Autor: Matthew Pearl
Tytuł: Zagadka Dickensa



Matthew Pearl ponownie w mistrzowski sposób łączy kryminalną intrygę z literacką zagadką, oferując czytelnikom Klubu Dantego oraz Cienia Poego ostatnią część tryptyku, równie kunsztowną i zajmującą jak poprzednie. Tym razem intryga połączy trzy kontynenty: Amerykę, Europę i Azję. Wraz z bohaterami wkroczymy w świat wojen między wydawcami, literackich piratów oraz handlarzy opium. Oto kolejny znakomity thriller młodego amerykańskiego autora, z wartką akcją, mistrzowsko budowanym suspensem i niebanalną literacko-kryminalną zagadką.

W "Zagadce Dickensa" Matthew Pearl sięga po jedną z największych tajemnic światowej literatury. Czytelnicy Klubu Dantego i Cienia Poego odnajdą w tej czarującej książce wszystko to, co zachwycało ich w poprzednich: zaskakujące zwroty akcji, fascynujące i bezbłędnie podane szczegóły z życia epoki oraz pieczołowicie odtworzone fakty historyczne.

Tajemnica najsłynniejszej niedokończonej powieści w dziejach literatury powraca w nowej książce Matthew Pearla. Wraz z nią wkraczamy w świat XIX-wiecznych wojen między wydawcami, walki o prawa autorskie w Ameryce, w okres narodzin międzynarodowego handlu narkotykowego, a przede wszystkim obserwujemy fenomen niebywałej popularności Charlesa Dickensa i poznajemy intrygujące fakty z jego biografii.

Boston, 1870. Kiedy wieści o nagłej śmierci Karola Dickensa docierają do biura Fields & Osgood, amerykańskiego wydawcy jego książek, Daniel Sand, zaufany pracownik oficyny, zostaje natychmiast wysłany do portu po odbiór przesyłki zawierającej manuskrypt nieukończonej powieści Dickensa noszącej tytuł Tajemnica Edwina Drooda. Kilka godzin później ciało Daniela zostaje odnalezione w dokach, a po manuskrypcie nie ma ani śladu. W konsekwencji tych wydarzeń Osgood wyrusza w transatlantycką podróż, której celem ma być odnalezienie zakończenia powieści. Tylko w ten sposób może uratować interes wydawnictwa, a zarazem odnaleźć winnego śmierci Daniela. W podróży, pełnej przygód i niebezpieczeństw, Osgoodowi towarzyszy Rebecca Sand, starsza siostra zamordowanego posłańca. Starając się rozwikłać te zagadki, Osgood i Rebecca wpadają w sieć literackich agentów, handlarzy opium i niebezpiecznych oprychów. Szybko uświadamiają sobie, że odkrycie zakończenia ostatniej powieści Karola Dickensa jest sprawą życia i śmierci, i tylko dzięki temu można powstrzymać niepohamowanego mordercę.

Opinie:

„Przemawia do współczesnego czytelnika.”
—New York Times Book Review

„... nie znam żadnej [powieści] napisanej tak pięknie,
i z tak ciekawą fabułą jak Zagadka Dickensa Matthew Pearla.”
—Globe & Mail

„Fabuła pełna wydarzeń, zbiegów okoliczności,
przebiegłych zwrotów akcji i robiących wrażenie miejsc akcji
jest gwarancją silnych wrażeń.”
—Daily Mail (London)


strona poświęcona książce: www.dickens.wydawnictwoliterackie.pl


Fragment powieści:

Nieznajomy miał otwarty parasol, który wraz z grubą futrzaną czapką przysłaniał mu twarz. Przenikliwym spojrzeniem zlustrował ubranie Bendalla, od samej góry po kalosze. Zarechotał, wydając głębokie, urywane dźwięki. Już samą swą potężną postacią robił wrażenie, do tego miał ciemną karnację, choć nie murzyńską – może pochodził z Bengalu? Spod parasola widać było, sterczącą spod górnej wargi wykałaczkę z kości słoniowej.
Sylvanus Bendall znieruchomiał. Doszedł do nagłego, palącego wniosku: nie tylko znalazł się w niebezpieczeństwie, ale ten smagły, wąsaty mężczyzna o ciemnych oczach i gardłowym śmiechu – ten właśnie człowiek – to jego najgorszy wróg. To kara boska, oto co młodzieniec chciał dać do zrozumienia!
I pod wpływem impulsu, zapominając o logice, zapytał:
– To waść, czyż nie? To ty zdemolowałeś moje mieszkanie, a potem biuro?
Nieznajomy wzruszył ramionami, nie przestając się śmiać.
Prawnik pytał dalej, stanowczym tonem:
– Czego ode mnie chcesz? Dlaczego igrasz sobie z dżentelmenem? No już, człowieku. Gadaj!
– Czego… chcę? Dickensa! – I powtórzył: – Dickensa!
Wymowa wskazywała na Anglika – a może „dandysa”, ten szczególny typ Amerykanina naśladującego angielskie maniery – choć chropowatość głosu sugerowała coś bardziej egzotycznego. – Nie oddałeś pan tych stron panu Osgoodowi, zgadza się?
– Też coś! – odrzekł Bendall z urazą, strosząc brwi. – Czy Osgood wynajął cię, żebyś odnalazł te papiery?
– Powiedział mu pan o tych kartkach, sir? – zapytał mężczyzna.
– Nie jego sprawa ani pańska. To wolny kraj. Zachowałem to dla siebie.
– Bardzo to poczciwe z pana strony. A jednak nie ma ich nigdzie w pańskim biurze ani w domu, co oznacza…
Nieznajomy złapał prawnika za ramię, a ten poczuł, jak z przerażenia krew odpływa mu z twarzy. Napastnik jął metodycznie oklepywać kamizelkę Bendalla, wreszcie zlokalizował zwitek.
– Próbujesz mi rozkazywać? Oddaj je natychmiast, zanim każę ci je połknąć! – Wyszarpnął kartki i pchnął Bendalla tak mocno, że ten wpadł prosto do kałuży.
Bendall odetchnął z ulgą, że tylko trochę ucierpiał, ale już po chwili ogarnął go gniew. Napadnięto na niego i sponiewierano go na środku ulicy, a zrobił to człowiek, który także splądrował mu dom i biuro. „Sam wyplenię źródło tego zła” – powiedział swojej gospodyni i zamierzał dotrzymać słowa! Nadszedł czas, by wykorzystać okazję. Bendall, odzyskując odwagę, podniósł się i popędził za złodziejem.
– Czekaj! – zawołał.
Nieznajomy szedł dalej.
Sylvanus biegł, wymachując pięścią.
– Jeśli nie wrócisz i nie wytłumaczysz się, pójdę prosto na policję i natychmiast poskarżę się panu Osgoodowi. Mów, jak się nazywasz!
Nieznajomy zwolnił.
– Herman – odrzekł ulegle. – Nazywają mnie Herman. – Wypowiadając te słowa, jednym zdecydowanym ruchem odwrócił się i kłami sterczącymi z gałki wieńczącej laskę rozciął Bendallowi gardło. Ten rozpaczliwie usiłował złapać powietrze, wreszcie upadł. W posępnym pejzażu New Land nie było nikogo, kto by usłyszał ostatni rozpaczliwy oddech Bendalla.
Herman pochylił się i kilka razy wbił leżącemu nóż w kark. Wykałaczkę i parasol trzymał w tej samej pozycji, nawet wtedy gdy ostrze przecinało kręgi szyjne prawnika.



tłum. Ewa Rudolf
stron 490
format A 5, oprawa broszurowa i twarda




Independent.pl jest patronem medialnym książki

Wydawca: Wydawnictwo Literackie



Data wydania: 2010-05-19