Autorka: Cristina Lopez Barrio
Tytuł: Ogród wiecznej wiosny



„Ogród wiecznej wiosny” to napisana barwnym językiem wielopokoleniowa saga, której bohaterki zakochują się tylko raz – na całe życie. Oszałamiająca i porywająca opowieść o skrytych namiętnościach, grzesznych rozkoszach i potędze miłości.

Klątwa wisząca nad rodem Laguna niszczy miłość pięknej Clary o bursztynowych oczach. Rozpacz porzuconej dziewczyny sprawia, że staje się cud – ogród domu o czerwonych ścianach zaczyna kwitnąć wbrew naturze przez cały rok.
Kobiety z kolejnych pokoleń żyją skazane przez bezlitosne fatum na nieszczęśliwą miłość, samotność, zemstę. Czy którejś z nich uda się odwrócić przeznaczenie?

Kastylijskie miasteczko nad rzeką Duero odzwierciedlało małomiasteczkowy klimat miejscowej społeczności, gdzie większość decyduje o tym, kto jest dobry, kto zły wynosząc na piedestał jednych i marginalizując drugich. Jedynym wyznacznikiem leniwie płynącego czasu była pogoda i przemijające pory roku, odmierzające bezlitośnie czas, nagląc ludzi do umierania.
Od momentu, gdy ród Laguna zamieszkał w Czerwonym Domu dotychczas spokojne życie miasteczka zostało zaburzone. Stało się to nie za przyczyną nowych lokatorów wprowadzających się do posiadłości, ale niezwykłego zjawiska, które stało się precedensem w oczach mieszkańców. Wokół Czerwonego Domu rozciągał się ogromny ogród, którego niezwykłe piękno stało się najbardziej rozpoznawalnym i najczęściej komentowanym miejscem w miasteczku. Tajemniczą cechą ogrodu był, fakt, że rośliny tam rosnące stale zakwitały niezależnie od pory roku. Kobiety z rodu Laguna przez cały rok mogły spacerować przecinającymi gęstą zieleń alejkami i cieszyć się z kwitnących kwiatów. Matka natura pokochała ogród Czerwonego Domu, pozwalając mu zachować swoje piękno na wieczność.


Fragment:

– Ten mężczyzna nigdy nie wróci – powiedziała sennym głosem czarownica. – Widzę to dokładnie w układzie żeber.
– Dlaczego więc kłamie, dlaczego? – Clara uderzyła pięścią w stół, na którym leżały rozrzucone kości, jedna z nich upadła na podłogę razem z nicią do zszywania błony dziewiczej.
– A czego więcej oczekiwałaś od bogatego pana? Mierzyłaś bardzo wysoko, a ja, być może, nie pouczyłam cię tak dobrze, jak sądziłam. Nosisz dziewczynkę w swoim łonie, a twój kochanek cię opuścił. Jesteś przeklęta, Claro.
– To nieprawda! Nie będę cierpieć z jego powodu, złożył obietnicę, zawsze ich dotrzymywał. A kiedy wróci, to on będzie cierpiał.
– Uparta, niemądra dziewczyno, nie można uniknąć losu, który nam przeznaczono.
– A właśnie że tak. A ty, matko, masz jedno oko wyschłe, a drugie niemal ślepe. Cóż ty możesz zobaczyć w tym starym upstrzonym muchami szkielecie! Zobacz, podarował mi czerwony dom, tylko dla mnie, i zostawił pieniądze.
– Ach, od razu wydawał mi się przyzwoitym człowiekiem. I bardzo przystojnym chłopcem. Doskonale wybrałaś.
– Nie ciesz się tak, nie wejdziesz do tamtego domu, który już sprawia ci tyle radości, i nie dotkniesz moich pieniędzy!
– Claro, rozumiem twój ból, mnie on także dosięgnął. Miłość kąsa bardzo boleśnie. Posłuchaj dobrze, twój ojciec mnie opuścił, dając mi tylko łzy, nieszczęście i małą istotę z żółtymi ślepiami w brzuchu. Tobie przynajmniej przypadł okazały dom. Kobieta przeklęta i biedna, taka jak ty, nie może żądać więcej. A kiedy nauczysz się łagodzić głód nieszczęśliwego uczucia, sama uznasz, że skoro twój kochanek kupił ci folwark, jego powrót nie jest konieczny.
– Mylisz się, on musi wrócić.
– Po co, głupia dziewczyno, po co? Żebyś jeszcze więcej cierpiała?
– Nie, matko. Żebym mogła się zemścić.

Nie wiadomo, w jaki sposób dokonał się wiosenny cud, lecz kiedy Clara wstąpiła na ścieżkę prowadzącą do progu czerwonego folwarku, spomiędzy kamieni, na żyłkach ziemi zakwitły stokrotki, takie same jak wsunięte w jej włosy, gdy o tym śniła. Teraz też czuła się jak we śnie, ochrypły krzyk własnych narodzin mieszał jej się z chrzęstem suchych liści opadłych z drzew owocowych. Szła dalej aż do bramy, zawzięta jak gąszcz, który oblegał stajnię, podwórze i wodopój. Przez wyłom w murze przedostały się tu bezdomne psy, kryjąc się przed kijami miejscowych. Ich szczekanie zakłócało spokój opuszczonego jesiennego ogrodu.
Parter miał przedsionek wyłożony glinianymi płytkami, salon z ogromnym kominkiem, przestronną kuchnię, której tylne drzwi wychodziły na ogród pełen dojrzałych pomidorów i dyń. Mieściły się tu jeszcze spiżarnia z półkami pobielonymi wapnem i sąsiadująca z nią sypialnia przesycona aromatem przypraw i świeżych warzyw. Znajdujące się w korytarzu schody, nadgryzione przez termity i osnute smutkiem pajęczyn, prowadziły na piętro i poddasze. Gdy Clara wstępowała po stopniach, widziała ćmy pochwycone w architekturę pajęczego jedwabiu, jeszcze żywe i oczekujące na apetyt gospodarza.
Piętro podzielono na cztery sypialnie i łazienkę. Pokoje miały balkony wychodzące na ogród. Wpadało przez nie światło przeciskające się przez pnącza wiciokrzewu. W kącie największej sypialni na statywie z misternie giętego żelaza stały zapomniane dzban i miednica z porcelany zdobionej błękitnymi arabeskami. Pozostałe pomieszczenia wiały pustką i odbijały echo oddechu.
W najdalszej części korytarza dostrzegła wąskie schody prowadzące na poddasze. W miarę jak Clara wchodziła wyżej, stopnie stawały się coraz bardziej chwiejne i skrzypiące. U zwieńczenia schodów znalazła okrągłe okienko, przez które wpadał strumień światła. Stąd mogła obserwować samotny bezkres świata.
Stały tu łóżka nakryte prześcieradłami, które wydzielały zapach zgniłej lawendy, zupełnie zniszczona komoda w stylu francuskim i wsparta o nią strzelba myśliwska pokryta ropiejącym prochem. W płucach Clary nagromadził się kurz od zapomnianych sprzętów. Wróciła na piętro. Zdecydowała, że zajmie największą sypialnię. Położyła się na drewnianej podłodze, opierając głowę na tobołku, w którym przyniosła trochę swoich rzeczy. Choć było ledwie południe, zamierzała zasnąć. Musiała zebrać siły, aby zrealizować podjęty plan. Jutro poczeka na wóz, który zawiezie ją do stolicy. Tam dostanie wszystko, co potrzebne, żeby czerwony folwark zamiast dobrze prosperującą posiadłością, jak chciał jej ukochany, stał się wspaniałym burdelem.


więcej: www.ogrodwiecznejwiosny.pl / www.facebook.com/pages/Ogrod-wiecznej-wiosny/101974836521954

Wydawca: Wydawnictwo Otwarte



Data premiery: 2010-06-30