Autorka: Agnieszka Drotkiewicz
Tytuł: Jeszcze dzisiaj nie usiadłam
Jak żyć? To z pozoru proste pytanie Agnieszka Drotkiewicz zadała dziesięciu różnym osobom. Usłyszała dziesięć różnych życiorysów, dla których osią jest czy była praca, sztuka, religia, natura. Dziesięć opowieści o pomyłkach, ślepych zaułkach, ale i wielkich odkryciach, olśnieniach, prowadzących do głębszego i lepszego zrozumienia tego, co w życiu ważne. O sprawach drobnych i fundamentalnych, o przełomowych wydarzeniach i spotkanych na drodze ludziach. A nade wszystko o zadanej nam na całe lata pracy dojrzewania.
------------
"Rozmowa jest według mnie jedną z największych wartości, a zarazem jedną z największych przyjemności w życiu".
Agnieszka Drotkiewicz
"Nikt nie powie sobie: 'A, będę żył bezsensownie!'. Być może wyjdę teraz na kogoś, kto się opowiada za przebrzmiałym już doświadczaniem świata, czy też sposobem bycia. Ale naprawdę myślę, że potrzeba samoogarniania się, rozumiana głębiej niż w duchu codziennej pielęgnacji; potrzeba spoglądania na siebie, jak na kogoś 'innego' - może nam przynosić odrobinę pewności."
prof. Roch Sulima, fragment książki
" Musimy się zdobyć na pokorę, przyznać, że nic nie wiemy. Strasznie trudno to zrobić po trzydziestce i czterdziestce, ale jeszcze trudniej zrobić to zaraz po studiach. Wtedy dopiero nam się wydaje, że wszystko wiemy! Wtedy mamy dopiero poukładane, wtedy rzucamy się z motyką na słońce".
Monika Richardson, fragment książki
"Camus wyobrażał sobie Syzyfa jako człowieka szczęśliwego. Ale to nie jest szczęście kogoś pozbawionego wiedzy o własnych ograniczeniach, kogoś, kto nie zna swojego losu. Wręcz przeciwnie, szczęście Camusowskiego Syzyfa rodzi się ze znajomości trudnego losu, z niego rodzi się też honor, poczucie własnej wartości Syzyfa".
Basil Kerski, fragment książki
Spis treści:
1. Agnieszka Drotkiewicz, Jak żyć / str. 7
2. Bella Szwarcman-Czarnota, Tak pamiętać, żeby iść do przodu / str. 16
3. Monika Richardson, Praca totalna / str. 56
4. Basil Kerski, W cieniu drzewa morelowego / str. 92
5. Hanna Kowalczyk, Osobność staje się jednością / str. 132
6. Dorota Masłowska, Książka jest jak modlitwa / str. 162
7. Roch Sulima, Bezinteresowna rozmowa o świecie 190
8. Tessa Capponi-Borawska, Otwieram okno na teraźniejszość / str. 234
9. Sylwia Chutnik, „Ogarniam“ to moje słowo klucz / str. 258
10. Ewa Wieleżyńska, Kroić jabłko stalowym nożem / str. 286
11. Agnieszka Kozak, Przyjemności. Komu się chce kandyzować fiołki? / str. 308
Fragment:
Jak żyć?
W maju 2009 roku, podczas Warszawskich Targów Książki,
spotkałam się z Maciejem Zarembą. Jest on jednym z bohaterów
mojego poprzedniego zbioru rozmów Teoria trutnia
i inne, który przygotowałam razem z Anią Dziewit, i autorem
tytułowej teorii. Kiedy powiedziałam mu, że teraz chciałabym
przygotować książkę z przewijającym się przez rozmowy pytaniem
„jak żyć?”, odparł, że to nie tyle pytanie, ile symptom.
Zapewne miał wiele racji. Mam wrażenie, że to moja najbardziej
osobista książka, a pytanie „jak żyć?” nie przestaje mnie
zajmować.
„Życie, powiedział Marek Aureliusz, wymaga umiejętności
zapaśnika, nie tancerza. Stanie na własnych nogach jest
wszystkim, nie potrzeba pięknych kroków”, pisze John Maxwell
Coetzee w powieści Wiek żelaza /John Maxwell Coetzee, Wiek żelaza, przeł. Anna Mysłowska, Znak, Kraków 2007/.
Na temat „jak żyć?” ułożono tysiące maksym, wyszyto niezliczone makatki, napisano wiele tekstów. Ta książka nie przyniesie jednej, obowiązującej
odpowiedzi. Jest zaproszeniem do rozmowy, rozważań, wątpliwości.
Do ciągłego zadawania tego pytania – bo być może odpowiedź na nie codziennie będzie się zmieniać? Pytanie „jak żyć?” postawiłam każdemu z moich rozmówców, zazwyczaj pod koniec rozmowy. W kilku przypadkach jednak odpowiedź pada już w jej trakcie, nie powtarzałam go więc w poincie.
Uważny czytelnik na pewno ją znajdzie.
Zresztą temat „jak żyć?” przenika całe rozmowy, bo każdy z rozmówców odsłania kawałek swojego świata, swoich technik życia i swoich poglądów. Jednym z filarów życia ludzkiego może być religia: o judaizmie i różnych jego aspektach opowiada Bella Szwarcman-Czarnota, o chrześcijaństwie i własnych studiach teologicznych – Tessa Capponi-Borawska.
Basil Kerski prezentuje postawę kreacji metafizyki, Dorota Masłowska wskazuje na niebezpieczeństwa związane z nieodpowiedzialnym traktowaniem potrzeb duchowych, mówi też o religijnej mocy sztuki. Profesor Roch Sulima podkreśla znaczenie religijności, niekoniecznie związanej z instytucją Kościoła, przywołuje
religijny potencjał Natury. O powiązaniu religii z etyką pracy w naszej kulturze i kulturze anglosaskiej opowiada Monika Richardson. Praca jest zresztą kolejną kategorią, wokół której można zorganizować sobie życie – do tego ironicznie
nawiązuje tytuł całego zbioru Jeszcze dzisiaj nie usiadłam, zaczerpnięty
z rozmowy z Bellą Szwarcman-Czarnotą.
Mówi ona o tym, że ważny jest dla niej: [obecny w tradycji żydowskiej] uwewnętrzniony nakaz uczenia się, czytania, rozwoju. To ma też swoją odwrotną stronę – u niektórych kobiet z mojej rodziny czy z zaprzyjaźnionych rodzin żydowskich zawsze się pracuje i nigdy nie można sobie powiedzieć:
„A teraz się byczę!”. Gdy przychodziłam do najmłodszej siostry mojej mamy, ona wypowiadała sakramentalne zdanie, zanim jeszcze zamknęła za mną drzwi: „Jeszcze dzisiaj nie usiadłam”. Z jednej strony było w tym poczucie krzywdy, że
musi tak ciężko harować, a z drugiej strony był w tym triumf, że jest taka pracowita, jak nikt.
Basil Kerski z kolei przywołuje postać Syzyfa z eseju Alberta Camusa, podaje go jako przykład podejścia do pracy: Bliski jest mi [Syzyf] – ten społecznie aktywny człowiek, który dla swoich działań nie poszukuje wielkich ideologii, teorii, wizji
zbawienia ludzkości. (…) Dynamika pozbawiona ideologii jest na pozór trudną drogą, ale postawa Syzyfa jest bardziej realistyczna, pełna pokory, nie ma w niej strachu przed gigantyczną klęską. Ta postawa jest bezpieczna nie tylko dla człowieka, który wybiera taką filozofię życia, ale także dla otoczenia,
bo pozbawiona jest nadmiernie ambitnych wizji świata, które przecież często okazywały się wizjami totalitarnymi, brakiem szacunku dla Innych, dla przyrody. Działania, ambicje jednostki powinny mieć w sobie pokorę Syzyfa, a zarazem jego wiarę, że ten wysiłek jednostki ma (w swoim ograniczonym wymiarze) sens.
W podobnym duchu, choć wychodząc od innych przykładów, wypowiada się Monika Richardson, która mówi: [jest to potrzeba] która jest mądra i ludzka – porządkowania chaosu wokół nas, na naszym małym wycinku świata. I przy
głębokiej świadomości tego, że świat jest chaosem i że to nasze porządkowanie musi zawierać się w świadomości nieogarnialności świata. (…) Nie stosując zasady braku zaufania, ewentualnie stosując zasadę ograniczonego zaufania, która się sprawdza w życiu – chcemy, pragniemy, dążymy do harmonii w naszym
najbliższym otoczeniu. Tę harmonię daje pracowitość, samodyscyplina,
uporządkowanie kalendarza – takie drobne rzeczy, które możemy robić.
Sylwia Chutnik jest pragmatyczna, wskazuje na patologie związane z pracą i na to, że granica między normalnym a chorobliwym pracowaniem bywa bardzo cienka, a wiele kobiet karze się chorobliwym pracowaniem.
Wydanie I
Format: 125x205 mm
oprawa miękka, foliowana, ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
Independent.pl jest patronem medialnym tej książki
Tytuł: Jeszcze dzisiaj nie usiadłam
Jak żyć? To z pozoru proste pytanie Agnieszka Drotkiewicz zadała dziesięciu różnym osobom. Usłyszała dziesięć różnych życiorysów, dla których osią jest czy była praca, sztuka, religia, natura. Dziesięć opowieści o pomyłkach, ślepych zaułkach, ale i wielkich odkryciach, olśnieniach, prowadzących do głębszego i lepszego zrozumienia tego, co w życiu ważne. O sprawach drobnych i fundamentalnych, o przełomowych wydarzeniach i spotkanych na drodze ludziach. A nade wszystko o zadanej nam na całe lata pracy dojrzewania.
------------
"Rozmowa jest według mnie jedną z największych wartości, a zarazem jedną z największych przyjemności w życiu".
Agnieszka Drotkiewicz
"Nikt nie powie sobie: 'A, będę żył bezsensownie!'. Być może wyjdę teraz na kogoś, kto się opowiada za przebrzmiałym już doświadczaniem świata, czy też sposobem bycia. Ale naprawdę myślę, że potrzeba samoogarniania się, rozumiana głębiej niż w duchu codziennej pielęgnacji; potrzeba spoglądania na siebie, jak na kogoś 'innego' - może nam przynosić odrobinę pewności."
prof. Roch Sulima, fragment książki
" Musimy się zdobyć na pokorę, przyznać, że nic nie wiemy. Strasznie trudno to zrobić po trzydziestce i czterdziestce, ale jeszcze trudniej zrobić to zaraz po studiach. Wtedy dopiero nam się wydaje, że wszystko wiemy! Wtedy mamy dopiero poukładane, wtedy rzucamy się z motyką na słońce".
Monika Richardson, fragment książki
"Camus wyobrażał sobie Syzyfa jako człowieka szczęśliwego. Ale to nie jest szczęście kogoś pozbawionego wiedzy o własnych ograniczeniach, kogoś, kto nie zna swojego losu. Wręcz przeciwnie, szczęście Camusowskiego Syzyfa rodzi się ze znajomości trudnego losu, z niego rodzi się też honor, poczucie własnej wartości Syzyfa".
Basil Kerski, fragment książki
Spis treści:
1. Agnieszka Drotkiewicz, Jak żyć / str. 7
2. Bella Szwarcman-Czarnota, Tak pamiętać, żeby iść do przodu / str. 16
3. Monika Richardson, Praca totalna / str. 56
4. Basil Kerski, W cieniu drzewa morelowego / str. 92
5. Hanna Kowalczyk, Osobność staje się jednością / str. 132
6. Dorota Masłowska, Książka jest jak modlitwa / str. 162
7. Roch Sulima, Bezinteresowna rozmowa o świecie 190
8. Tessa Capponi-Borawska, Otwieram okno na teraźniejszość / str. 234
9. Sylwia Chutnik, „Ogarniam“ to moje słowo klucz / str. 258
10. Ewa Wieleżyńska, Kroić jabłko stalowym nożem / str. 286
11. Agnieszka Kozak, Przyjemności. Komu się chce kandyzować fiołki? / str. 308
Fragment:
Jak żyć?
W maju 2009 roku, podczas Warszawskich Targów Książki,
spotkałam się z Maciejem Zarembą. Jest on jednym z bohaterów
mojego poprzedniego zbioru rozmów Teoria trutnia
i inne, który przygotowałam razem z Anią Dziewit, i autorem
tytułowej teorii. Kiedy powiedziałam mu, że teraz chciałabym
przygotować książkę z przewijającym się przez rozmowy pytaniem
„jak żyć?”, odparł, że to nie tyle pytanie, ile symptom.
Zapewne miał wiele racji. Mam wrażenie, że to moja najbardziej
osobista książka, a pytanie „jak żyć?” nie przestaje mnie
zajmować.
„Życie, powiedział Marek Aureliusz, wymaga umiejętności
zapaśnika, nie tancerza. Stanie na własnych nogach jest
wszystkim, nie potrzeba pięknych kroków”, pisze John Maxwell
Coetzee w powieści Wiek żelaza /John Maxwell Coetzee, Wiek żelaza, przeł. Anna Mysłowska, Znak, Kraków 2007/.
Na temat „jak żyć?” ułożono tysiące maksym, wyszyto niezliczone makatki, napisano wiele tekstów. Ta książka nie przyniesie jednej, obowiązującej
odpowiedzi. Jest zaproszeniem do rozmowy, rozważań, wątpliwości.
Do ciągłego zadawania tego pytania – bo być może odpowiedź na nie codziennie będzie się zmieniać? Pytanie „jak żyć?” postawiłam każdemu z moich rozmówców, zazwyczaj pod koniec rozmowy. W kilku przypadkach jednak odpowiedź pada już w jej trakcie, nie powtarzałam go więc w poincie.
Uważny czytelnik na pewno ją znajdzie.
Zresztą temat „jak żyć?” przenika całe rozmowy, bo każdy z rozmówców odsłania kawałek swojego świata, swoich technik życia i swoich poglądów. Jednym z filarów życia ludzkiego może być religia: o judaizmie i różnych jego aspektach opowiada Bella Szwarcman-Czarnota, o chrześcijaństwie i własnych studiach teologicznych – Tessa Capponi-Borawska.
Basil Kerski prezentuje postawę kreacji metafizyki, Dorota Masłowska wskazuje na niebezpieczeństwa związane z nieodpowiedzialnym traktowaniem potrzeb duchowych, mówi też o religijnej mocy sztuki. Profesor Roch Sulima podkreśla znaczenie religijności, niekoniecznie związanej z instytucją Kościoła, przywołuje
religijny potencjał Natury. O powiązaniu religii z etyką pracy w naszej kulturze i kulturze anglosaskiej opowiada Monika Richardson. Praca jest zresztą kolejną kategorią, wokół której można zorganizować sobie życie – do tego ironicznie
nawiązuje tytuł całego zbioru Jeszcze dzisiaj nie usiadłam, zaczerpnięty
z rozmowy z Bellą Szwarcman-Czarnotą.
Mówi ona o tym, że ważny jest dla niej: [obecny w tradycji żydowskiej] uwewnętrzniony nakaz uczenia się, czytania, rozwoju. To ma też swoją odwrotną stronę – u niektórych kobiet z mojej rodziny czy z zaprzyjaźnionych rodzin żydowskich zawsze się pracuje i nigdy nie można sobie powiedzieć:
„A teraz się byczę!”. Gdy przychodziłam do najmłodszej siostry mojej mamy, ona wypowiadała sakramentalne zdanie, zanim jeszcze zamknęła za mną drzwi: „Jeszcze dzisiaj nie usiadłam”. Z jednej strony było w tym poczucie krzywdy, że
musi tak ciężko harować, a z drugiej strony był w tym triumf, że jest taka pracowita, jak nikt.
Basil Kerski z kolei przywołuje postać Syzyfa z eseju Alberta Camusa, podaje go jako przykład podejścia do pracy: Bliski jest mi [Syzyf] – ten społecznie aktywny człowiek, który dla swoich działań nie poszukuje wielkich ideologii, teorii, wizji
zbawienia ludzkości. (…) Dynamika pozbawiona ideologii jest na pozór trudną drogą, ale postawa Syzyfa jest bardziej realistyczna, pełna pokory, nie ma w niej strachu przed gigantyczną klęską. Ta postawa jest bezpieczna nie tylko dla człowieka, który wybiera taką filozofię życia, ale także dla otoczenia,
bo pozbawiona jest nadmiernie ambitnych wizji świata, które przecież często okazywały się wizjami totalitarnymi, brakiem szacunku dla Innych, dla przyrody. Działania, ambicje jednostki powinny mieć w sobie pokorę Syzyfa, a zarazem jego wiarę, że ten wysiłek jednostki ma (w swoim ograniczonym wymiarze) sens.
W podobnym duchu, choć wychodząc od innych przykładów, wypowiada się Monika Richardson, która mówi: [jest to potrzeba] która jest mądra i ludzka – porządkowania chaosu wokół nas, na naszym małym wycinku świata. I przy
głębokiej świadomości tego, że świat jest chaosem i że to nasze porządkowanie musi zawierać się w świadomości nieogarnialności świata. (…) Nie stosując zasady braku zaufania, ewentualnie stosując zasadę ograniczonego zaufania, która się sprawdza w życiu – chcemy, pragniemy, dążymy do harmonii w naszym
najbliższym otoczeniu. Tę harmonię daje pracowitość, samodyscyplina,
uporządkowanie kalendarza – takie drobne rzeczy, które możemy robić.
Sylwia Chutnik jest pragmatyczna, wskazuje na patologie związane z pracą i na to, że granica między normalnym a chorobliwym pracowaniem bywa bardzo cienka, a wiele kobiet karze się chorobliwym pracowaniem.
Wydanie I
Format: 125x205 mm
oprawa miękka, foliowana, ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
Independent.pl jest patronem medialnym tej książki











