Kolejny marzec i kolejna płyta Oranżady. Propozycja bardzo ciekawa z co najmniej kilku powodów. Oranżada nadal serwuje nam psychodelicje, na które zdaje się ma wyłączność - tak więc takiej muzyki gdzie indziej nie usłyszycie. Muzyka na „Drzewa w sadzie zdzikły” znacząco różni się od tego co mogliśmy usłyszeć na debiutanckiej płycie „Oranżada”. Różni się zarówno za sprawą kompozycji jak i sposobu zrealizowania nagrań. Zespół nie wyzbył się także swojego stylu i brzmienia, dzięki temu jego fanów z pewnością nie ubędzie.

Na płycie znalazło się 8 kompozycji, z czego większość to motoryczne utwory-piosenki, w których nie ma miejsca na refreny. Jest natomiast miejsce na transową sekcję, zadziorne i fruwające gitary, a także saksofon i np. gnieciony makaron. W dwóch utworach wykorzystano teksty znanych poetów: „Szare eminencje zachwytu” Mirona Białoszewskiego oraz napisany przez Bohdana Loebla specjalnie dla Oranżady tekst „Brzytwa świtu”.

Warto posłuchać i warto mieć! Warto tym bardziej, że tą płytą inauguruje swoją działalność nowa niezależna wytwórnia MikroFON.

Patronat Medialny:
Radio BIS, Serpent.pl, Independent.pl, Niezla-Agentka.pl, Gery.pl


Data wydania: 2006-03-15


Independent.pl jest patronem medialnym tego produktu.

Powiązane:


MikroFON
Oranżada

powiązania