Autor: Kathrin Passig, Aleks Scholz
Tytuł: Leksykon niewiedzy. To, na co dotychczas nie znamy odpowiedzi



„Oto nasza wiedza o tym, co wiemy: Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy, to znaczy: jak dotąd ich jeszcze nie wiemy. Są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy. I z każdym rokiem dowiadujemy się o nich coraz więcej” – powiedział kiedyś Donald Rumsfeld. Możemy napisać tyle leksykonów, ile jest gałęzi wiedzy. Odkrywcza myśl Kathrin Passig i Aleksa Scholza była jednak inna: napiszmy, jak wiele jeszcze nie wiemy, czyli o rzeczach, o których wiemy, że ich nie wiemy. W codziennym świecie wiedza o niewiedzy nie jest szczególnie popularna. Składa się na to wiele przyczyn, pośród których jedną z najważniejszych jest kult sukcesu, z powodzeniem lansowany przez media. Jak piszą autorzy: „Dziennikarze wolą oznajmiać zakończenie badań i nowe odkrycia. Tytuł: «Nic nowego o X» brzmi znacznie gorzej niż: «Zagadka X ostatecznie rozwiązana»”.
Leksykon niewiedzy jest książką nie tylko pożyteczną, ale też bardzo ciekawą i przyjemną. A przy tym jakie pole do popisu daje myślicielom! Przypuśćmy, że nie jesteście specjalistami od węgorzy, zagadnień rozwoju społeczeństwa amerykańskiego czy halucynogenów. Ale gdy się dowiecie, jak mało o tym (i o wielu jeszcze innych sprawach) wiadomo w ogóle, czy nie wysilicie się, aby spróbować dociec, kim właściwie byli pierwsi Amerykanie lub jak zbudowana jest ciemna materia?

OPINIE:

Jest wiele książek opisujących mnóstwo ciekawych rzeczy, ale Leksykon niewiedzy jest tylko jeden. Kathrin Passig i Aleks Scholz zebrali w swojej książce najbardziej interesujące zjawiska, których nauka nie potrafi wyjaśnić.
Das Literatur-Café

Passig i Scholz poszli dokładnie tą postpopularnonaukową ścieżką łatwo przyswajalnej literatury faktu, którą wytyczyła Krótka historia prawie wszystkiego Billa Brysona: bezceremonialny, ale solidnie przygotowany narrator uwalnia laików od kompleksów, uzmysławiając, z jak trudną materią mają do czynienia i jakimi spryciarzami są naukowcy.
Der Spiegel

Jest w tej książce ukryta między wierszami ważna myśl: powinniśmy najpierw znać pytania, jeśli chcemy zrozumieć odpowiedzi.
Die Welt

Dowcipny i ironiczny leksykon cudów i zagadek tego świata. Nauka i rozrywka w jednym.
Deutsche Welle


literatura faktu
seria: poza seriami
wydanie: I
tytuł oryginału: Lexikon des Unwissens. Worauf es bisher keine Antwort gibt
przekład: Elżbieta Kaźmierczak
gatunek: eseje
oprawa: twarda, okleina
format: 12,3 x 19,5 cm
liczba stron: 328



fragment

Warto wiedzieć o niewiedzy

Luki w naszej wiedzy powstają zazwyczaj za sprawą starej jak świat techniki zapominania. W sposób o wiele mniej zawstydzający niniejsza książka uświadomi czytelnikowi dodatkowe czterdzieści dwa braki w jego wiedzy. Każdy z nich jest brakiem wysokiej klasy, na którym nie tylko my łamiemy sobie zęby, ale też i reszta ludzkości, włącznie z licznymi ponadprzeciętnie inteligentnymi badaczami. Leksykon niewiedzy jest pierwszą książką, po której przeczytaniu wie się mniej niż przedtem – tyle że jest to niewiedza na dobrym poziomie. Jeśli wszystko, co ludzkość dotychczas poznała, wyobrazimy sobie w postaci dużej mapy, to zgromadzona wiedza będzie stanowić lądy tego wyimaginowanego świata. Niewiedza kryje się w morzach i jeziorach. Zadaniem nauki jest wypieranie tych mokrych miejsc z mapy. Nie przychodzi to łatwo, ponieważ czasem na terenach już dawno uchodzących za suche pojawiają się nowe kałuże.

Cząstki elementarne

W porównaniu ze ślimaczym tempem rozwoju wyobrażeń o cząstkach elementarnych w minionych tysiącleciach w XX wieku wszystko zaczęło się nagle toczyć bardzo szybko i za odkrycia związane z budową materii przyznano tyle Nagród Nobla, że można by nimi zapełnić całe regały, od podłogi po sufit. Najpierw brytyjski fizyk Ernest Rutherford stwierdził, że atomy są w zasadzie puste. Opracowany zgodnie z tą tezą „planetarny model” atomu opiera się na założeniu, że w jądrze atomowym znajdują się dodatnio naładowane protony, wokół których krążą elektrony niczym planety wokół Słońca. Mniej więcej w tym samym czasie nasze rozumienie świata zrewolucjonizowała fizyka kwantowa. Powszechnie zdystansowano się od traktowania cząstek elementarnych tak samo jak ciał niebieskich, ponieważ świat w skali atomowej funkcjonuje według innych reguł. Hendrik Kramers, jeden z odkrywców tych reguł, twierdził, że fizyków z początku cieszy nowa mechanika kwantowa, a potem zaczyna się płacz. Fizyka cząstek elementarnych, dotychczas rodzaj bilardu z ekstremalnie małymi kulami, przekształciła się w nieznaną krainę, której zdrowy rozsądek nie jest w stanie pojąć.

Napiwek

Nie budzi zaskoczenia fakt, że wysokość napiwku rośnie wraz z wysokością rachunku; tego można się doczytać w każdym podręczniku savoir vivre’u, napiwek to zwyczajowo określony procent rachunku. Z drugiej strony jedna piąta ludności (przynajmniej w Ameryce) z niewiadomych powodów nie trzyma się tej konwencji, tylko zawsze daje taką samą kwotę, niezależnie od sumy, na jaką opiewa rachunek. Płacących kartą kredytową cechuje nieprzeciętna hojność, przypuszczalnie dlatego, że samo posiadanie karty wprawia w nastrój ułatwiający szastanie pieniędzmi. Funkcjonuje to również wówczas, gdy rachunek, jak to zwykle bywa w Ameryce, podawany jest na małej tacy ozdobionej znakami firmowymi kart kredytowych – choć klient w końcu płaci gotówką. Usługodawca powinien bezwarunkowo wykorzystać ten fakt do robienia pieniędzy i po prostu całą restaurację wytapetować wielkimi kartami American Express.

Rozmiary zwierząt

Rozmiary ciała zwierzęcia w irytujący sposób wiążą się również z wielkością lądu, który ono zamieszkuje. Nie znaczy to, że w Luksemburgu żyją tylko zupełnie malutkie wiewióreczki, lecz że gatunki przypuszczalnie zmniejszają rozmiary ciała, gdy przeprowadzają się na wyspy lub gdy stają się wyspiarzami po zniknięciu pomostu lądowego. Tak więc jeszcze jakieś 2500 lat temu na niektórych wyspach Morza Śródziemnego żyły słonie wysokie w kłębie tylko na metr. Wiemy również, że mamut z wyspy Wrangla po przerwaniu połączenia lądowego Syberii z wyspą w ciągu zaledwie 500 pokoleń skurczył się do poręcznego jak na mamuta wzrostu metr osiemdziesiąt. Mniejsza przestrzeń życiowa, mniejsze zwierzę – gdybyż to wszystko było takie proste! Ale ponieważ w przyrodzie rzadko coś jest proste, wiele gatunków z kolei ma na wyspach skłonność do zwiększania wzrostu w porównaniu z rozmiarami na lądzie stałym.


Independent.pl jest patronem medialnym tej książki

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.



Data wydania: 2009-02-18