciem słusznym - jako, że okazja nadaża się niepowtarzalna.Po pewnych perturbacjach komunikacyjnych (te 400 kilometrów z okładem to jednak troszkę więcej niż jazda metrem z Ursynowa na Żoliborz ;-) ) docieramy z kolegą do Firleja dosłownie w momencie jak już Korpiklaani jest na scenie. Ludzi specjalnie dużo nie ma, na oko ze setka ludzi z małym hakiem - niemniej publiczność która jest … więcej
Komentarzy: 0
Witt_wilczynski Vlepkarz Ziutek (11.10.2007)
Independent.pl: Na początku pragnąłbym usłyszeć od was kilka słów o klimacie Korpiklaani - przedstawcie się bywalcom Indpendent.pl :)Jonne: Korpiklaani można przetłumaczyć jako "Leśny Klan" - to znakomita nazwa dla nas, ponieważ nasza muzyka pachnie lekko sfermentowanym drewnem i krowimi plackami ;-) Generalnie pochodzimy z wiosek położonych nieopodal lasów. Niemniej myślę, że atmosfera nasszej muzyki jest bardzo leśna. Czasami strawialna po wysyceniu piwem - ale nasza muzyka daje radochę.Inde: Folkmetal jaki gracie jest od jakiegoś już czasu popularny wśród fanów tego typu brzmień. Mam pytanie zatem, czy korzystacie z konkretnych utworów ludowych, czy raczej tworzycie … więcej
Komentarzy: 0
Witt_wilczynski Vlepkarz Ziutek (13.06.2006)
Gdy dotarłem na koncert z pracy impreza już trwała a Lemmy swym charakterystycznym głosem i basem obwieszczał światu "Killers, Killers, Killers". Pod sceną - kocioł, wejście na salę Stodoły było praktycznie o tej porze niemożliwe. I tu przypomniał mi się koncert z 2000 roku, kiedy dokładnie w tym samym miejscu (ino w grudniu i po solidnej obsuwie) Lemmy generował te same dźwięki.Nic nie zmienił się przez te 6 lat - on po prostu już się taki urodził - z brodą i brodawką - i taki będzie do końca ;-D Ściana dźwięku miażdżyła - ale działo się to z głową i mocą taką, … więcej
Komentarzy: 0