Autor: Krzysztof Grabowski
Tytuł: Dezerter. Poroniona Generacja?



Grupy DEZERTER nikomu przedstawiać nie trzeba... Zespół jest jedną z ikon polskiego punk rocka i tylko kwestią czasu było pojawienie się wydawnictwa, które potraktuje przekrojowo dokonania zespołu od piewszych chwil jego istnienia do chwili obecnej. Zadania takiego podjął się, współzałożyciel, autor tekstów i perkusista zespołu Krzysztof Grabowski.

Jego książka to doskonała lekcja historii dla tych, którzy początków grupy nie znają i powrót do przeszłości dla tych, którzy dokonania zespołu śledzą na bieżąco. Niezwykła historia – niezwykłego zespołu, wpleciona i ukazana na tle historii Polski w latach 1981 – 2010, opowiadająca o początkach ruchu punk w Polsce, o buncie przeciwko systemowi, najpierw komunistycznemu a później kapitalistycznemu, o trudach tworzenia w stanie wojennym, o problemach z Policją i cenzurą, o zakazie występów publicznych, o nonkonformizmie i sprzeciwie wobec wszelkich dyskryminacji, o anarchii jako stanie umysłu. Barwna opowieść o ludziach, którzy tworzyli poza normalnym, komercyjnym obiegiem, o początkach i rozwoju polskiej sceny niezależnej.

Książka Krzysztofa Grabowskiego jest bogato ilustrowana fotografiami i archiwalnymi materiałami zespołu. Całość grafiki wymyślona i wykonana przez autora nawiązuje do estetyki fanzinowej. Wycinki prasowe, plakaty, okładki wydawnictw, a kończąc na reprodukcjach zina "Azotox" wydawanego przez zespół uzupełniają doskonale wspomnienia autora i teksty Dezertera.


fragment:

Coś jakby wstęp, choć nie lubię tego słowa.

Koniec lat 70., czyli schyłkowy Gierek, to czas, kiedy polska muzyka rockowa właściwie nie istniała. Po boomie lat 60. i późniejszym rockowym rozwoju zespołów bigbitowych nastąpił czas posuchy. Być może muzycy grający wtedy rocka oburzyliby się, ale niestety tak to wyglądało z perspektywy mojego pokolenia – ludzi, którzy mieli dopiero naście lat (choć oczywiście przyznać trzeba, że zdarzały się progresywne odloty, mam tu na myśli przede wszystkim SBB). Media PRL, będące oczywiście pod stałą kontrolą cenzury, pozwalały co prawda wyrobić sobie jakąś orientację w muzyce zagranicznej, ale preferowały krajowych wykonawców, którzy proponowali bezpieczny, miałki przekaz lub zwyczajnie śpiewali o niczym. Muzyka rockowa nadawana była tylko w wybranych audycjach radiowych. Tymczasem na Zachodzie ilość fantastycznego rocka była wręcz powalająca.
W Polsce ekipa towarzysza Gierka proponowała rozrywkę na miarę swoich wyobrażeń o potrzebach klasy pracującej. Festiwale piosenki żołnierskiej, radzieckiej itd., itp. miały się bardzo dobrze, ponieważ były ważnym elementem propagandowej maszyny. A ponieważ „gwiazdy” ówczesnej estrady musiały z czegoś żyć, chętnie brały w tym udział. Dominowały kolorowe pióra i cekiny, a stuprocentowa uległość wobec komunistów gwarantowała wykonawcom w miarę bezpieczny żywot.
Płyty nagrywali muzycy, którzy byli zaakceptowani przez „urzędników od kultury”. Koncertowanie również było poważnie utrudnione i chodziło nie tylko o uzyskanie ministerialnego pozwolenia na wykonywanie zawodu muzyka. Kluby prywatne nie istniały, ponieważ własność prywatna była piętnowana, a kluby studenckie pełniły funkcję kuźni talentów dla Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Oczywiście jest to pewne uproszczenie, ale ogólny obraz był mniej więcej taki.
Kiedy w 1976 roku wprowadzono w Polsce kartki na cukier, był to spektakularny sygnał, że w kraju zaczyna się dziać coś niedobrego – choć z perspektywy czasu można przyjąć, że był to sygnał raczej pozytywny. Społeczeństwo nagle dowiedziało się, że ludowa władza, która ponoć tak chętnie opiekowała się społeczeństwem, zaczyna się sypać.


Format: 21.0x21.5cm
Ilość stron: 336
Oprawa: Twarda
Wydanie: 1


Wydawca: Kayax / Agora



Data wydania: 2010-11-30