Autorzy: Kinga Offert, Maciej Dobosiewicz
Tytuł: El Más Santo. Człowiek, który odmienił twarz Meksyku
Inspiracją dla działań Kingi Offert była kultura meksykańska, a dokładnie lucha libre (meksykańskie zapasy w stylu wolnym). Tak powstał El Más Santo – najsłynniejszy luchador (zapaśnik) w historii, superbohater Meksyku. Na początku El Más Santo miał zmierzyć się tylko z polską, szarą rzeczywistością i pojawić na ulicach Poznania. Projekt wymknął się jednak spod kontroli. Dzięki Internetowi postać wykreowana przez Kingę zdobyła setki fanów, którzy przesyłając zdjęcia figurek zapaśników wykonanych przez artystkę, przyłączyli się do kultu wielkiego El Más Santo. Przez ostatni rok Luchadores z modeliny zdążyli dotrzeć m.in. do Paryża, Rzymu, Tokyo, Berlina, Los Angeles, Nowego Jorku, Moskwy, Sao Paulo, Londynu, Hamburga, Guadalajahary, Amsterdamu, Strasburga i Sydney. Ich fotografie są na bieżąco publikowane na stronie internetowej www.elmassanto.com.
Rok po starcie projektu, 23 kwietnia 2010 roku podczas wernisażu w Galerii Ego w Poznaniu zaprezentowana została książka „El Más Santo. Człowiek, który odmienił twarz Meksyku”. Wydawnictwo składa się z dwóch części, pierwsza to powieść autorstwa Macieja Dobosiewicza z ilustracjami Kingi. W drugiej, albumowej części książki, można zobaczyć wybrane zdjęcia, przesłane przez fanów projektu z całego świata.
Tekst książki, z założenia, został stworzony w konwencji naśladującej filmy klasy B. Historia, osadzona w przerysowanej rzeczywistości Meksyku lat 50-tych i 60-tych, dotyczy życia El Más Santo. Biografia napisana przez Macieja splata się z kreacją Kingi - tłumaczy pojawienie się figurek i uwiarygadnia postać kultowego luchadora. To chyba jedyna tego typu książka na polskim rynku. Zabawa konwencjami, osadzenie w kulturze masowej (autor zachęca do rozszyfrowywania postaci za pomocą przeglądarki Google) przywodzi na myśl zabawy Tarantino, który z gotowych klisz tworzy i opowiada własną historię. Kiczowatą, ale mimo to wciągającą.
Postać El Más Santo jest fikcyjna, ale figurki wędrujące po świecie już prawdziwe. Prawda znalazła więc uzasadnienie w legendzie, legenda uwiarygadnia prawdę. Oscar Wilde ze swoim twierdzeniem, że życie naśladuje sztukę ma rację tylko w połowie, bo te światy mówią równymi głosami, rozmawiają ze sobą....
Projekt książki powstał w agencji reklamowej Ostecx Créative, która jest sponsorem głównym projektu. Firma zajęła się też składem i wydaniem książki, pomoże też w jej dystrybucji. Wydawnictwo jest dostępne za pośrednictwem strony internetowej oraz w wybranych księgarniach w największych miastach Polski.
fragment:
Czarny Cadillac Eldorado Convertible Coupe z trudem przebija się przez gęsty tłum. Mimo wściekłego, lepkiego upału niemalże wszyscy mieszkańcy Mexico City opuścili swoje domy, by towarzyszyć JEMU w drodze. Porządku pilnuje, wezwane do pomocy policji, wojsko. Stoją też wozy straży pożarnej. Jest kilkadziesiąt orkiestr i chórów. Jednak nie słychać muzyki, bo tysiące gardeł i tysiące ust skanduje jedno imię. Imię najsłynniejszego luchadora w historii lucha libre, który jedzie do sanktuarium Matki Bożej z Gwadelupy, aby na kolanach podziękować jej za kolejne zwycięstwo. Jego imię to El Más Santo. Wszyscy wpatrują się w tę postać, ale nikt nie może zobaczyć jego twarzy. El Más Santo od lat nie zdejmuje maski. Maska towarzyszy mu wszędzie. Nawet jego Cadillac Eldorado Convertible Coupe nosi z przodu imitację maski El Más Santo.
EL-Más-SAN-TO, EL-Más-SAN-TO, EL-Más-SAN-TO, EL-Más-SAN-TO – skanduje tłum, a brzmi to jak modlitwa.
Oto historia El Más Santo, człowieka, który na zawsze odmienił twarz Meksyku.
Okładka twarda
288 stron: powieść 92 strony, album 196 stron
Dwa rodzaje papierów offsetowych
więcej: www.elmassanto.com
Tytuł: El Más Santo. Człowiek, który odmienił twarz Meksyku
Inspiracją dla działań Kingi Offert była kultura meksykańska, a dokładnie lucha libre (meksykańskie zapasy w stylu wolnym). Tak powstał El Más Santo – najsłynniejszy luchador (zapaśnik) w historii, superbohater Meksyku. Na początku El Más Santo miał zmierzyć się tylko z polską, szarą rzeczywistością i pojawić na ulicach Poznania. Projekt wymknął się jednak spod kontroli. Dzięki Internetowi postać wykreowana przez Kingę zdobyła setki fanów, którzy przesyłając zdjęcia figurek zapaśników wykonanych przez artystkę, przyłączyli się do kultu wielkiego El Más Santo. Przez ostatni rok Luchadores z modeliny zdążyli dotrzeć m.in. do Paryża, Rzymu, Tokyo, Berlina, Los Angeles, Nowego Jorku, Moskwy, Sao Paulo, Londynu, Hamburga, Guadalajahary, Amsterdamu, Strasburga i Sydney. Ich fotografie są na bieżąco publikowane na stronie internetowej www.elmassanto.com.
Rok po starcie projektu, 23 kwietnia 2010 roku podczas wernisażu w Galerii Ego w Poznaniu zaprezentowana została książka „El Más Santo. Człowiek, który odmienił twarz Meksyku”. Wydawnictwo składa się z dwóch części, pierwsza to powieść autorstwa Macieja Dobosiewicza z ilustracjami Kingi. W drugiej, albumowej części książki, można zobaczyć wybrane zdjęcia, przesłane przez fanów projektu z całego świata.
Tekst książki, z założenia, został stworzony w konwencji naśladującej filmy klasy B. Historia, osadzona w przerysowanej rzeczywistości Meksyku lat 50-tych i 60-tych, dotyczy życia El Más Santo. Biografia napisana przez Macieja splata się z kreacją Kingi - tłumaczy pojawienie się figurek i uwiarygadnia postać kultowego luchadora. To chyba jedyna tego typu książka na polskim rynku. Zabawa konwencjami, osadzenie w kulturze masowej (autor zachęca do rozszyfrowywania postaci za pomocą przeglądarki Google) przywodzi na myśl zabawy Tarantino, który z gotowych klisz tworzy i opowiada własną historię. Kiczowatą, ale mimo to wciągającą.
Postać El Más Santo jest fikcyjna, ale figurki wędrujące po świecie już prawdziwe. Prawda znalazła więc uzasadnienie w legendzie, legenda uwiarygadnia prawdę. Oscar Wilde ze swoim twierdzeniem, że życie naśladuje sztukę ma rację tylko w połowie, bo te światy mówią równymi głosami, rozmawiają ze sobą....
Projekt książki powstał w agencji reklamowej Ostecx Créative, która jest sponsorem głównym projektu. Firma zajęła się też składem i wydaniem książki, pomoże też w jej dystrybucji. Wydawnictwo jest dostępne za pośrednictwem strony internetowej oraz w wybranych księgarniach w największych miastach Polski.
fragment:
Czarny Cadillac Eldorado Convertible Coupe z trudem przebija się przez gęsty tłum. Mimo wściekłego, lepkiego upału niemalże wszyscy mieszkańcy Mexico City opuścili swoje domy, by towarzyszyć JEMU w drodze. Porządku pilnuje, wezwane do pomocy policji, wojsko. Stoją też wozy straży pożarnej. Jest kilkadziesiąt orkiestr i chórów. Jednak nie słychać muzyki, bo tysiące gardeł i tysiące ust skanduje jedno imię. Imię najsłynniejszego luchadora w historii lucha libre, który jedzie do sanktuarium Matki Bożej z Gwadelupy, aby na kolanach podziękować jej za kolejne zwycięstwo. Jego imię to El Más Santo. Wszyscy wpatrują się w tę postać, ale nikt nie może zobaczyć jego twarzy. El Más Santo od lat nie zdejmuje maski. Maska towarzyszy mu wszędzie. Nawet jego Cadillac Eldorado Convertible Coupe nosi z przodu imitację maski El Más Santo.
EL-Más-SAN-TO, EL-Más-SAN-TO, EL-Más-SAN-TO, EL-Más-SAN-TO – skanduje tłum, a brzmi to jak modlitwa.
Oto historia El Más Santo, człowieka, który na zawsze odmienił twarz Meksyku.
Okładka twarda
288 stron: powieść 92 strony, album 196 stron
Dwa rodzaje papierów offsetowych
więcej: www.elmassanto.com










