Tytuł: Wyjście przez sklep z pamiątkami
Chcieliśmy, aby nasz film zrobił dla street artu to, co Karate Kid dla sztuk walki. Żeby każde dziecko wyszło na ulice z puszką sprayu w dłoni. Skończy się tak, że nasz film może zrobić dla street artu to, co Szczęki dla surfingu... - mówi Banksy, legendarny, brytyjski artysta graffiti, któremu od lat udaje się utrzymać w tajemnicy swoją tożsamość, choć poluje na nią cały świat. "Wyjście przez sklep z pamiątkami" jest jego reżyserskim debiutem i genialną prowokacją, podobną do zaskakujących akcji ulicznych Banksiego.
Bohaterem jest Therry Guetta, ekscentryczny właściciel butiku z vintage'ową odzieżą w Los Angeles. Ten filmowiec-amator obsesyjnie i za wszelką cenę pragnie odnaleźć i zaprzyjaźnić się z Banksym, człowiekiem enigmą, znanym na całym świecie z niesamowitych dzieł sztuki, które można znaleźć na ulicach Londynu, Nowego Orleanu, czy "murze bezpieczeństwa" w Izraelu. Czarny humor, ekscytujący thriller i świat miejskich partyzantów w jednym filmie.
Niemożliwe?
Banksy wychodzi z ukrycia i opowiada Ossianowi Wardowi o sławie, wojnach graficiarzy, i podnoszeniu wartości londyńskich nieruchomości. Wcale nie po to, by reklamować swój film.
Kiedy ostatnio było o nim głośno Banksy, enfant terrible świata sztuki, szykował wystawę w głównym muzeum swojego rodzimego miasta - Bristolu. Czyżby znany artysta uliczny przeniósł się wreszcie do galerii, pomyślałem, porzucając nielegalny artystyczny wandalizm na rzecz pokaźnych wpływów z różnorakich instytucji i domów aukcyjnych? Wygląda na to, że się myliłem. Niezmiennie zaskakujący Banksy postanowił zabawić się w reżysera i zrobił radykalny film "Wyjście przez sklep z pamiątkami".
To oparta na faktach opowieść o francuskim wielbicielu graffiti imieniem Thierry Guetta, któremu udaje się dotrzeć do czołowych przedstawicieli street artu. Z kamerą w ręku uwiecznia na taśmie nocne eskapady artystów i podniebne wspinaczki z puszką farby. Pośród slapstickowych wypadków i żartów Banksy nagle obraca obiektyw w stronę swojego fana, radząc mu, by porzucił kasety wideo i sam zajął się malowaniem. Dzielny Francuz nieomal w przeciągu jednej nocy przepoczwarza się we wziętego, choć zupełnie nieoryginalnego miejskiego artystę o pseudonimie Mr Brainwash. Madonna wybiera charakterystycznie nudne dzieło Brainwasha – portret w mocno już przejrzałej estetyce à la Warhol – na okładkę składanki swoich największych przebojów, "Celebration", a jego pierwsza wystawa w Los Angeles nieomal przyćmiewa pokaz samego Banksy’ego.
"Wyjście przez sklep z pamiątkami" odsłania słabości kultury street artu, do powstania których wydatnie przyczynił się sam Banksy. Film wyśmiewa zarówno jego naśladowców, jak i kolekcjonerów bez wyobraźni, dla których liczą się głównie drogie grafiki drukowane w limitowanych seriach. To oni bez szemrania uznają Mr Brainwasha za wschodzącą gwiazdę sztuki ulicy. Film Banksy’ego to zabawna opowieści o światku street artu i historia z morałem na temat rynku sztuki. Czy jednak Mr Brainwash nie jest tak naprawdę wymysłem przebiegłego bristolczyka? Czy Guetta nie zagrał po prostu roli dobrotliwego Pinokia, który najpierw naśladuje, a potem rani swojego mistrza? Niewykluczone. Ale jeszcze bardziej nieprawdopodobne wydaje się to, by Banksy stworzył i sfinansował tak dalekosiężny plan. W końcu Mr Brainwash nadal wyprzedaje bilety na swoje wystawy i udziela wywiadów modnym czasopismom.
Podczas gdy jego filmowy podopieczny zuchwale wkracza na salony, sam Banksy z coraz większym trudem unika rozgłosu. Gazety ujawniły, że pod pseudonimem ukrywa się Robin Gunningham, wykształcony trzydziestolatek; co więcej, jakiś czas temu rozpętał graficiarską wojnę w Londynie, gdzie w środowisku nadal ma opinię drugorzędnego twórcy szablonów, któremu się poszczęściło. Kiedy częściowo zamalował dzieło poważanego writera Robbo przy ścieżce nad Regent’s Canal, ekipa jego zwolenników zaczęła systematycznie niszczyć murale Banksy’ego (które, o ironio, władze miasta uznają teraz za bardzo cenne).
USA, Wielka Brytania
rok produkcji: 2010
czas trwania: 87 min.
35 mm – 1:1,85 – Dolby Digital
Kolor
Reżyseria: Banksy
Tytuł oryginału: Exit Through the Gift Shop
Muzyka: Jim Carey
W rolach głównych:
Banksy
Shepard Fairey
Theirry Guetta
Rhys Ifans
Space Invader
Joshua Levine
Producent: Holly Cushing
Opinie:
Świetna rozrywka. Filmowa hybryda gatunkowa utrzymana w rewelacyjnym tempie. (...) choć wszyscy ciągle tu żartują, to przesłanie filmu jest poważne. "Wyjście.." staje się refleksją nad komercjalizacją sztuki, która zrodziła się w podziemiu. Opowieścią o tym, jak spontaniczny gest zamienia się w produkt komercyjny. Jak żelazne prawa mody i rynku promują hochsztaplerkę zamiast artyzmu.
Krzysztof Kwiatkowski, "Newsweek"
Banksy nie zadowolił się samym nakręceniem filmu: postanowił też zbudować tymczasowe kino, w którym mógłby pokazać swój debiut.
W ramach przygotowań do angielskiej premiery "Wyjścia przez sklep z pamiątkami", Banksy i jego przyjaciele zbudowali podziemne kino o roboczej nazwie "Lambeth Palace". W przygotowanej na chybcika sali, zdolnej pomieścić 150 osób, odbyła się bodaj najbrudniejsza premiera filmowa wszech czasów. Goście tacy jak aktor Rhys Ifans, narrator filmu, paradowali po nietypowym czerwonym dywanie – naprędce namalowanym na ulicy grubą warstwą świeżej, czerwonej farby.
Kino mieści się przy Leake Street, bezpośrednio pod dworcem kolejowym Waterloo. W pełni wykorzystując przestrzeń tych samych arkad i tuneli, w których w 2008 roku urządził "Cans Festival", Banksy zainstalował starą furgonetkę sprzedającą popcorn i inne przekąski, oraz witryny z niepokojącymi, animowanymi hot-dogami znanymi z jego nowojorskiej wystawy "Pet Store". Zmieściły się tam również ognisko z płócien starych mistrzów i mural z królową odsłaniającą anarchistyczne "A" wymazane wprost na ceglanej ścianie.
Widzowie dzielnie stawiali czoła wilgoci i niehigienicznym warunkom, bez lęku przyjęli też ostrzeżenie, że każdy przejeżdżający nad nimi pociąg może spowodować małą ulewę. W nagrodę każdy otrzymał darmową puszkę farby w sprayu od dziewczyny przebranej za sprzedawcę lodów, tak żeby mógł zostawić swój tag na okolicznych murach.
Ossian Ward, "Time Out"
więcej: www.gutekfilm.pl/wyjscie-przez-sklep-z-pamiatkami
Chcieliśmy, aby nasz film zrobił dla street artu to, co Karate Kid dla sztuk walki. Żeby każde dziecko wyszło na ulice z puszką sprayu w dłoni. Skończy się tak, że nasz film może zrobić dla street artu to, co Szczęki dla surfingu... - mówi Banksy, legendarny, brytyjski artysta graffiti, któremu od lat udaje się utrzymać w tajemnicy swoją tożsamość, choć poluje na nią cały świat. "Wyjście przez sklep z pamiątkami" jest jego reżyserskim debiutem i genialną prowokacją, podobną do zaskakujących akcji ulicznych Banksiego.
Bohaterem jest Therry Guetta, ekscentryczny właściciel butiku z vintage'ową odzieżą w Los Angeles. Ten filmowiec-amator obsesyjnie i za wszelką cenę pragnie odnaleźć i zaprzyjaźnić się z Banksym, człowiekiem enigmą, znanym na całym świecie z niesamowitych dzieł sztuki, które można znaleźć na ulicach Londynu, Nowego Orleanu, czy "murze bezpieczeństwa" w Izraelu. Czarny humor, ekscytujący thriller i świat miejskich partyzantów w jednym filmie.
Niemożliwe?
Banksy wychodzi z ukrycia i opowiada Ossianowi Wardowi o sławie, wojnach graficiarzy, i podnoszeniu wartości londyńskich nieruchomości. Wcale nie po to, by reklamować swój film.
Kiedy ostatnio było o nim głośno Banksy, enfant terrible świata sztuki, szykował wystawę w głównym muzeum swojego rodzimego miasta - Bristolu. Czyżby znany artysta uliczny przeniósł się wreszcie do galerii, pomyślałem, porzucając nielegalny artystyczny wandalizm na rzecz pokaźnych wpływów z różnorakich instytucji i domów aukcyjnych? Wygląda na to, że się myliłem. Niezmiennie zaskakujący Banksy postanowił zabawić się w reżysera i zrobił radykalny film "Wyjście przez sklep z pamiątkami".
To oparta na faktach opowieść o francuskim wielbicielu graffiti imieniem Thierry Guetta, któremu udaje się dotrzeć do czołowych przedstawicieli street artu. Z kamerą w ręku uwiecznia na taśmie nocne eskapady artystów i podniebne wspinaczki z puszką farby. Pośród slapstickowych wypadków i żartów Banksy nagle obraca obiektyw w stronę swojego fana, radząc mu, by porzucił kasety wideo i sam zajął się malowaniem. Dzielny Francuz nieomal w przeciągu jednej nocy przepoczwarza się we wziętego, choć zupełnie nieoryginalnego miejskiego artystę o pseudonimie Mr Brainwash. Madonna wybiera charakterystycznie nudne dzieło Brainwasha – portret w mocno już przejrzałej estetyce à la Warhol – na okładkę składanki swoich największych przebojów, "Celebration", a jego pierwsza wystawa w Los Angeles nieomal przyćmiewa pokaz samego Banksy’ego.
"Wyjście przez sklep z pamiątkami" odsłania słabości kultury street artu, do powstania których wydatnie przyczynił się sam Banksy. Film wyśmiewa zarówno jego naśladowców, jak i kolekcjonerów bez wyobraźni, dla których liczą się głównie drogie grafiki drukowane w limitowanych seriach. To oni bez szemrania uznają Mr Brainwasha za wschodzącą gwiazdę sztuki ulicy. Film Banksy’ego to zabawna opowieści o światku street artu i historia z morałem na temat rynku sztuki. Czy jednak Mr Brainwash nie jest tak naprawdę wymysłem przebiegłego bristolczyka? Czy Guetta nie zagrał po prostu roli dobrotliwego Pinokia, który najpierw naśladuje, a potem rani swojego mistrza? Niewykluczone. Ale jeszcze bardziej nieprawdopodobne wydaje się to, by Banksy stworzył i sfinansował tak dalekosiężny plan. W końcu Mr Brainwash nadal wyprzedaje bilety na swoje wystawy i udziela wywiadów modnym czasopismom.
Podczas gdy jego filmowy podopieczny zuchwale wkracza na salony, sam Banksy z coraz większym trudem unika rozgłosu. Gazety ujawniły, że pod pseudonimem ukrywa się Robin Gunningham, wykształcony trzydziestolatek; co więcej, jakiś czas temu rozpętał graficiarską wojnę w Londynie, gdzie w środowisku nadal ma opinię drugorzędnego twórcy szablonów, któremu się poszczęściło. Kiedy częściowo zamalował dzieło poważanego writera Robbo przy ścieżce nad Regent’s Canal, ekipa jego zwolenników zaczęła systematycznie niszczyć murale Banksy’ego (które, o ironio, władze miasta uznają teraz za bardzo cenne).
USA, Wielka Brytania
rok produkcji: 2010
czas trwania: 87 min.
35 mm – 1:1,85 – Dolby Digital
Kolor
Reżyseria: Banksy
Tytuł oryginału: Exit Through the Gift Shop
Muzyka: Jim Carey
W rolach głównych:
Banksy
Shepard Fairey
Theirry Guetta
Rhys Ifans
Space Invader
Joshua Levine
Producent: Holly Cushing
Opinie:
Świetna rozrywka. Filmowa hybryda gatunkowa utrzymana w rewelacyjnym tempie. (...) choć wszyscy ciągle tu żartują, to przesłanie filmu jest poważne. "Wyjście.." staje się refleksją nad komercjalizacją sztuki, która zrodziła się w podziemiu. Opowieścią o tym, jak spontaniczny gest zamienia się w produkt komercyjny. Jak żelazne prawa mody i rynku promują hochsztaplerkę zamiast artyzmu.
Krzysztof Kwiatkowski, "Newsweek"
Banksy nie zadowolił się samym nakręceniem filmu: postanowił też zbudować tymczasowe kino, w którym mógłby pokazać swój debiut.
W ramach przygotowań do angielskiej premiery "Wyjścia przez sklep z pamiątkami", Banksy i jego przyjaciele zbudowali podziemne kino o roboczej nazwie "Lambeth Palace". W przygotowanej na chybcika sali, zdolnej pomieścić 150 osób, odbyła się bodaj najbrudniejsza premiera filmowa wszech czasów. Goście tacy jak aktor Rhys Ifans, narrator filmu, paradowali po nietypowym czerwonym dywanie – naprędce namalowanym na ulicy grubą warstwą świeżej, czerwonej farby.
Kino mieści się przy Leake Street, bezpośrednio pod dworcem kolejowym Waterloo. W pełni wykorzystując przestrzeń tych samych arkad i tuneli, w których w 2008 roku urządził "Cans Festival", Banksy zainstalował starą furgonetkę sprzedającą popcorn i inne przekąski, oraz witryny z niepokojącymi, animowanymi hot-dogami znanymi z jego nowojorskiej wystawy "Pet Store". Zmieściły się tam również ognisko z płócien starych mistrzów i mural z królową odsłaniającą anarchistyczne "A" wymazane wprost na ceglanej ścianie.
Widzowie dzielnie stawiali czoła wilgoci i niehigienicznym warunkom, bez lęku przyjęli też ostrzeżenie, że każdy przejeżdżający nad nimi pociąg może spowodować małą ulewę. W nagrodę każdy otrzymał darmową puszkę farby w sprayu od dziewczyny przebranej za sprzedawcę lodów, tak żeby mógł zostawić swój tag na okolicznych murach.
Ossian Ward, "Time Out"
więcej: www.gutekfilm.pl/wyjscie-przez-sklep-z-pamiatkami










