Georges Didi-Huberman Przed obrazem. Pytanie o cele historii sztuki
Przełożyła Barbara Brzezicka
wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2011
ISBN 978-83-7453-036-1
Informacja: wydanie I, 232 strony, format 165×240 mm, oprawa zintegrowana
Cena detaliczna: 48 zł
Książka Georges’a Didi-Hubermana Przed obrazem dokonuje gruntownego przewartościowania zasad stojących u podstaw historii sztuki i stawia podwaliny pod jej nową koncepcję. Didi-Huberman rozwija pytanie: jak patrzymy? Według autora, nie tylko za pomocą oczu i spojrzenia. W jego ujęciu widzenie wiąże się z wiedzą, co sugeruje, że oko naiwne nie istnieje, że obrazy obejmujemy również słowami, procesami poznania i myślowymi kategoriami.
Sposobów nowej krytyki poznania obrazu szuka Didi-Huberman u Freuda. Akt patrzenia jest u niego dosłownie „otwarty”, to znaczy – jak pisze autor – najpierw rozdarty, potem rozpostarty: między reprezentacją a prezentacją, między symbolem a symptomem, określeniem i nadokreśleniem, a ostatnio – między widzialnością a wizualnością. W ujęciu Didi-Hubermana spokojne, metafizyczne i pozytywistyczne równanie między widzeniem a wiedzą ustępuje miejsca zasadzie niepewności, w której spojrzenie opiera się na „nie-wiedzy”, a obraz wymyka się oku. Tak przedstawiają się, według autora, pryncypia nowej historii sztuki.
Przełożyła Barbara Brzezicka
wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2011
ISBN 978-83-7453-036-1
Informacja: wydanie I, 232 strony, format 165×240 mm, oprawa zintegrowana
Cena detaliczna: 48 zł
Książka Georges’a Didi-Hubermana Przed obrazem dokonuje gruntownego przewartościowania zasad stojących u podstaw historii sztuki i stawia podwaliny pod jej nową koncepcję. Didi-Huberman rozwija pytanie: jak patrzymy? Według autora, nie tylko za pomocą oczu i spojrzenia. W jego ujęciu widzenie wiąże się z wiedzą, co sugeruje, że oko naiwne nie istnieje, że obrazy obejmujemy również słowami, procesami poznania i myślowymi kategoriami.
Sposobów nowej krytyki poznania obrazu szuka Didi-Huberman u Freuda. Akt patrzenia jest u niego dosłownie „otwarty”, to znaczy – jak pisze autor – najpierw rozdarty, potem rozpostarty: między reprezentacją a prezentacją, między symbolem a symptomem, określeniem i nadokreśleniem, a ostatnio – między widzialnością a wizualnością. W ujęciu Didi-Hubermana spokojne, metafizyczne i pozytywistyczne równanie między widzeniem a wiedzą ustępuje miejsca zasadzie niepewności, w której spojrzenie opiera się na „nie-wiedzy”, a obraz wymyka się oku. Tak przedstawiają się, według autora, pryncypia nowej historii sztuki.










