- Zbigniew Wąsiel - rzeźba / Marek Szczęsny - rysunek + malarstwo / Izydor Borys - ceramika 16.06.2009 (komentarzy: 0)
Na razie nie ma żadnych aktualnych wydarzeń
wiki artysty

Urodzony 29.01.1966 r. w Chrzanowie.
Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. A. Kenara w Zakopanem 1981-1986
Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych w Gdańsku Wydział Rzeźby. Dyplom w pracowni prof. Edwarda Sitka
w 1993 r.
W 2000 roku współpracuje przy założeniu galerii „Na wieży” w Gdańsku. W latach 2001 -04 współpracuje z Galerią 78 w Gdyni.W latach 2007-2009 współpracował z "Galerią Rzeźby" Związku Artystów Rzeźbiarzy w Gdańsku.
Organizator ponad 120 wystaw zbiorowych i indywidualnych w kraju i za granicą. Prace w zbiorach muzealnych i prywatnych w kraju i za granicą. W Muzeum Miasta Gdyni, Muzeum Narodowym w Gdańsku, Muzeum Narodowym w Krakowie, Muzeum Śląskim w Katowicach, Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku oraz w zbiorach Pomorskiego Towarzystwa Sztuk Pięknych Zachęta.
------------
Wybrane teksty
“In vino veritas”, czyli “errare humanum est”...
Postawa artystyczna Zbigniewa Wąsiela wyraża się, między innymi, w tym, iż nie skupia się on na jednym sposobie przedstawiania, jednej dziedzinie twórczości, nie jest także wierny jednemu materiałowi rzeźbiarskiemu. Tego artystę intryguje mnóstwo spraw, zagadnień, stąd taka różnorodność środków wypowiedzi i stawianych sobie zadań twórczych. Lubi się sprawdzać- startuje w licznych konkursach i wspólnych inicjatywach artystycznych. Brał udział w bardzo wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych, ale też warte podkreślenia, że często sam był ich organizatorem.
Profesor Edward Sitek był zdania, iż w rzeźbie Zbigniewa Wąsiela „forma (…) jest podporządkowana Idei” .
Istotnie, warstwa treściowa, ideowa dzieł Zbigniewa Wąsiela wybija się na pierwszy plan, artysta przemawia głównie językiem metafory, znaku, symbolu.
Jego sztuka dotyka tego, co bliskie człowiekowi (którego ciekawość świata zmusza do nieustannego dążenia do wiedzy, do poznawania), ale także zgłębia Absolut, zastanawia się nad problemami metafizycznymi.
Na początku były „Archetypy”, „Totemy”, „Mandale”, „Piramidy”- innymi słowy- „święte” przedmioty i „święte” miejsca... Artysta pragnie dotknąć istoty oraz genezy religijności u człowieka. Widać w tym i zaciekawienie, stawianie przez artystę pytań o potrzebę religijności u człowieka, o różne formy przejawiania się świętości, jak i zanurzenie u źródeł tego, co „pra- pierwotne”...
Artysta posługuje się często techniką instalacji. W instalacji (która, jak głoszą różne podręcznikowe definicje, ze względu na operowanie przestrzenią wywodzi się z doświadczenia rzeźby) znać jego doświadczenia rzeźbiarza. Czuje przestrzeń i umie ją wykorzystać, wie, jak oddziaływać skalą przedstawianych obiektów. Komponentami tych instalacji są te z tradycyjnych materiałów rzeźbiarskich, jak i najbardziej zaskakujące „przedmioty gotowe”, znane nam z codzienności, jak nieżywe ryby, igły lekarskie itp.
Najbardziej chyba przejmujące są instalacje: „In vino veritas” z 2000 roku oraz „Koktajl nieświadomości- nie ja” z 2001 roku.
„W winie prawda”, czyli wino rozwiązuje język i pijany zdradza swe tajemnice…
„Błądzić jest rzeczą ludzką”, zdaje się przekonywać nas artysta. Patrząc na włączone do elektrycznego „krwioobiegu” igły lekarskie „Koktajlu nieświadomości...”, można poczuć dreszcz, odczuć niemal fizyczny ból. W działaniach plastycznych Z. Wąsiela człowiek jest często „dramatycznie naszkicowany”. Wówczas ukazuje nam dramat ludzkiej egzystencji, cierpienie, ból fizyczny i psychiczny. Ale także prowadzi obserwację spraw zwykłych, szarych, prozaicznych, doświadczanych przez każdego człowieka.
Będąc „instalatorem”, Zbigniew Wąsiel nie ucieka od tradycyjnego warsztatu. Wypowiada się w tradycyjnej rzeźbie, realizując głównie małe formy rzeźbiarskie w brązie. Są wśród nich prace inspirowane naturą, studia portretowe, wyobrażenia postaci ludzkiej, a także kompozycje i formy abstrakcyjne. Czasem precyzyjnie wypracowuje detal, jest bliski realizmowi, niekiedy oddziałuje deformacją, pobudzając gwałtowną siłą ekspresji.
Przesłanie sztuki Wąsiela jest doniosłe, jego sztuka skłania do refleksji nad stanem dzisiejszej egzystencji człowieka.
Mamy rozedrgany, hałaśliwy świat, pulsujący milionem chaotycznych, napastliwych informacji, narzucający tempo życia, w którym brakuje czasu na refleksję, kontemplację, w którym prawie nie ma już ciszy i spokoju. Ten świat sprzyja „zamykaniu się” na drugiego człowieka, a hasło „rozwoju wewnętrznego” dalekie jest od wartości humanistycznych. Ten nasz świat zdaje się zapominać, co jest istotą człowieczeństwa i czym jest humanizm.
Sztuka Zbigniewa Wąsiela przypomina o wartościach humanistycznych, występuje w poszukiwaniu straconej tożsamości. Odnajdywane i uwypuklane przez artystę piękno rzeczy, ludzi, świata, pozwala wierzyć, że dzisiejszy świat jest wciąż dobrym miejscem do życia.
Joanna Szymula- Grygiel
„Combi Nations"
Katalog wystawy - Galeria ŻAK w Gdańsku, luty 2004, tłumaczenie Zbigniew Wendt
„(…) Prace Zbigniewa Wąsiela (ur. 1966) to instalacje etniczno-kultowe, które wywodzą się ze świadomości przyrody i stwarzają nowe przestrzenie. Prace owe balansują między dualizmem środowisk organicznych i nieorganicznych, między życiem i śmiercią, a także między zmysłem i materią. Wąsiel używa betonu jako głównego materiału, który daje się na początku łatwo uformować, a następnie staje się podstawą innych przedmiotów, które zawarte są w zastygłej betonowej formie. Znajdujemy w betonie tak nieorganiczną materię, jak szkło czy blachę, jak również organiczną, np. ryby. Te prace przypominają święte miejsca minionych i dalekich kultur ze swoimi palami (totemami) lub obiekty ziemne (koła, piramidy), w których znajdujemy połączenie między czymś duchowym (podmiot kultu) i czymś materialnym (obiekt kultu). Wąsiel prowadzi nas z powrotem do natury jako punktu wyjściowego dla człowieka i jednocześnie miejsca jego duchowej projekcji, której służą symbole kolektywnego zrozumienia doświadczeń i odczuć.
Tan Moren
Ataraksja w aktach
Mała forma na temat rzeźb Zbigniewa Wąsiela
Tekst z materiałów przygotowywany na wystawę : "Zbigniew Wąsiel ( rzeźba) - Marek Szczęsny (malarstwo)" w galerii ( Wyspa Skarbów, Gdańsk-Sobieszewo, maj 2009)
Akt - bezterminowo pozostaje w kręgu zainteresowań twórców. Dzięki przemianom modeli i form zmienia się jego odbiór inspirowany nowymi punktami widzenia. Obecnie akt rozpatrywany jest pomiędzy dwoma interpretacjami, tradycyjną jako "studium idealnej formy" Kennetha Klarka i feministyczną zaprezentowaną przez Lyndę Nead. Według autora tekstu akt jako artystyczna forma nagiej postaci, nie ukazuje autentycznych cech modela, niemniej jednak poprzez autokreację utrwala jego egzystencję, jest to tym bardziej ważne, gdyż forma ludzkiego ciała ewoluuje.
Rzeźbiarskie akty Zbigniewa Wąsiela odlane w brązie wyróżnia pewien typ modelki. Jest to wizerunek kształtnej, długowłosej kobiety z zasugerowaną partią twarzy z małym biustem oraz lekko zaznaczoną partią brzucha i łona, wyróżniającą się biodrami szerszymi od ramion. Ten typ modelki może symbolicznie reprezentować kobietę w różnym wieku. Figura uniwersalnie powtarza sylwetkę trzech pokoleń i odnosi się do kilku etapów życia kobiety - młodości, dojrzałości i starości.
Anatomicznie opisany typ rzeźby Zbigniewa Wąsiela zbliżony jest do w sylwetki "otyłej czterdziestolatki", która według Briana Sewella jest typem kobiety najpowszechniej występującej w całej historii sztuki od starożytności do współczesności.
Paradoksalnie dojrzałe postaci Zbigniewa Wąsiela, poddane kompozycyjnej zmianie i kontynuacji, to znaczy że każda z nich zawiera część poprzedniej i następnej, są fragmentarycznie fizycznie odhumanizowane, w pewnym stopniu pozbawione cech ludzkich. Pomimo pozornie mocnej postawy, jego rzeźby bywają okaleczone. Kameralny "A... Anioł" z 2005 roku ma ramię zastąpione ostrym wielokierunkowym detalem. W "Sobieszewskich Aniołach" czyli "Kochających się aniołach" z 2005, wł. Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, partie skrzydeł i stóp są zindustrializowane. Wolno stojąca na jedynej kończynie "Tancerka" z ok. 2005, wł. Muzeum Narodowe w Gdańsku, jest dotkliwie "pokiereszowana" i "powykręcana". Plenerowy "Tors I" nr 12 b. r. stanowi już tylko część kobiety, podobnie jak "Tors V" z 2005, wł. prywatna, będący li tylko fragmentem mężczyzny. Podobnie zjawisko dostrzegalne jest w płaskorzeźbach. "Tors Anioła" z 2005 jest pozbawiony głowy, a "Aniołowi" z 2005 "brakuje" dolnej kończyny.
Opis dzieł artysty nasuwa teratologiczne skojarzenia. Może odwoływać się do potocznego rozumienia nauki o monstrach. Jednak tak nie jest. Postaci artysty uczestniczą w ciągu nieszczęśliwych i przez to tragicznych wypadkach lecz mimo to rzeźby Zbigniewa Wąsiela charakteryzuje ataraksja, to znaczy "zupełny spokój ducha", niewzruszoność, a nawet tolerancja własnej krzywdy. To wyraźne uspokojenie widoczne w jego dziełach łączy się z pojęciem "parenthyrsis", które według Johanna Joachima Winckelmanna wywodzi się z antyku, cechuje rzeźby starożytnych Greków i oznacza, że w mimice twarzy czy też w mowie ciała emocje nie dominują, wręcz przeciwnie są one stale wyważone.
Rekapitulując rzeźbiarskie akty Zbigniewa Wąsiela charakteryzują się typem dojrzałej kobiety, obarczonej partiami odhumanizowanymi, a także ataraksją połączoną z "parenthyrsis".
Słupsk, 10 luty 2009
© Lucjan Hanak, historyk sztuki
Bibliografia
Johann Joachim Winckelmann, "Myśli o naśladowaniu greckich rzeźb i malowideł" [w:] "Teoretycy, artyści i krytycy o sztuce 1700-1870", Wybór, przedmowa i komentarze Elżbieta Grabska i Maria Poprzędzka, (tłum. tekstu J. J. Winckelmanna Jolanta Maurin-Białostocka), Warszawa 1974, s. 181-198.
Lynda Nead, "Akt kobiecy. Sztuka, obscena i seksualność", Przeł. Ewa Franus, Poznań 1998.
Elżbieta Tęgowska, "Spiritus flat ubi vult" [w:] "Krytycy", Galeria 78 w Gdyni, Galeria Na Wieży w Gdańsku, Galeria Sztuki Współczesnej ALTERNATYWA w Gdańsku, Gdynia 2002, s. 20. [kat. wyst.]
Kenneth Klarck, "Akt. Studium idealnej formy", Warszawa 2003.
"Arkana Sztuki. Akty. Ekspozycja od Wojciecha Weissa do Jerzego Mazura", opracowanie Lucjan Hanak, Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, Słupsk 2003 [kat. wyst.].
Tomasz Gryglewicz, "Erotyzm w sztuce polskiej: malarstwo, rysunek i grafika", Wrocław 2004.
Maria Poprzędzka, "Akt polski. Kolekcja "Ludzie Czasy Dzieła", t. 14, Warszawa 2006
Małgorzata Laurentowicz - Granas, "Wstęp" [w:] "Piękno nagości. Akt w sztuce polskiej - malarstwo, rysunek, grafika. Nagość, zmysłowość, erotyzm", Muzeum Historii Miasta Łodzi, Łódź 2008, [kat. wyst.]
"Zbigniew Wąsiel", Galeria Klubu Żak w Gdańsku, Galeria "Mała" WBP, kurator Grażyna Tomaszewska-Sobko, Gdańsk, Gdańsk 2006 [kat. wyst.]
Brian Sewell, wypowiedź [w:] "Tajemnica seksapilu. Qued. The Science of sexuall Attraction", Film Editor Peter Essex, Producer Tony Edwards, BBC MCMLXXIV [film].
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Wąsiel, 02. 02. 2009, 15.40.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Archetypy_(instalacja), 02. 02. 2009, 15.50.
http://www.wikiart.eu/index.php?title=Wąsiel_Zbigniew, 02. 02. 2009, 16.00.
http://warszawa.sarp.org.pl/pokaz.php?id=4017&PHPSESSID=1tt47h0tfcomipbhqg4ec9t4r7, 02. 02. 2009, 16.10.
http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Zbigniew_Wąsiel, 02. 02. 2009, 16.20.
http://www.gallery-art.pl/sztuka/modules.php?name=ews&file=
article&sid= 546, 02. 02. 2009, 16.30.
http://www.galeriaalternatywa.webpark.pl/persona/wasiel/wasiel.html, 02. 02. 2009, 16.40.
http://autograf.asp.gda.pl/info.php?id=113, 02. 02. 2009, 16.10.
http://wystawa.50webs.com/, 02. 02. 2009, 16.50.
Zbigniew Wąsiel
Rzeźbiarz. Urodził się 29 stycznia 1966 roku w Chrzanowie.
W latach 1982- 1987 uczył się w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku na Wydziale Rzeźby. Dyplom uzyskał w 1993 roku w pracowni prof. Edwarda Sitka. Uprawia rzeźbę figuratywną, alegoryczną na pograniczu abstrakcji, prace realizowane są głównie w mosiądzu i brązie; tworzy także instalacje i video obiekty według własnych technik.
Bierze czynny udział w trójmiejskim życiu artystycznym. W roku 2000 współtworzył galerię „Na wieży” w Gdańsku. W latach 2001- 2004 współpracował z „Galerią 78” w Gdyni. Był organizatorem i uczestnikiem wielu inicjatyw artystycznych, w tym ponad stu dwudziestu wystaw zbiorowych oraz indywidualnych, nie tylko na terenie Trójmiasta, także w wielu miejscach w Polsce i za granicą (m. in. w Holandii, Niemczech, Turcji, Szwecji, na Litwie, we Francji i Włoszech).
Jego prace znajdują się w kolekcjach muzealnych m.in. w Muzeum Miasta Gdyni, Muzeum Narodowym w Gdańsku, Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, Pomorskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych, Centro Dantesca w Rawennie we Włoszech i prywatnych w kraju i za granicą. Mieszka i pracuje w Gdańsku.
Postawa artystyczna Zbigniewa Wąsiela wyraża się, między innymi, w tym, iż nie skupia się on na jednej dziedzinie twórczości, jednym sposobie przedstawiania czy jednym stylu, nie jest także wierny jednemu materiałowi rzeźbiarskiemu. Tego artystę intryguje mnóstwo spraw, zagadnień, stąd taka różnorodność środków wypowiedzi i stawianych sobie zadań twórczych.
Jednym z jego pierwszych, znaczących działań artystycznych był udział w projekcie pt. „KAPSUŁA CZASU”, którego był również współautorem. Akcja ta miała początek w Gdańsku 3 maja 1991 roku, kiedy w podróż po Polsce wyruszył samochód marki „Syrena”, by zebrać „ […] listy, taśmy, informacje i przedmioty mówiące o ludzkich nadziejach i aspiracjach dotyczących przyszłości Polski. […] Powyższy projekt ma na celu podjęcie dialogu z przyszłością oraz opisanie czasów przeszłych i obecnych. […] ” Po odbyciu podróży „syrenkę” zamknięto kopułą ochronną i tak powstała swego rodzaju „Rzeźba Pomnik” zwana „KAPSUŁĄ CZASU”. W tej formie miała pozostawać do roku 2016 i oczekiwać 25 lat na uroczyste otwarcie…
Równolegle do rzeźby w tzw. tradycyjnym rozumieniu, artysta posługuje się często techniką instalacji. W instalacji znać jego doświadczenia rzeźbiarza. Czuje przestrzeń i umie ją wykorzystać, wie, jak oddziaływać skalą przedstawianych obiektów.
Podczas indywidualnej wystawy w Galerii „Żak” w 1992 roku pokazał instalację „Totemy” oraz „Piramidy”. Zapoczątkowało to cykl realizacji, oscylujący wokół tematów związanych z sacrum w dziejach cywilizacji. Instalacja „Archetypy” była pracą dyplomową Wasiela (1993).
„Archetypy”, „Totemy”, „Mandale”, „Piramidy”- innymi słowy- „święte” przedmioty i „święte” miejsca... Artysta pragnie dotknąć istoty oraz genezy religijności u człowieka. Widać w tym i zaciekawienie, stawianie przez artystę pytań o potrzebę religijności u człowieka, o różne formy przejawiania się świętości, jak i zanurzenie u źródeł tego, co „pra- pierwotne”...
Instalacja „Life”
Tekst zamieszczony przez autorów projektu na plakacie reklamującym wydarzenie, [Gdańsk, maj 1991].
Autor: Joanna Szymula - Grygiel
Tekst przygotowany do wystawy pt. Zbigniew Wąsiel - rzeźba / Marek Szczęsny - rysunek + malarstwo / Izydor Borys - ceramika. Galeria DA Dworek Artura GAK, Gdańsk, sierpień 2009 r.
Myślę,że to bardzo ważne co chciałbym powiedzieć bo w sztuce obecnie rzadko spotyka się z wystawą złożoną z prac 3 artystów.Rzeźbiarza, malarza
i ceramika, którzy próbują odważnie, nie obawiając się zarzutów o pozostanie w kręgu sztuki przedstawieniowej zmierzyć się z problemem formy. Oczywiście uwzględniając pewne różnice wynikłe z osobowości autorów oraz wpływy warsztatowe myślę , że wystawione prace łączy szacunek dla obserwacji i uczuciowe podejście do jak to się często nadużywa otaczającej rzeczywistości. Uważam, że udało się w przedstawionych pracach przekroczyć próg fizykalnej formy i odnaleźć pewną drogę do widza poprzez szukanie metafory. Metafory odwołującej się do naszych wewnętrznych pragnień. Nawet więcej poszukującej dialogu ze światem tak naprawdę leżącym daleko od codzienności. Myślę o zbliżeniu do surrealizmu w kontekście poszukiwania pewnej tajemnicy. Skupieniu uwagi na takich wartościach jak spokój, retrospekcja i analiza. Zaryzykowałbym twierdzenie, że tradycja ustąpiła tu miejsca obserwacji. Natomiast praca oka bardziej widoczna jest w konstruowaniu prac niż w opowiedzeniu się po stronie jakiegoś konkretnego kierunku w sztuce współczesnej. Zaryzykowałbym twierdzenie, że nie ma to większego znaczenia. Chyba istotniejsze jest utożsamienie się ze swoimi pracami. Taki stan wewnętrznej zgody. Zarówno rzeźby jak i ceramiki a może najbardziej z natury rzeczy obrazy uderzają kolorytem i temperaturą. Brązy, beże i szarości prowadzą dialog z fioletami i ugrami. Gra barwna czy bogactwo walorów jest czymś naturalnym. Kolor ma współtworzyć nastrój. Czy można porównywać poszczególne dyscypliny w kontekście autorów o zbliżanym wieku i doświadczeniu artystycznym albo raczej inaczej należy postawić pytanie.... do jakiego stopnia istnieje malarstwo w rzeźbie i ceramice oraz jak właśnie ceramika i rzeźba wpływa na barwną płaszczyznę obrazów? Tak ważne i mimo wszystko niełatwe pytanie stawia przed odbiorcą wystawa, o której piszę. Myślę, że autorzy nie uciekali w pewną inżynierię gatunku, nie powielali tak charakterystycznych rozwiązań, niekiedy już klasycznych lecz spróbowali pokazać świat z punktu widzenia czterdziestoletnich mężczyzn, którzy czują, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i myślę, że widać to w ich pracach.
Autor: dr hab. Marek Szczęsny
Światło wewnątrz formy.
Tekst przygotowany do wystawy pt. Zbigniew Wąsiel - rzeźba / Marek Szczęsny - rysunek + malarstwo / Izydor Borys - ceramika. Galeria DA Dworek Artura GAK, Gdańsk, sierpień 2009 r.
Myśląc o pracach trzech artystów biorących udział w wystawie. Czyli o rzeźbach Zbigniewa Wąsiela, ceramikach Izydora Borysa i obrazach Marka Szczęsnego. Próbowałem znaleźć wspólny mianownik, który łączyłby ich twórczość. Zacząłem zastanawiać się nad drogą światła, często w sztuce rozumianego bardzo powierzchownie jako wartość, która znajduje się na powierzchni przedmiotów. Ja jednak nie o ty chciałem, bardziej interesuje mnie światło tworzące formę a nawet wnikające w jej wnętrze.
W przypadku rzeźb Wąsiela, chciałem kilka słów poświęcić pojęciu,które zginęło ze słownika plastycznego. Zauważyłem mianowicie, że prawie wcale nie wspomina się o modelunku. Rzecz dotyczy niewątpliwie światła. Potrzeba wiele świadomości, żeby umiejętnie, wzmocnić jego działanie i wykorzystać do modelowania formy. Myślę, że w rzeźbach Wąsiela nawet wymagający odbiorca może odnaleźć swoje miejsce. Artysta umiejętnie porusza się na granicy pomiędzy zdecydowaniem a delikatnością. Pewna miękkość modelunku naturalnie związana z tematem odnoszącym się do postaci ludzkiej (czasem bardziej do kondycji ludzkiej niż sylwety człowieka) jest chyba w tym momencie bardzo wskazana. Wątek egzystencjalny czy osobisty (nie obcy przecież większości tworzących plastyków) jest chyba bardziej uzupełnieniem wspomnianych wartości. Większość artystów unika wylewności. Wolą zostawić pewna przestrzeń dla odbiorcy. Nie dopowiadać wszystkiego do końca! Można zrobić przecież kolejne prace i następną wystawę.
Podobnie swoją osobowość twórczą przedstawia Izydor Borys. Powody dla których rzeźbi i inspiracje dla swoich ceramik trzyma w pewnej tajemnicy. Niechętnie mówi o motywach, które nim kierują. Ceramika nie jest łatwym tworzywem do odbioru. Pewnym rozwiązaniem jest tutaj powrót do idei światła. Światło pokrywające formy Borysa, mieniące się tęczą, opalizujące, bardziej przypomina emalie Sigueriosa niż tradycyjne ceramiki. Jest w tym pewna metoda twórcza. Światło i kolor prowadzą do powstania pewnej gamy ona to jest nośnikiem wartości, które Borysa interesują. Znowu ucieka on od pewnej dosłowności i chyba ucieka treściowej interpretacji w świat formy. Momentami faktycznie wraca do sfery metaforycznej, do tego co romantycznie nazywamy przemijaniem ale starannie unika mimo lirycznej formy sentymentalności.
Ja jestem trzecim uczestnikiem wystawy. Swoje zmagania z malarską materią łączę z ideą światła. Myślę, że pewne doświadczenia kolorystyczne skłaniają mnie do specyficznej metody twórczej. Mianowicie operując kolorem staram się swoją uwagę koncentrować na wszystkich wartościach omijając barwę. Myślę o walorze, fakturze, kompozycji i zwłaszcza o świetle. Jest dla mnie najważniejsze,a najbardziej lubię gdy wnika w wnętrze formy kształtując ją od środka. Pochodną spotkania światła z kolorem jest gama. Mi bliższe jest jej znaczenie muzyczne,związane z brzmieniem. Dźwięk koloru powoduje, że szukam sensu obrazu w współistnieniu światła i koloru. Taka konstrukcja jest mi najbliższa. Myślę,że większe znaczenie dla mnie ma to czy obraz wypełniony jest wrażliwą tkanką malarską, niż to; czy jest figuratywny czy abstrakcyjny.
Czasami unikam oczywistych rozwiązań, niechętnie naprowadzam widza i podobnie jak koledzy wolałbym jednoznacznie nie wypowiadać się o języku formy i światła bo wiem, że obok motywów aluzyjnie związanych z rzeczywistością obraz, rzeźba, ceramika zawiera swoje znaczenie w wielu wartościach niedefiniowalnych, o których trudno mówić, a mimo to niekiedy właśnie ta sfera pozwala nawiązać kontakt z odbiorcą i decyduje o akceptacji.
Autor: dr hab. Marek Szczęsny
Nowa czy stara figuracja?
Tekst przygotowany do wystawy pt. "Zbigniew Wąsiel - rzeźba / Marek Szczęsny - rysunek, malarstwo ". Galeria Rynek , Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie , Olsztyn, wrzesień 2009 r.
Odnosząc się do prac dwóch artystów biorących udział w wystawie. Czyli mowa o rzeźbach Zbigniewa Wąsiela i obrazach oraz rysunkach Marka Szczęsnego. Próbowałem poruszyć problem, może niezupełnie nowy ale dla obu panów istotny. W tej chwili często mówi się o nowej figuracji a właściwie ta nowa figuracja stała się już starą i właściwie, żeby była nowa to trzeba powiedzieć o sposobach dojścia do niej... . Zacząłem zastanawiać się nad sensem istnienia takich pojęć, często w sztuce rozumianych opatrzenie albo bardzo powierzchownie jak - detal, kompozycja, bardziej koncepcja twórcza,która znajduje wspólny język z światem istniejącym rzeczywiście -właśnie te wartości pomogą wspomniany problem określić.
Myśl moja biegnie w kierunku realizacji związanych ze światem realnym.Pierwsze oczywiście co przychodzi na myśl to rozwiązania ekspresjonistyczne. Ja jednak nie tylko o tym chciałem, bardziej interesuje mnie, to co dostrzegłem w rzeźbach Wąsiela czyli zrozumienie detalu, poczucie harmonii, szacunek dla proporcji. To oczywiście klasyka ale myślę po doświadczeniach z swobodą nowej figuracji artyści szanują spokój. Właśnie Wąsiela bym w tym nurcie umieścił.
W przypadku jego rzeźb chciałem kilka słów poświęcić pojęciu,które zginęło ze słownika plastycznego. Zauważyłem mianowicie,że prawie wcale nie wspomina się o znaczeniu modelunku. Rzecz dotyczy niewątpliwie światła. Potrzeba wiele świadomości, żeby umiejętnie wzmocnić jego działanie i wykorzystać do kształtowania formy. Myślę, że w rzeźbach Wąsiela nawet wymagający odbiorca może swobodnie odnaleźć swoje miejsce. Artysta umiejętnie porusza się na granicy pomiędzy zdecydowaniem a delikatnością. Pewna miękkość modelunku naturalnie związana z tematem odnoszącym się do postaci ludzkiej ( czasem bardziej do kondycji ludzkiej niż sylwety człowieka) jest chyba w tym momencie bardzo wskazana. Wątek egzystencjalny czy osobisty ( nie obcy przecież większości tworzących plastyków) jest chyba bardziej uzupełnieniem wspomnianych wartości. Większość artystów unika wylewności.Wolą zostawić pewna przestrzeń dla odbiorcy. Nie dopowiadać wszystkiego do końca!Można zrobić przecież kolejne prace i następną wystawę.
Ja jestem drugim uczestnikiem wystawy. Swoje zmagania z warstwą rysunkową i malarską materią łączę także z powrotem do idei figuracji. Jest to jednak jak czas przeszły niedokonany, czyli przejście do figuracji po doświadczeniach abstrakcji. Taki powrót z ideą światła w tle. Myślę, że pewne doświadczenia kolorystyczne skłaniają mnie do specyficznej metody twórczej. Mianowicie operując kolorem staram się swoją uwagę koncentrować na wszystkich wartościach omijając barwę choć wiem, że do niej wrócę. Myślę o walorze, fakturze, kompozycji i zwłaszcza o świetle. Jest dla mnie najważniejsze,a najbardziej lubię gdy wnika w wnętrze formy kształtując ją od środka. Nawet wówczas gdy rozwiązuję obraz abstrakcyjnie. Unikam pośpiesznej drogi twórczej, tz szybkich efektów. Pochodną tego jest ścieżka spotkania światła
z kolorem czyli gama. Mi bliższe jest jej znaczenie muzyczne,związane z brzmieniem. Dźwięk koloru powoduje, że szukam sensu obrazu w współistnieniu światła i koloru. Taka konstrukcja jest mi najbliższa. Myślę, że większe znaczenie dla mnie ma to czy obraz wypełniony jest wrażliwą tkanką malarską, niż to; czy jest figuratywny czy abstrakcyjny. To jest jakby drugorzędne.
Czasami unikam oczywistych rozwiązań, niechętnie naprowadzam widza i podobnie jak kolega wolałbym jednoznacznie nie wypowiadać się o języku formy i światła bo wiem, że obok motywów aluzyjnie związanych z rzeczywistością obraz, rzeźba, rysunek zawiera swoje znaczenie w wielu wartościach niedefiniowalnych, o których trudno mówić, a mimo to niekiedy właśnie ta sfera pozwala nawiązać kontakt z odbiorcą i decyduje o akceptacji. Często silenie się na jednoznaczną lokalizacje w obrębie kierunku lub metody twórczej jest ograniczeniem albo okaleczeniem. Wolimy raczej tego unikać bo nie ma co ukrywać jesteśmy w układzie kiedy proces twórczy jest w fazie powstawania. Wydaje mi się,że ostatnie słowo jeszcze nie padło...
Marek Szczęsny
Rzeźba zamknięta w czasie.
Zbigniew Wąsiel jest autorem rzeźb, które wyróżniają się próbą ujęcia życia w wymiarze figuratywnym. Bardziej sugestywnie byłoby powiedzieć zamknięcia pewnej historii, czy może trafniej zdarzenia w czasie. Myślę, że nie chodzi o kadry czy kompozycje wycięte z wnętrza artysty (to byłoby ograniczenie) ani tym bardziej o ciągłość wynikania rozumianą jako konsekwencja pracy nad kolejnymi pracami.To jest przecież normalne. Zwłaszcza, że powstają one falami najczęściej jako cykle, wiążą się mocno tematycznie i sytuacyjnie. Zbigniew Wąsiel w tych pracach nie wykracza poza uznane ramy gatunku, jest klasycznym przykładem rzeźbiarza. To nie zarzut, po prostu autor dobrze się czuje w tym obszarze sztuki. Niektórzy sądzą, że sztuka wymaga by dokonać czegoś niezwykle szczególnego, że osobowość 21 wieku dąży do osiągnięcia "mega" poziomu. Czasami poszukiwania przybierają formy męczące dla ludzi lubiących normalny wymiar sztuki.Ceniących wrażliwość,refleksję ale nie na siłę, bez pretensjonalności. Realizacje Wąsiela pozwalają odbiorcą odnaleźć pewną przestrzeń dla kontemplacji. To chyba ważne. Mało kto potrafi w ten sposób zostawić ślad w ludzkim sercu. W dobie ataków medialnych, neonów, szaleństwa internetu świat formy plastycznej stał się dla wielu osób językiem obcym. Narzeczem w zasadzie trudnym do zrozumienia, zapomnianym i niedocenianym. Warto chwilę się zastanowić nad ideą towarzyszącą Wąsielowi ... .
Wydaje mi się, że większość rzeźbiarzy układając własne prace, projekty, instalacje na wystawie porządkuje w głowie swoje życie i próbuje odnaleźć jego sens w pracy twórczej. Jest to wartość upływającego czasu zamknięta w formie. Związana z całą osobowością autora, jego życiem i zamkniętą w jedną całość. Właśnie rzeźby Wąsiela zawierają w sobie różne odcienie życia. To chyba naturalne, że jest obok siebie radość, smutek. Dynamika i melancholia. Rzeźbiarz jak każdy człowiek zdaje sobie sprawę, że życie zmienia się nieodwracalnie, toczy się nawet wbrew naszej woli. Pewne rzeczy zostają już tylko wspomnieniami w pamięci a w sensie fizycznym mogą istnieć tylko jako rzeźby. Dlatego Wąsielowi to nie tylko o bryłę chodzi, nie tylko o modelunek ale o świat wewnętrzny. O pewne pytania dla kondycji człowieka zasadnicze. Jak widać w jego podejściu prywatność miesza się z wątkiem metafizycznym. Taki ma styl a , że różne rzeczy gryzie w sobie... taka jest jego osobowość! Efekt to konstrukcje przestrzenne z postacią ludzką, najczęściej kobiecą wplecioną w ciąg różnorodnych okoliczności. Taki kadr bierze się najprawdopodobniej z tego, że pochodzi bezpośrednio z jego własnego świata. Z tego co go dotknęło lub co zauważył i uznał za istotne.
Rzecz polega na tym , że wcale nie jest łatwo przekuć własne myśli na metal. W tym wypadku na brąz. Uważać przecież trzeba na to by się nie rozdrabniać. Zachować pewną czytelność i jednocześnie być przynajmniej częściowo rozumianym przez odbiorcę.To jest bardzo ryzykowne ujęcie problemu ale Wąsiel zdobył sobie pewną akceptacje i ma swoją publiczność. Czy to dlatego , że jego prace zawierają pewien niepokój metafizyczny? Odczucie tak bliskie współczesności. A może tajemnica leży w pewnej dotykalności warsztatu, nieokreślonej impresyjności światła zawierającej się w grach fakturalnych na powierzchni brązu. Pozostawiam to już do osobistego osądu tym, którzy zdecydują się odwiedzić wystawę. Polecam.
dr hab. Marek Szczęsny
Forma i materia
Rzeźba współczesna nie jest jakąś odosobnioną wyspą pozbawioną kontaktu z innymi dziedzinami sztuki. Właściwie wydaje mi się, że obecnie trudno uciec artyście jak kiedyś na Martynikę czy Taithi, rzeczywistość go dogoni... .
W tym kontekście twórczość Zbigniewa Wąsiela jest osadzona w Gdańsku, autor nie wypiera się swego pochodzenia, związku z profesorami , nauczycielami, pracownią i szeroko rozumianym klimatem. Już sam fakt, że jest to rzeźba figuratywna, generalnie odwołująca się do formy ciała ludzkiego. W istocie tematem tych prac jest kondycja człowieka, stan w jakim przedstawiana osoba się znalazła... . Jest to oczywiście ujęte całościowo w kontekście metafizycznym... , - ale ja właściwie nie o tym chciałem pisać, bo to akurat jest oczywiste dla każdego uważnie oglądającego wystawę. Pragnę odnieść się w tym tekście do tak trudnych pojęć jak forma i materia.
Dla każdego rzeźbiarza, w tym również dla Zbyszka Wąsiela forma jest jak Ziemia Obiecana! Tak podróż do Ziemi Świętej, w przenośni oczywiście.
Z pełnym szacunkiem dla klasycznych form..., - ale czy to przeszkadza, chyba nie. Prawda? Każdy może mieć własny punkt widzenia ale mi się wydaje, że to jest na miejscu.
Problem, który mnie interesuje w jego twórczości to nasycenie mas światłem. Witać to w umiejętnym operowaniu modelunkiem i światłocieniem.
Materia jest niepokojąca.
Atakuje dynamicznie zmiennością rozedrganej od światła konsystencją form. Ich powierzchnie są z reguły bogate i zróżnicowane.
Wymagają doświadczenia i pracowitości.
Efekty światłocieniowe pogłębia chromatyczność brązu. Materiału szlachetnego. Zobowiązującego do wrażliwego widzenia.
Podróż artysty do archipelagu ludzkich odczuć, zdarzeń można odczytywać jako próbę połączenia zmagań z formą z światem nietrwałym, trudnym do uchwycenia, odnoszącym się bardziej do naszych pragnień, resztek pamięci, skrywanych uczuć. Myślę, że to bardzo trudne ale możliwe. Nietrudno zauważyć,
że jest to już w zasadzie przestrzeń duchowa, intencjonalna, niekiedy trudna do zweryfikowania, choć nadal jako rzeźba pozostaje spełniona figuratywnie.
dr hab. Marek Szczęsny (Listopad 2009)
Rozmowa ze Zbigniewem Wąsielem przeprowadzona 25 stycznia 2010 roku.
Janusz Janowski: Prace, które obecnie prezentujesz w galerii ZPAP znacznie różnią się od tych, realizowanych przez Ciebie przed laty. Wówczas wykonywałeś głównie instalacje, a Twój stosunek do rzeźby był zupełnie inny. Najnowsze, przedstawione nam, realizacje przyporządkowane są tradycyjnemu rozumieniu rzeźby. Czy należą one do jednego z wielu obszarów, które artystycznie penetrujesz, czy może diametralnie zmieniłeś swoje artystyczne przekonania?
Zbigniew Wąsiel: Jest to jeden obszarów, które mnie artystycznie interesują. Moje decyzje wystawiennicze są wypadkową miejsca i sytuacji. Jeżeli uczestniczę w wystawie aranżacyjnej, wymagającej zrealizowanie instalacji, to się temu podporządkowuję. Wiele zależy też od wnętrza galerii. Galeria ZPAP jest kameralna, uznałem więc, że mała forma rzeźbiarska będzie się w tym miejscu dobrze prezentować.
J. J.: Tak diametralnie różne formy sztuki, jak klasyczna bryła rzeźbiarska i instalacja, wynikają z odrębnych postaw ideowych w obszarze sztuki. Jak zatem Ty rozumiesz bycie artystą?
Z. W.:Artysta może się realizować w różny sposób i każdy musi odnaleźć swój własny sposób zaprezentowania się. Zależy on od predyspozycji. Każdy przy tym jest obserwatorem, ma swoje własne przemyślenia i doświadczenia, i chce nadać temu osobista formę. Chodzi o wyrażanie się, w moim wypadku poprzez rzeźbę. Mam taki właśnie zawód i staram się dotrzeć ze swoim przekazem do widza. Jeżeli ktoś dopatrzy się w tych moich brązach czegoś interesującego jest to dla mnie wielką satysfakcją. To są momenty przekonujące o tym, że warto to nadal robić, rekompensują one również cały trud, jaki się w tę pracę wkłada. Generalnie uważam, że każdy może być artystą.
J. J.: Współcześni artyści chętnie odnoszą się w swoich realizacjach do bieżących problemów społecznych, podporządkowując język swoich wypowiedzi postawie zaangażowania. Czy Ciebie także interesuje taka zaangażowana postawa artystyczna?
Z. W.: Raczej nie, ale nie potępiam takiej postawy. Uważam, że jest to także jakaś artystyczna droga i jeśli ktoś ma taką potrzebą, to może się wypowiadać w tego typu formie. Zaangażowanie społeczne charakteryzowało wiele zjawisk w obszarze sztuki, jak choćby socrealizm, sztukę faszystowską, społeczną czy patriotyczną. Jeżeli może to pomóc ludziom, pozwoli zwrócić ich uwagę na jakiś ważny dla ogółu problem, to dlaczego nie. Jeżeli z kolei chodzi o mnie, to sądzę, że na tyle już dojrzałem, że staram się być już bardziej osobisty i kameralny. Chcę ukazać to, co mnie porusza, co przeczytam, przemyślę, chcę się wypowiedzieć bardziej osobiście. Społecznikostwo, jakieś szerokie działanie już mnie nie interesuje. Pewnie się już trochę wypaliłem w tym względzie. Rozumiem jednak chęć działania w grupie. Sądzę z kolei, że trudniej jest wypowiadać się z pozycji indywidualnej, narzucić własną konwencję i sposób rozumienia. No cóż, człowiek się starzeje, więcej myśli, więcej wie, więcej już widział, przemyślał, więcej go doświadczyło i stara się to wszystko przekazywać.
J. J.: Sztuka jest dla Ciebie zatem szansą autoprezentacji?
Z. W.: Myślę, że tak. Zawsze lubiłem sztukę przemyślaną, która widz może odczytać. To jest przecież niezwykłe, że ktoś może zobaczyć coś w kawałku żelaza i że to go wzrusza.
Każdy artysta, jak i każdy człowiek, przechodzi jakieś etapy. Jest czas, kiedy musi podziałać w grupie i trochę pokrzyczeć, potem przychodzi jakieś wyciszenie i potrzeba powiedzenie czegoś osobistego. Przeżyje coś, czy coś zobaczy i chce po prostu o tym powiedzieć. Wszystko to buduje życie. Także może w niedługim czasie i mi coś się zmieni, i będę potrzebował większego gwaru dookoła siebie i wyzwalania większej ilości adrenaliny w sobie.
J. J.: Do swojej wystawy zaprosiłeś innego artystę, swojego dobrego znajomego, pana Olesiejuka. Dlaczego?
Z. W.: Znam Staszka od lat i bardzo lubię jego rysunek, który jest jakby syntezą bryły. W moim odczuciu doskonale uzupełnia rzeźbę, także moją rzeźbę. Można powiedzieć, że jego rysunki są rzeźbiarskie i bardzo wymowne. W ten swojej formie zawiera bardzo wiele znaków, symboli, budujących jej ciekawą aurę.
Zaś poza wszystkim uważam, że rzeźba z rysunkiem zawsze się wzbogacają i świetnie wystawienniczo koegzystują. Dlatego też chciałem urozmaicić pokaz swoich prac.
J. J.: Jacy artyści i jakie zjawiska w obszarze współczesnej sztuki szczególnie Cię interesują?
Z. W.: Kończąc szkołę sądziłem, że wielkim dobrodziejstwem jest mieć mistrza, im dłużej żyję i więcej oglądam sztuki w muzeach tym mniej jestem do tego przekonany. Generalnie, bardzo lubię oglądać każdą sztukę, nawet taką, które mi się nie podoba. Jestem zawsze nastawiony pozytywnie, próbuję odnaleźć we wszystkim coś interesującego i niebanalnego, nawet w takich pracach, które ogólnie nie są mi artystycznie bliskie. Oglądam wszystko od malarstwa po instalację. Jako wzrokowcowi sprawia mi to przyjemność. W rezultacie tych moich doświadczeń i obserwacji sądzę, że to dobrze, że większość współczesnych artystów nie ma już mistrzów. Każdy może się wypowiadać w dowolny sposób, bez żadnych ograniczeń. Jest Internet, nowe media, które pozwalają komunikować się wszystkim. Każdy może na przykład wstawić do Internetu swoją pracę w dowolnej formie, stając się w ten sposób artystą. Oczywiście, trzeba pamiętać, że sztuka to nie tylko artysta, to także galerie, marszandzi, kuratorzy – wszyscy oni też z niej żyją. Należą do tej grupy także krytycy, którzy o niej piszą. Sztuka, to wielki i skomplikowany organizm. Pomijając te kwestię mogę przyznać, że swego czasu lubiłem rzeźby Bourdelle’a, które po raz pierwszy zobaczyłem w moskiewskim muzeum i zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Bardzo lubię Kiefera i przedstawicieli Die Brücke, całą tę niemiecką zaangażowana sztukę. Lubię wszystko, nie mam swoich kanonów. Sprawia mi przyjemność oglądanie klasycznego malarstwa i jakiejś nowej formy sztuki, nawet jeśli jest mało wartościowa.
J. J.: Jakie Twoim zdaniem we współczesnym świecie, zdominowanym przez obrazki, zajmuje sztuka?
Z. W.: Sztuka jest wszędzie. Wprawdzie wszyscy twierdzą, że jest ona nikomu nie potrzebna, ale ona jest wokoło. Samochód jest jej przykładem, bo jest rezultatem pracy projektowej specjalisty, wszelkie gadżety, ubranie. Filozofia, instalacje, happeningi, filmy internetowe także. Jednocześnie trudno dzisiaj jednoznacznie zdefiniować sztukę. Zdarzają się sugestywne dzieła, które jakby określają i lansują kierunek. Generalnie, nie łatwo się w tym wszystkim odnaleźć.
J. J.: Rozumiem, że w Twoim rozumieniu sztuka jest kreatywną aktywnością człowieka?
Z. W.: Tak, dobrze to określiłeś. Kreatywność jest kwestią podstawową, to ona przyciąga widza, także mnie do jakiegoś dzieła.
Rozmowę przeprowadził i zredagował Janusz Janowski - Prezes Zarządu Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Gdańskiego.
Wystawy:
1986 Grudzień - BWA / Katowice /
1991 Maj - „Kapsuła czasu” – współautorstwo i udział w projekcie – PWSSP / Gdańsk /
1992 Maj - „Skala dłoni” - Galeria TRIADA / Sopot /
Wrzesień - Galeria ŻAK / Gdańsk / (indywidualna)
1993 Styczeń - „Archetypy” – PWSSP / Gdańsk /
1993 - Realizacje rzeźbiarskie - Kościół NMP w Myślachowicach
1994 Luty - „Dyplomy 1992/93” Galeria ZAR / Warszawa /
1996 Marzec - „Bez tytułu” Galeria ŻAK / Gdańsk /
Czerwiec - „V Salon Plastyki Gdyńskiej”- Muzeum Miasta Gdyni / Gdynia /
Listopad - „Młoda Rzeźba Gdańska 96’’- Galeria Rzeźby / Gdańsk /
1997 Lipiec - „Exmisja - Tapeta II” Teatr Muzyczny / Gdynia /
Wrzesień - „Dante w Polsce” - / Ravenna / Włochy
1998 Kwiecień - „Dante w Polsce” - Galeria Rzeźby / Warszawa /
Październik - „Uroda Rzeźba Rysunek” - Wystawa w pawilonie WTC / Gdynia /
Listopad - „Sztuka Rzeźby” - ASP - Galeria Rzeźby / Gdańsk /
1999 Marzec - „Grafika, rzeźba” - Galeria „Punkt” GTPS / Gdańsk /
Maj - „Związki”- Kościół Św. Trójcy / Gdańsk /
Maj - „Młoda Rzeźba Gdańska 99” - Galeria Rzeźby / Gdańsk /
Maj - „Salon Rzeźby-Wiosna 99”- Galeria ZAR / Warszawa /
Sierpień - „Forma i czas” wystawa z D. Sitkiem i W. Sęczawą – Mała Galeria WBP / Gdańsk /
Wrzesień - „Conrad w sztuce” – Mała Galeria WBP / Gdańsk /
Październik - „Malarstwo, grafika, rzeźba” – Galeria 78 / Gdynia /
Grudzień - „Silva rerum” – Galeria PORTAL / Gdańsk /
2000 Styczeń - „6/6” – Galeria Rzeźby ZAR / Kraków /
Luty - „Bez tytułu” prof. Kazimierzowi Ostrowskiemu. Galeria 78 / Gdynia /
Kwiecień - „Oliwa bliżej Gdańska – Gdańsk bliżej Sztuki” Dworek. Galeria Artystycznej Inicjatywy / Gdańsk-Oliwa /
Maj - „Malarstwo, grafika, rzeźba” - Atrium / Gdynia /
Czerwiec - „Gdynia – Dusseldorf” – Galeria 78 / Gdynia /
Sierpień - „Gdyński Przegląd Artystyczny – LATO 2000” – Galeria 78 / Gdynia /
Wrzesień - „Leczenie życia”- instalacja –udział w projekcie Europartrain w Polsce - / Leeuwarden / - Holandia
Wrzesień - „Open - Close” - Galeria Spiż 7 /Gdańsk/
Październik - „XII Biennale Rzeżby – Poznań 2000” Galeria Miejska „ Arsenał” /Poznań/
Listopad - wystawa inauguracyjna - Galeria NA WIEŻY / Gdańsk /
2001 Styczeń - „Post scriptum” - Galeria 78 /Gdynia/
Styczeń - „Nur noch 104 ” - Galeria „Punkt” GTPS / Gdańsk /
Marzec -„Sztuka Rzeźby-rzeźbiarze Trójmiasta’’- PGS / Sopot /
Kwiecień -„Dusseldorf- Gdańsk” – Atelier am Eck -Dusseldorf / Niemcy /
Kwiecień -„Trwanie’’- Galeria EL- Elbląg
Maj -„Człowiek u progu XXI wieku – PGS /Sopot /
Czerwiec - „ Gdyński Przegląd Artystyczny’’ – Galeria 78 - / Gdynia /
Czerwiec - „Kolekcja’’ Galeria NA WIEŻY- / Gdańsk /
Lipiec -„Artyści gdańska”- Galeria Podlaska -Biala Podlaska
Wrzesień - „Tractus” – Galeria 78 / Gdynia /
Listopad -„Rzeźba i rysunek”- Galeria 78 / Gdynia /
2002 Luty - „Sztuka Gdańska” – Galeria / Starogard Gdański /
Marzec - „6 artystów z Gdańska” – FASS GALLERY galeria Uniwersytetu Sabanci / Istambuł/– Turcja
Maj - „ Krytycy ” - Galeria Alternatywa / Gdańsk /
Maj - „ Pokolenia” – kino „Delfin” / Gdańsk - Oliwa /
Czerwiec - „ Bez granic, bez ograniczeń” – Pavillon du Verdurier / Limoges / - Francja
Lipiec - „ Malarstwo, Rysunek, Grafika i Rzeźba - Gdańsk 2002”- Pawilon Centrum Targowego / Gdańsk- Oliwa /
Sierpień - „ Bez granic, bez ograniczeń”- Galeria „Le Bosphore” / La Seyne / - Francja
Sierpień - „ Gdyński Przegląd Artystyczny – 2002”- Galeria 78 / Gdynia /
Wrzesień - „ Trzy po trzy” wystaw z A. St. Koniecznym i W. Sęczawą – Galeria Miejska IDK / Inowrocław /
Październik - „ Wymiar 15 x 6 x 14 ” – Galeria 78 / Gdynia /
2003 Styczeń - wystawa malarstwa, grafiki i rzeźby – Galeria 78 /Gdynia/
Marzec - „Z drugiej strony Bałtyku” wystawa w ramach „Dni Polskich w Szwecji” - Art Fair Stockholm / Szwecja /
Marzec - wystawa rzeźby - Galeria Alternatywa / Gdańsk /
Czerwiec - „XIV Biennale Internazionale Dantesca” – Rawenna / Włochy/ - wyróżnienie
Lipiec - „ II Ogólnopolskie Biennale Malarstwa i Tkaniny Unikatowej”- Pawilon Centrum Targowego /Gdańsk – Oliwa/
Wrzesień - „ Gdyński Przegląd Artystyczny 2003” - Galeria 78 /Gdynia/
2004 Styczeń - wystawa malarstwa, grafiki i rzeźby - Galeria 78 /Gdynia/
Luty - „ Malarstwo, rzeźba” – Stągwie Mleczne /Gdańsk/
Kwiecień - „ Combinations” – Galeria Żak /Gdańsk/
Maj - “ Razem w Europie” – Galeria 78 / Gdynia/
Grudzień - „ Malarstwo i rzeźba” Galeria GTPS / Gdańsk/
2005 Marzec - „ Koegzystencje „ Mała Galeria / Gdańsk/
Czerwiec - wystawa- „ Malarstwo, rzeźba, instalacja” Galeria ZPAP /Olsztyn/
Czerwiec - „ Pamięć i uczestnictwo” Muzeum Narodowe w Gdańsku /Gdańsk – Oliwa/
Lipiec - „Aqua terra” MDK „Wyspa Skarbów” /Gdańsk – Sobieszewo/
Wrzesień - „ Materia Prima” Galeria Żak /Gdańsk/
Listopad - „Blisko, Bliżej – Razem” Sień Gdańska /Gdańsk/
2006 Styczeń - „Mistrzowie rzeźby – Rzeźba gdańska 2005” Galeria ZAR /Gdańsk/
Maj - „ Personalia „ – sanatorium Lietuva – Druskienniki- Litwa
Maj - „” –Szwecja
Lipiec - „ Kolekcja” Galeria Żak /Gdańsk/
Grudzień -„ Anioł III ewentualnie” Galeria „AD” Dworek Artura /Gdańsk/
2007 Luty -„ Grafika – Rzeźba” wystawa z Ewą Hać Mała Galeria WBP /Gdańsk/
Maj -„ Grafika, Malarstwo i Rzeźba” ( z Ewą Hać) Galeria Promocyjna - Muzeum Narodowe / Gdańsk- Oliwa/
Sierpień -„Aqua terra” MDK „ Wyspa Skarbów” /Gdańsk-Sobieszewo/
Grudzień -„Pożegnanie Jesieni Pożegnanie Galerii” Galeria Rzeźby ZAR /Gdańsk/
Grudzień - „Anioł niemożliwy” Galeria „DA” Dworek Artura /Gdańsk/
2008 Luty - „Rzeźba. Małe formy” wystawa indywidualna Galeria „DA” Dworek Artura /Gdańsk/
Maj - „Ars Ante Portas” (z M. Wilkońską) cykl wystaw - Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku
2009 Maj - „Forma i kolor” (z Markiem Szczęsnym) Galeria GAK ”Wyspa Skarbów” Gdańsk Sobieszewo
Maj - "Arkana Sztuki X .Od Jana Matejki do Otto Freundlicha" Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku
Sierpień - “Zbigniew Wąsiel, Marek Szczęsny, Izydor Borys” Galeria „AD” Dworek Artura /Gdańsk/
Sierpień - "50x50" Nadbałtyckie Centrum Kultury /Gdańsk/
Wrzesień -"Zbigniew Wąsiel - rzeźba / Marek Szczęsny - rysunek i malarstwo" Galeria Rynek /Olsztyn/
Październik / listopad -"Historie Epistolarne" Galeria V.K. Jonynasa (z Danutą Joppek)/Druskienniki/ Litwa
Grudzień / styczeń -"Mój anioł stróż" Galeria Audialnia /Kraków/
2010 Styczeń - "Stanisław Olesiejuk - rysunek / Zbigniew Wąsiel - rzeźba" Galeria ZPAP /Gdańsk/
Wrzesień - „W drodze ... .” Galeria GAK ”Wyspa Skarbów” Gdańsk Sobieszewo
2011 Lipiec "Pogranicza rzeźby" Muzeum w Chrzanowie
Adres
ul. Sandomierska 1m.881- 508 Gdynia
Telefon: + 47 40494759
E-mail: wasielgallery@wp.pl
- Jeszcze nikt nie napisał o tym użytkowniku. Możesz być pierwszy.














